Kosztowała już 400 milionów. MON wyda jeszcze miliard?

fot: Bartosz KRUPA/East News
W ciągu najbliższych kilku tygodni zapadnie ostateczna decyzja co do przyszłości korwety Gawron. Okręt dla Marynarki Wojennej jest w budowie od 2001 roku i nadal nie została skończony.
W tej chwili w MON trwają analizy umowy na budowę Gawrona - powiedział szef MON Tomasz Siemoniak. Dodał też, że sprawę korwety będzie omawiał między innymi z ministrem skarbu.
- Jeżeli chodzi o losy Stoczni Marynarki Wojennej, to pozostają one w gestii ministerstwa skarbu. Nie chcę podejmować decyzji bez konsultacji z nim - wówi Siemoniak.
POSŁUCHAJ SZEFA MON:
Minister Siemoniak przypomniał jednocześnie, że temat korwety poruszył ostatnio na posiedzeniach sejmowej i senackiej komisji obrony. Już wtedy szef MON mówił, że umowa na budowę Gawrona budzi wiele wątpliwości co podzieliła również prokuratura, która bada tę sprawę.
POSŁUCHAJ SZEFA MON:
Do tej pory na budowę korwety Gawron wydano około 400 milionów złotych. Okręt cały czas stoi w stoczni i nie nadaje się do zwodowania. Korweta będzie gotowa do użycia dopiero, jak MON zainwestuje kolejny miliard złotych.
| O sytuacji w MON czytaj w Money.pl | |
|
Ten dokument dobije polską zbrojeniówkę? Unijny przepis pozwoli startować w otwartych przetargach również zagranicznym koncernom zbrojeniowym. |

1. Pilsner ma racje "krótkookresową". Generalnie zas to HAŃBA
by kraj morski miał tak zdewastowana gospodarkę i przemysł morski
łącznie z wojennym. To jest haniebny efekt polityki Balerowicza, ale
geneza siega nienawiści Urbana-Rakowskiego do Stocznowców.
To jest efekt 20 lat dojenia Polski z nadwyżki ekonomicznej pod
pretestem "napływu kapitału" . To jest też efekt tego co
zapowidział Lewandowski - o zamienieniu Polski w kraj roboli - i ta
polityka z żekazna konsekwencja jest realizowana - teraz przez team
Belki.
2. Pamietać "za Gomułki",:
a) Polska była II na świcie producentem trawlerów przetwórni - komu
to przeszkadzało?
b) specjalizowała się produkcji "obrotnych" 10-tysięczników -
komu to przeszkadzało
c) miała zaplecze dla przemysłu stoczniowego w głebi kraju (np
Cegielski) i "nie w głębi kraju" ZAMECH w Elblągu - komu tgo
przeszkadzało?
To przeszkadzało temu z Gomułków, ktory wrócił po banicji pomarcowej
robi za eksperta gospodarczego w klubie rentierów polskich.
Wszystko razem co wyżej, m.in. uzupełnia Romana Daszczyńskiego
„Spełniony sen Adama Michnika”
3. Podtrzymuje sie zezwolenie na plucie w fizis Tomasza Wróblewskiego
(zwanego niekiedy dla zmyłki Krzysztofem) widoczną przy jego felietonach
w "Rzplitej" - czas świąt i Oktawa poświąteczna sprzyja
miłosierdziu , ale na ofertę wyboru między Lucyferem a Belzebubem, w
sposob oczywisty nie wolno przystawać nawet w okresie miłosierdzia
Oktawowego. Wybór jest mianowicie taki oferowany : ostry
"liberlny" kurs pana Tomasza względem np umów śmieciowych i
"pochylenie się" lewicowej troski GW nad ludem pracującym. (Już
widzimy kolejne garkuchnie z darmową kuroniówką).
4. Nie wzywa się narazie do nieczytania coraz bardziej rusofilskiej
"Rzepy", ale odsłania się nam nieco co zacz ów Hajdarowicz.
"Rzepa" ma ciagle niezłe strony gospodarcze i prawne.
Pisałem o tym wiele razy a to tylko jeden z wielu przekrętów i dowodów na
cudowność polskiej myśli technicznej. Myślałem, że program został już
dawno zawieszony, zwłaszcza po tak druzgocących doniesieniach prasowych.
Niestety jak widać, patologia w tym kraju jest niezgłębiona. Za to co już
wydano można by kupić kilka korwet. Mam nadzieję, że prokuratura rzetelnie
to wyjaśni a winni pójdą siedzieć a nie na nowe stanowiska.