Nieuczciwe firmy: Zobacz jak oszukują najczęściej

fot: PAP/ITAR-TASS
146 milionów złotych kar wymierzył w ubiegłym roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nieuczciwym firmom. Najczęstsze problemy klientów to rozpadające się buty, wadliwy sprzęt RTV AGD, czy wątpliwej jakości usługi telekomunikacyjne i budowlane. Kontrolerzy ostrzegają też przed towarami przeterminowanymi, które wykrywali w sklepach częściej niż w ubiegłych latach.
W ubiegłym roku firmy zapłaciły blisko 82 mln zł kar.
Przedsiębiorcy jednak często nie zgadzają się z decyzją UOKiK, odwołując się do sądów. W efekcie zasądzone kary czasami są zmieniane, zdarza się też, że przedsiębiorca płaci je nawet kilka lat po decyzji UOKiK.

Źródło: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta
Małgorzata Cieloch, rzecznik UOKiK podkreśla jednak, że to nie zasądzone kary świadczą o skali i skuteczności działalności urzędu. – Bo czasami decyzja dotyczy jednego przedsiębiorstwa, a czasami wielu, jak na przykład w przypadku kartelu cementowego – tłumaczy Cieloch.
W ubiegłym roku urząd szczególnie wziął pod lupę sektor usług finansowych. A to dlatego, że liczba skarg konsumentów zgłoszonych do miejskich i powiatowych rzeczników praw konsumenta, dotycząca usług bankowych wzrosła z 7,6 tysiąca w 2007 roku do ponad 10 tysięcy rok później. Najwięcej było ich w województwach małopolskim i mazowieckim, najmniej w podlaskim i świętokrzyskim.
UOKiK karze przedsiębiorców głównie za ograniczanie konkurencji na rynku (na przykład przez zmowy cenowe) i nadużywanie pozycji dominującej.
Skargi dotyczyły m.in. wprowadzania w błąd co do wysokości oprocentowania, prowizji i innych opłat za obsługę kredytów hipotecznych czy bezprawnego wpisywania do bazy nierzetelnych dłużników bankowych. Ponad 5 mln zł kary wymierzył Urząd bankowi PKO BP, za wprowadzenie konsumentów w błąd w trakcie kampanii reklamowej lokaty terminowej Max Lokata.
UOKiK działa jednak w przypadku naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Natomiast w sprawach indywidualnych bezpłatną pomoc prawną każdy Kowalski może uzyskać u miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów. A ci skarg i zgłoszeń przyjmują coraz więcej.
Najbardziej uwierają nas buty
W 2008 roku rzecznicy do sądów skierowali ponad 870 pozwów, dochodząc praw klientów. 557 spraw zakończyło się pozytywnie, wiele jest jeszcze w toku. Dzięki interwencji rzecznika z Wadowic bank zwrócił klientowi składkę ubezpieczenia kredytu konsumenckiego, po jego wcześniejszej spłacie. Mężczyzna odzyskał 10 tys. zł.
Konsumenci, według danych od rzeczników, najczęściej mają problem z prawem do reklamacji – głównie butów, sprzętu RTV i AGD, odzieży, sprzętu komputerowego, telefonów komórkowych, elementów wyposażenia wnętrz.– Te nieszczęsne buty to problem od wielu lat. Bo chociaż kupujący coraz bardziej zdają sobie sprawę z posiadanych praw, często zniechęcają się przy pierwszej odmowie reklamacji. A producenci obuwia z uporem powtarzają na przykład, że buty były używane niezgodnie z przeznaczeniem. I konsument zamiast walczyć dalej, daje za wygraną – mówi Cieloch.
Podobnie odwieczną zmorą Polaków są usługi telekomunikacyjne (telefon, internet), operatorzy stacjonarni i komórkowi, usługi turystyczne i finansowe.
Są jednak też problemy sezonowe, jak choćby skargi na deweloperów, podczas boomu mieszkaniowego kilka lat temu.
