Łatwiej będzie rozwiązać umowę z operatorem

fot: PAP/EPA
Konsument usług telekomunikacyjnych, który nie zostanie poinformowany o zmianie warunków umowy, regulaminu, czy też niekorzystnej zmianie cennika, będzie mógł odstąpić od kontraktu bez żadnych konsekwencji. Natomiast osoba korzystająca z telefonu na kartę otrzyma regulamin świadczenia usług wraz z zakupem startera.
Takie są założenia najnowszego projektu nowelizacji prawa telekomunikacyjnego, opracowanego przez Ministerstwo Infrastruktury, do którego dotarła Gazeta Prawna.
Zgodnie z projektem, do kompetencji prezesa Urzędu Telekomunikacji Elektronicznej ma należeć prowadzenie centralnej bazy numerów przeniesionych. - Operatorzy publicznych sieci telefonicznych będą więc musieli połączyć z bazą swoje sieci bezpośrednio, lub za pomocą sieci innego operatora w celu jej aktualizacji. Konsument zyska w ten sposób informacje, które pozwolą mu zredukować koszty połączeń - zauważa gazeta.
- ZOBACZ TAKŻE:
- Resort infrastruktury popiera tańszy roaming
- Niższe opłaty za mobilny internet
- SMS-y w roamingu będą tańsze?
- 82 proc. Polaków ma telefon komórkowy
- Wiadomości z kraju na Twojej stronie internetowej
Baza prowadzona przez UKE pomoże służbom ratowniczym w szybkim uzyskaniu informacji o lokalizacji osoby wzywającej pomocy na numery alarmowe: 112, 999, 998 czy 997.
Zmiany są istotne z punktu widzenia praw użytkowników usług telekomunikacyjnych - uważa Anna Stróżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Liczy ona, że dalszy proces legislacyjny nie osłabi proponowanych rozwiązań, dzięki którym UKE uzyska skuteczne narzędzia egzekucyjne - czytamy w Gazecie Prawnej.
tagi

po pierwsze Prezes UKE, ma na nazwisko StrEżyńska:), po kolejne, możliwość
rozwiązania (nie odstąpienia-inne skutki prawne) od umowy o świadczenie
usług telekomunikacyjnych (a nie kontraktu-żargonowy "kontrakt" występuje
tylko u jednego z operatorów:), przewidziana jest w obecnej ustawie Prawo
telekomunikacyjne, zmiana cennika na niekorzystny- jest zdarzeniem
wyłaćznie hipotetycznym, co potwierdzi każdy, choć trochę zorientowany w
rynku telekomunikacyjnym. ceny apratów, usług tanieją a nie drożeją. a co
do pojęcia "warunków umowy" i ich zmiany, to byłoby skuteczne, gdyby
polski legislator potrafił być precyzyjny. a na to raczej nie liczę. co
oznacza, że nowelizacja nieczego nie zmieni w sytuacji konsumentów, a
szkoda. posłowie, zajmują sobie tylko czas, by nie można było im zarzucić
"nicnierobienia".