Pirackie mapy GPS. Policjant nie może tego sprawdzić

fot: Marcin Wichary/CC/Flickr
Osoba, która ma zainstalowany w samochodzie GPS z pirackim oprogramowaniem, nie musi obawiać się ani policji, ani służby celnej.
Policjant nie ma prawa sprawdzać wnętrza samochodu podczas rutynowej
kontroli drogowej. Nie może więc też zweryfikować legalności zainstalowanego w aucie sprzętu GPS.
- Funkcjonariusz może skontrolować wnętrze samochodu i znajdujące się w nim przedmioty jedynie wtedy, gdy ma uzasadnione przypuszczenie popełnienia przestępstwa - tłumaczy Dziennikowi Gazecie Prawnej Piotr Wołkowicki, adwokat z kancelarii Olszewski, Tokarski i Wspólnicy.
Prawnik dodaje, że każde sprawdzenie wnętrza samochodu jest przeszukaniem i musi być zatwierdzone przez sąd lub prokuratora.
Dziennik Gazeta Prawna podkreśla, że choć nie ma regulacji, które ułatwiają wykrywanie użytkowników pirackiego oprogramowania GPS, kierowcy powinni mieć świadomość, że instalując je w swoi ch autach, naruszają prawa własności intelektualnej.
| Czytaj więcej o piractwie komputerowym w Money.pl |
|
|
Kontrola skarbowa sprawdza legalność oprogramowania Kontrole w firmach ruszyły w tym tygodniu. Eksperci popierają walkę z piractwem, twierdząc że negatywnie wpływa na gospodarkę. |
|
Ściągnęli 1,2 mld piosenek. Nielegalnie Najnowsze dane pokazują, że internetowe piractwo w Wielkiej Brytanii ma się dobrze. |
|
Mniej piratujemy, ale gospodarka traci miliardy Ograniczenie piractwa komputerowego o 10 proc. podniosłoby PKB o 3 mld zł. |

z tego co wiem za granicami Polski policja może i potrafi sprawdzac
legalność map. słyszałęm o surowych karach za to w Czechach
W takim razie nie mogą też sprawdzić czy ma się zainstalowany antyradar?!
Zgodnie z prawem autorskim policja nie ma prawa nic kontrolować tylko
poszkodowany. W Polsce panuje nadgorliwość policji i błędna interpretacja
prawa autorskiego. Nie daje ono żadnych praw policji. Można jej odmówić
kontroli.
Niedługo problem zniknie sam Mapy google i nawigacja. ;-))
darmo, to można miec chore gardło ;-)))
ostatnio jadąc z Wawy do Chałup spierałem się z kolegą, który miał
nawigację nokii w telefonie, że należy jechac przez Grudziądz aby
dostać się na autostradę w Nowych Marzach. On miał jak byk autostradę
od Torunia i tamtędy pojechał. Dokąd dojechal, to się domyślcie...
niemyślenia...