Rzecznicy praw konsumenta interweniują najczęściej wtedy, gdy przedsiębiorca m.in. odmawia przyjęcia zgłoszenia reklamacyjnego lub nie przestrzega 14-dniowego terminu na jego rozpatrzenie. W 2008 r udzielili oni ponad 300 tysięcy porad i prawie 50 tysięcy razy podejmowali interwencje na rzecz konsumentów. Rok wcześniej było to odpowiednio: ponad 250 tysięcy porad i blisko 40 tysięcy interwencji.
|
||||||||||||||
Ale nie tylko towary są zmorą kupujących. Poważnym problemem w 2008 roku była też jakość świadczonych usług. Wśród nich najwięcej kłopotów sprawiały usługi telekomunikacyjne, remontowo-budowlane, związane z dostawą prądu, wody, gazu czy ciepła, a także usługi turystyczne.
W przypadku usług rzecznicy pomagali najczęściej przy:
- zawyżonych rachunkach telefonicznych,
- nieprawidłowo naliczonym abonamencie,
- użyciu materiałów nienależytej jakości w przypadku usług budowlanych,
- realizacji robót niezgodnie z projektem.
| Najczęstsze problemy z jakością usług | |
| rodzaj usług | liczba udzielonych porad |
| telekomunikacyjne | 23 026 |
| remontowo-budowlane | 14 919 |
| bankowe (inne niż kredyt konsumencki) | 10 053 |
| związane z dostawą mediów (prąd, gaz, woda, ciepło) | 7 609 |
| turystyczne i hotelarskie | 6 925 |
Źródło: UOKiK
Przedstawiciele organizacji walczących o prawa konsumentów są zgodni co do tego, że Polacy nie tylko bardziej znają prawo konsumencie, ale i częściej z niego korzystają.
W sklepie uwaga na cenę
Joanna Jankowska z Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Warszawie zauważa, że coraz więcej kontroli inspektorzy przeprowadzają po zawiadomieniu właśnie od konsumentów.
– Najczęstszym problemem, o którym jesteśmy informowani są niewidoczne ceny, albo ceny nie podane jednostkowo. Sytuacja pod tym względem poprawia się w super- i hipermarketach, ale niestety nie jest dobrze w małych sklepach – tłumaczy Jankowska.
Poza nieprawidłowo podanymi cenami mazowieccy inspektorzy najczęściej karali przedsiębiorców za niewłaściwe oznakowanie produktów, albo używanie wag bez odpowiedniej legalizacji. – I jeszcze odwieczny problem przeterminowanych towarów, których wbrew ogólnej tendencji poprawy jakości, w 2009 roku było jednak więcej – dodaje Jankowska.
W efekcie przeprowadzonych w 2009 roku kontroli mazowiecki inspektorat nałożył ponad 1300 mandatów karnych, na łączną kwotę ponad 110 tys. zł. Do sądów grodzkich skierowano 23 wnioski o ukaranie przedsiębiorców, a sądy orzekły w sumie 13 tys. zł grzywien.
Mazowieccy inspektorzy skierowali też 41 zawiadomień o popełnieniu przestępstwa. W większości dotyczyły one wprowadzenia do obrotu wyrobów niespełniających zasadniczych wymagań (np. niebezpieczne zabawki, quad, czy girlandy świetlne), wprowadzenia do obrotu niewłaściwej jakości paliw, a także sprzedaży napojów alkoholowych bez wymaganego zezwolenia lub wbrew jego warunkom.
Do kogo po pomoc
Jeśli sklep, przedsiębiorca, czy fachowiec od usług oszukał nas, możemy wystąpić o pomoc do kilku instytucji. Bezpłatnej pomocy w całym kraju udzielają powiatowych i wojewódzkich rzeczników praw konsumenta, albo jednej z finansowanych przez budżet państwa organizacji konsumenckich (Federacja Konsumentów, Stowarzyszenie Konsumentów Polskich).
Znajdź rzecznika praw konsumentów w Twoim mieście.Jeśli spotkamy się z łamaniem prawa w sklepach, możemy powiadomić Inspekcję Handlową. Jak podkreśla Jankowska, inspektorzy sprawdzą każde imienne zgłoszenie (wystarczy zadzwonić, wysłać list lub e-mail). Zgłoszenia anonimowe też są wykorzystywane, ale rzadziej.
