2010-07-01 19:50
Napieralski chce zmiany ustawy dezubekizacyjnej

fot: PAP/Tomasz Gzell
Siemiątkowski powiedział dziennikarzom, że on i inni byli szefowie służb specjalnych przyszli w sprawie 4 tys. podległych im niegdyś funkcjonariuszy, którzy w wyniku obowiązującej ustawy (tzw. ustawy dezubekizacyjnej) utracili emerytury, a którzy - w ich ocenie - nie zasłużyli sobie na to. Jak zauważył, w 1990 roku, kiedy stawali do weryfikacji, państwo polskie obiecywało im pełnię praw, w tym praw emerytalnych.
- Dotyczy to także tych, którzy są jeszcze w służbach, ale za rok, dwa odejdą na emeryturę i za okres służby przed 1990 rokiem będą otrzymywać emeryturę według jednego wskaźnika. To ich w jakimś stopniu frustruje i powoduje pewien stan niepewności - uważa Siemiątkowski. Od tego roku oficerowie cywilnych służb specjalnych PRL dostają niższe świadczenia - obliczane według wskaźnika w wysokości nie 2,6 proc. podstawy wymiaru za każdy rok służby za lata 1944-1990 - jak dotychczas, lecz 0,7 proc. (przelicznik zwykłej emerytury to 1,3).
Jak podkreślił Siemiątkowski, byli szefowie służb - zarówno z rządów prawicowych, jak i lewicowych - kierują się nie tylko przesłanką socjalną, ale głównie moralną. Ci oficerowie nie zasłużyli sobie na takie potraktowanie przez ustawodawcę - argumentował Siemiątkowski. Zdaniem byłego szefa UOP, należy wyjąć spod już obowiązującej ustawy tych 4 tys. funkcjonariuszy, którym zostały obniżone emerytury. Przypomniał też, że klub Lewicy na wszystkich etapach pracy nad ustawą konsekwentnie bronił oficerów pozytywnie zweryfikowanych. Siemiątkowski nie wyklucza też spotkań z przedstawicielami innych klubów.
Napieralski zapewnił w rozmowie z dziennikarzami, że będą złożone specjalne propozycje w tej sprawie i czeka na nie od szefów służb. Jak mówił, funkcjonariusze, którzy już raz zostali pozytywnie zweryfikowani przez państwo teraz zostali zweryfikowani ponownie, ale negatywnie. - To jest nieuczciwość - uważa szef Sojuszu. Jak podkreślił, ci ludzie wykonują odpowiedzialną i trudną pracę, o której my nie wiemy.
(PAP)
ZOBACZ TEŻ:
Siemiątkowski znów na ławie oskarżonych
Byłemu szefowi i dwóm wysokiej rangi oficerom UOP grozi 5 lat więzienia.

NAPIERALSKI TO MARIONETKA W REKACH SARYCH KOMUNISTOW
TRZESACYCH SIE O SWOJ BYT W RP.
I prysł czar nowoczesnej lewicy,dalej wracaja demony przeszlosci i Urban z
wywalonym jezorem.Tak naprawde nic sie nie zmienilo ,towarzysze trzymaja
sie razem jak kamraci z "Odessy".Przykre jest to ze tak latwo zapominamy
o tych ktorzy zgineli w PRLu i jak dzisiejsi euroentuzjasci chcieli bronic
socjalizmu jak niepodleglosci
postęp. Jeżeli kotś nie popełnił przestępstwa, to nie można go karać
tylko dlatego, że pracował w służbie PRL - a przypomnę, że SB i inne
służby nie zostały uznane za organizacje o charakterze przestępczym.
dzialajace na szkode wlasnego narodu
Wpis usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
jesteś 3,14 zda .Przypomnę zamordowanie dwoch studentów przez policję
[pomyłka amunicji] ale to są ofiary Tak samo 40 tu górników zginęli w
pogoni za szmalem to też są ofiary.Nie myśl że ta wspaniała demokracja
nie ma ciemnych stron.
http://gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/58/3268/korwin-mikke-poparl-kacz
ynskiego