Nasilają represje. Dysydent dostał 10 lat za teksty w internecie

fot: Philip Jägenstedt/CC/Flickr
Li Tie został skazany przez sąd w Wuhan za podżeganie do obalenia władzy państwowej - powiadomili jego bliscy.
Zdaniem agencji AFP, wyrok zapadł na fali nasilenia represji wobec oponentów partii komunistycznej. Li Tie redagował teksty wzywające do reform demokratycznych w Chinach i rozpowszechniał je przez internet.
Wieloletni wyrok jest podobny do kilku innych wydanych przez sądy w Chinach w ostatnich tygodniach. Pod koniec grudnia na dziewięć lat więzienia został skazany za eseje prodemokratyczne dysydent i pisarz Chen Wei, kilka dni później karę 10 lat więzienia za podobne zarzuty otrzymał dysydent Chen Xi.
Według niezależnych obserwatorów władze chińskie chcą wzmocnić nacisk na swych krytyków oraz kontrolę nad mediami w bieżącym roku, kiedy jesienią nastąpi zmiana na szczytach władz w Pekinie.
| O chińskich represjach czytaj w Money.pl | |
|
Chiński dysydent chce wrócić do polityki Hu Jia, którego władze wypuściły z więzienia, powiedział: Chcieli żebym prowadził przeciętne życie i nie sprzeciwiał się reżimowi, a reżim jest okrutny. |
|
Chiny: Czołowy dysydent wyszedł na wolność Hu Jia został w niedzielę zwolniony z więzienia pod odbyciu kary 3,5 roku pozbawienia wolności za działalność wywrotową. |
|
12 lat więzienia za krytyczny artykuł Qi Chonghuai napisał o przedstawicielu władz lokalnych, który pobił kobietę, która spóźniła się do pracy. |

Nie można dopuścić przecież do zmiany polityki w Chinach na
demokratyczną... groziłoby to Zachodowi utratą taniej siły roboczej i
oznaczałoby dla globalnych korporacji wielką tragedię. Dlatego właśnie
Zachód obserwuje z niepokojem wszelkie próby zmiany polityki na
demokratyczną... podobnie zresztą jak na całym trzecim świecie, gdzie
najważniejszym celem politycznym jest wspieranie dyktatorskich reżimów
umożliwiających korporacjom zachodnim eksploatacje surowców mineralnych i
taniej siły roboczej... proces trwający od czasów kolonialnych