Poza tym, szczególnie przy problemach związanych z regulacjami międzynarodowymi, możemy skorzystać z pomocy organizacji działających w UE:
- European Association for the Co-ordination of Consumer Representation in Standardisation (ANEC) -www.anec.org
- Bureau Europeen des Unions des Consommateurs (BEUC) - www.beuc.org
- Communaute Europeenne des Cooperatives (Euro Coop) - European Community of Consumer Cooperatives - www.eurocoop.org
A także organizacji międzynarodowych, np.
- Econsumer - www.econsumer.gov
- Organisation for Economic Co-operation and Development - www.oecd.org
| Informacja i pomoc dla konsumentów |
|
| Poradnik Money.pl | |
![]() |
Jak załatwić reklamację? Hasła typu Po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględniamy łamią nasze prawa konsumenckie. Warto o tym pamiętać, bo zareklamować możemy każdy produkt, jeśli jest wadliwy, albo niezgody z umową kupna. Czytaj w Money.pl |



PROSPERITY LINK INTERNATIONAL
nie współpracujcie z nimi, mieszczą się we Wrocławiu na ulicy Bałtyckiej
ALLIANZ to typowy oszust szczególnie gdy chcesz zerwa c umowę oc Trzymaj
polisy nawet stare conajmniej 2 lata
Dzisiaj , jak wynika z życia codziennego , jest ogólne przyzwolenie na
wszelkie oszustwa.
Dzisiaj oszukuje każdy ,gdzie tylko może. Piekarz na pieczywie zaniża wagę
, gramaturę, podobnie jest przy produkcji wędliny i innych produktach
spożywczych. W sklepach oszukują na wadze , w kasach kasjerki wydają mniej
reszty niż należy zwłaszcza w sklepach prywatnych.
Firmy ubezpieczeniowe nagminnie nie wypłacają całości kwoty za szkody
komunikacyjne .
Nasz primer kilka lat temu przed wyborami też obiecywał nam "góry
złote"...
Jednym słowem ,jeden wielki burdel w tym kraju wolności i demokracji.
Właścicielem www.za30lat.pl jest:
MEGAPLIKI INTERNET TECHNOLOGIES Szwed i Świegoda Sp.j.
Piotr Szwed
http://www.facebook.com/profile.php?id=100001243728721
Tomasz Świegoda
http://www.facebook.com/profile.php?id=100001053170645
telefony do obu panów:
kom. 791 240 024
kom. 512 360 090
Firma promuje się jako godna zaufania firma programistyczna tymczasem
chwyta się manipulacji i nieuczciwych praktyk dla zarobienia kilku
złotych.
FIRMA STUDIO-PRZEM STUDIO-PRZEM
Małe Łunawy 3
86-200 Chełmno
NIP: 875 150 24 91
tel. 697 423 327
e-mail: biuro@studio-przem.pl badz BLUEPRINT bo tak na allegro sie
podpisuje oszukala mniena zakupie szyldu i wyparla sie rozmowy i ustalen
mailowych, sprawa bedzie podana do sadu gdyz jestem unikany, telefon jest
odbiuerany tylko z zastrzezonych, na mail nie ma odpowiedzi do tej pory
nie otrzymalem obramowania do tego szyldu ustalonego wczesniej mailownie
" rama , blacha ocynkowana łącznie potrzeba 15 metrów blachy-
270zł" prosilem o pokiwitowanie wyslania tego towaru, cisza!!!
Uwazam ze towar nie jest laminowany oraz zostal zle zabezpieczony gdyz
jest caly porysowany koszt laminowanie ustalony wczesniej to 132zł
Wysyłka miala byc GRATIS a Panska firma nie dotrzymala terminu dostawy i
sam musialem pokryc koszty wysylki dalej
Szyld jest nie rowno pociety, sa miedzy laczeniami braki gdzie przy
laczeniu szyldow litery nie przylegaja do siebie oraz calosc szyldu w
polaczeniu 3 czesci zeby dopasowac sie do dolnej ramki wychodzi nierowno
tzn wychodza schody kazda czesc szyldu jest albo 2-3cm nizej albo wyzej.
