Napisał na Facebooku "Bóg nie istnieje" i grozi mu za to więzienie

fot: Lincolnrogers/Dreamstime.com
31-letni Alexander Aan został zatrzymany przez policję, kiedy jego uwagi zamieszczone na portalu społecznościowym Facebook wywołały oburzenie opinii publicznej w Sumatrze Zachodniej.
Mężczyzna został zaatakowany przez tłum w drodze do pracy.
W liczącej 240 milionów ludzi Indonezji islam jest religią dominującą, wyznaje go 86 proc. mieszkańców. Indonezyjczycy mogą wyznawać inne religie, ale ateizm jest zabroniony.
Jak poinformowała policja, mężczyźnie zarzuca się, że wykorzystał sieć społecznościową w celu szerzenia treści łamiących prawo. Zatrzymany miał również skłamać w podaniu o pracę, twierdząc że jest muzułmaninem - dodała policja.
| Czytaj w Money.pl | |
|
Kara za obrażanie w internecie. Kiedy i jaka? Obrażanie lub pomawianie różnych osób w internecie nie jest bezkarne. Coraz częściej szkalowani dochodzą swoich praw. |
|
Kongresmeni przestraszyli się internautów? Są nowe decyzje w sprawie ustaw, przewidujących karanie dostawców internetu tolerujących piractwo. |
|
Zamknęli serwis, hakerzy się mszczą Chodzi o serwis internetowy Megaupload.com, ukarany za masowe łamanie praw autorskich. Strona była popularną platformą darmowej wymiany filmów, seriali, muzyki i innych plików. |

Kiedy w Polsce?
Chyba już niedługo.
Voltaire powiedział, że "gdyby Bóg nie istniał, należałoby Go
wymyślić". Istnienie nadprzyrodzonej siły, która wszystko może i przed
nikim za swe uczynki nie odpowiada jest dla wielu ludzi ostatnim oparciem
i Najwyższą Sprawiedliwością. Moim zdaniem wystarczy "gehenna",
ludzie powinni zachować powściągliwość w karaniu niewiernych.
Miał rację, bo skąd tylu idiotów...
U nas za bluźnierstwo można dostać "najwyżej" 2 lata.
Całkiem jak u nas