1/2

fot: kprm.gov.pl
Kwiatkowski brał udział w konferencji dla sędziów rodzinnych Rodzina a Prawo i Sąd Rodzinny. - Zajmujecie się materią najdelikatniejszą z delikatnych, wasze decyzje wpływają na relacje rodzinne wielu ludzi - mówił Kwiatkowski.
Dodał, że sprawy rodzinne są niezwykle trudne z uwagi na dramatyczny ładunek emocji towarzyszących każdej z nich, dlatego ze względu na swoją specyfikę potrzebują odrębności i powinny zajmować się nimi wyspecjalizowani sędziowie, którzy oprócz wiedzy prawniczej i wrażliwości na ludzką krzywdę powinni mieć wiedzę również z takich dziedzin jak psychologia czy pedagogika. - Przy rozpoznawaniu praw litera prawa musi być często wyprzedzana przez troskę o dziecko i rodzinę - podkreślił minister.
Zaznaczył, że w ramach prac nad projektem nowelizacji prawa o ustroju sądów powszechnych nie jest planowana likwidacja sądów rodzinnych. - Nie mamy planów, żeby znikały wydziały sądów rodzinnych. Ta struktura, która jest obecnie: 330 wydziałów: 318 w sądach rejonowych i 12 w sądach okręgowych - jest prawidłowa - powiedział Kwiatkowski.
Jak poinformował, w zeszłym roku wpłynęło 1 mln 413 tys. 150 spraw rodzinnych i nieletnich, łącznie ze sprawami o rozwód i separację, sądy rozpatrzyły 1 mln 414 tys. 550 spraw. Średni czas rozpatrywania sprawy wyniósł 1,7 miesiąca, czyli był taki sam jak w roku poprzednim, przy - jak zaznaczył minister - rokrocznym wzroście liczby spraw.
Jacy powinni być sędziowie rodzinni według ministra czytaj na drugiej stronie