Cena jaka ustalilismy przez telefon oraz jaka byla na allegro odbiegala i
zostala zawyzona na proformie. OSTRZEGAM przed Panem Przemkiem w rozmowie
telefonicznej cytuje jego slowa powiedzial. "Udowodnij mi to
frajerze"
Oszust - Eniro Panorama firm. Manipulują kosztami, konkretniej ich
przedstawiciele. Walka z takimi to: po 1) duża strata czasu, po 2) duże
koszty, po 3) pewna przegrana bo oni umieją swoje oszustwa zalegalizować.
Nie ufajcie im. Ostrzegam i pozdrawiam.
największym złodziejem jest Sygma dawniej cetelem bank, naciąga bezprawnie
klientów na różne dodatkowe opłaty i prowizję, ta instytucja to skandal na
PL rynku, powinno się im zabrać licencję bankową- słowo bank to
zdecydowanie dla nich za dużo!!, poziom obsługi klienta to DNO
I kto te kary płaci?. My, klienci. Firmy sobie poradzą, a jelenie -
klienci płacą więcej i jest pozornie OK.
FIRMA OBUWNICZA BATA- kupiłem u nich buty które sie rozkleiły po 3
miesiącach, gdy zareklamowałem je to powiedziano mi że je źle użytkowałem,
a buty tej firmy kupione w Londynie służyły mi kilka lat.
Wniosek taki że na Polskę mogą dawać jakieś badziewie robione Bóg wie
gdzie. Uważajcie na tę firme bo to nie jest firma Bata która działała
przed wojną
(adidasy) synowi na wiosnę kilka tygodni przed "zieloną szkołą". Po
DWÓCH (!) tygodniach od zakupu (a że jeszcze było zimno więc mało w
nich chodził) zaczęła się kruszyć podeszwa. Oddałem do reklamacji i po
2-3 tyg. wróciły z adnotacją "zniszczone z winy użytkownika"
(dysponuję xero) i odmówiono reklamacji. Niestety zależało mi żeby syn
miał cokolwiek na wyjazd więc dałem spokój. Wiedziałem że jak zacznę
wojować to nie wrócą przed wyjazdem. Ciekawe jak można zniszczyć buty
w tak krótkim czasie...
Popatrzcie tylko jakiej jakości usługi i za jaką cenę oferuje nam rząd !
I to PRZYMUSOWO !!!
jaki rząd - takie firmy
A gdzie złodzieje z ENERGII SA !!!!!!!!!!
Wina leży po stronie kolejnych rządów ,bez względu na ich kolor to właśnie
kolejne rządy nie chroniły rynku wewnętrznego , ale chyba mieli w tym
interes żeby wpuszczać najgorsze gówno z chin i robią to do tej pory ,
niszcząc przy okazji i w sposób zamierzony produkcje i przemysł krajowy.
Konsumenci polscy kupują w wielkich marketach chiński buble na pozór
tańsze , przez co bogacą pewna grupę złodziei , a przy okazji niszcząc
swój przemysł , tym samym powiększają bezrobocie . trzeba pamiętać że kary
niczego nie zmienią , bo ci ukarani zawsze będą mieć na to kasę z
frajerów , czyli konsumentów którzy nie mają wyboru i w dalszym ciągu będą
te buble i śmieci chińskie kupować.
są tylko odcienie.
Kupując Chińskie za 5zł a nie 'Europejskie' za 10zł jestem 5zł do
przodu i to jest DOBRZE i nikt mi nie wciśnie, że zabieram prace
rodaczkom. Gospodarka to system naczyń połączonych, żeby importować
też skądś kaske trza mieć. Samowystarczalność ekonomiczna = bida.
gdyż niektóre firmy specjalnie obniżają ceny produktów, licząc na
zwiększenie popytu."
To ujawnia pewną obowiązującą wizję konsumenta: niepiśmienny, naiwny,
myśli, że za 1,50 będzie miał frykasy.
Typowe bicie piany.Nie jest ważne jaką karą ukarali,tylko ile kary Z A P
Ł A C I L I.Takie kary w Polsce powinny być nakładane codziennie,bo za
dużo jest oszustów.
zmienią. Klienci przy braku alternatywy, sami te kary sfinansują tym
firmom będąc zmuszonym kupować ich produkty.
gdzie do wyciągnięcia jest spora kasa od razu powinno pojawić się
wielu producentów - pieniądz nie śmierdzi. Czy to czasem nie
kontrole i regulacje zmniejszają konkurencyjnosć?
przecież nie mieści się w socjalistycznej główce.
W państwie, w którym jest ponad 300 KONCESJI I POZWOLEŃ dotyczących
prowadzenia działalności gospodarczej, prawdziwej konkurencji praktycznie
nie ma. Nic dziwnego, że ceny coraz wyższe a jakość coraz niższa. Rząd za
to może się chwalić "osiągnięciami" UOKIK i dalej produkować kolejne
ograniczenia.
konkurencja. To właśnie rywalizacja o klienta sprawa, że złe firmy
wypadają, a zostają tylko to, którą potrafią spełnić oczekiwania
klienta. Jeszcze nigdzie na świecie żaden urząd nie zadbał tak dobrze
o potrzeby klienta jak robi to wolny rynek.
"Afera hazardowa „warta” być może 0,5 mld PLN skutecznie
przesłania megaaferę, w której Polska straciła jakieś 1500 mld
PLN."...
---Przekazano obecnie w obce ręce zasoby gazu w ilości ok. 1,5 bln m3
(na ok. 150 lat zapotrzebowania obecnego Polski) za ok. 1% wartości
(opłaty koncesyjne za wydobycie – 5,63 PLN/1000m3)ze stratą ok.
2000 mld PLN
http://1616.salon24.pl/155948,megaprzekret
"Już za kilka tygodni koncerny Exxon, Chevron, Conoco i Marathon
zaczynają w Polsce poszukiwania złóż gazu w pokładach łupków.
Prognozy mówią o zasobach od 1,5 do 3 bln metrów sześciennych gazu w
Polsce "
www.polskatimes.pl/fakty/kraj/230151,zasady-na-ktorych-kupujemy-gaz-z-
rosji-wszedzie-ida-juz-do,id,t.h tml
Im więcej socjalizmu - czytaj obecnego faszyzmu w państwie, tym więcej
bubli na rynku!
I tyle w temacie.
socjalizm PONADnarodowy. Socjalizm europejski! W porównaniu z
komunizmem faszyzm to marzenie.
wolny rynek = konkurencja = spadek cen + poprawa jakości
ale w PL gdzie na każdego przedsiębiorce czekają niezliczone kontrole,
zdobywanie pozwoleń za łapówki itd itp wolnej konkurencji nie ma. Mamy
gospodarkę centralnie planowaną i to jest przyczyną wysokich cen przy
niskiej jakości. Najlepiej to widać na spożywce, alkoholach, energii i
paliw. Natomiast głupi artykuł uderza w RTV i odzieżówke coby w główkach
mieszać ciemnemu ludowi. Przypomnijcie sobie ceny RTV, AGD, odzieży czy
wycieczek choćby 10 lat temu i porównajcie ze spożywką. Od razu widać
eferkty unijnej polityki rolnej. A UE chce najwyraźniej tą politykę
rozszerzć na inne sektory
..."Bezpłatnej pomocy w całym kraju udzielają powiatowych i wojewódzkich
rzeczników praw konsumenta"... W przypadkach większych spraw, gdzie
konieczna jest interwencja Sądu, Rzecznik odmawia. Rzecznicy podlegają
swym Prezydentom miast a tu zaczyna się polityka. Głównie zajmują się
mediacją, braniem kasy /naszej/ i trwaniem. Sam to w tej chwili
przerabiam.
...A co z nieuczciwymi Devloperami?.... Kto się za nich weźmie i ich
dziwną symbiozę z PINB?...
Tak to jest jak zaczyna się konkurować ceną a nie jakością.
Ale sami Polacy tego chcieli czyli niskich cen!
zatrudnienie spada. Myślisz, że w takiej sytuacji ludzie będą kupować
buty za 200 zł, bo "jest lepsza jakość"? (zwłaszcza że wyższa cena nie
zawsze odzwierciedla wyższą jakość).