Kalisz: Statut RAŚ niezgodny z polskim prawem

fot: Money.pl/Tomasz Brankiewicz
Szef sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Ryszard Kalisz wezwał Ruch Autonomii Śląska do zmiany projektu Statutu Organicznego Autonomii Śląska tak, by był on zgodny z polskim prawem. Zdaniem szefa RAŚ Kalisz myli projekt statutu autonomii ze statutem stowarzyszenia.
- W tym statucie są przepisy, które są po prostu niedopuszczalne - stwierdził poseł SLD. Przywołał przy tym artykuł 42 projektu statutu, który mówi m.in., że Górnośląski Sąd Administracyjny ma prawo orzekania o zgodności z ustawodawstwem górnośląskim aktów normatywnych RP w zakresie ich obowiązywania na terenie Górnego Śląska, uchwał organów samorządu lokalnego i aktów normatywnych terenowych organów administracji rządowej.Kalisz przywołał też paragraf 52 projektu statutu, według którego mienie publiczne, w szczególności lasy, stawy, nieużytki i wszelkie inne mienie nieruchome, przewidziane do realizacji celów o charakterze regionalnym, znajdujące się na terenie Regionu Autonomicznego Górny Śląsk i będące własnością Skarbu Państwa stają się mieniem regionu autonomicznego z dniem wejścia w życie Statutu.
Poseł SLD podkreślił, że Polska jest państwem unitarnym, w związku z tym nie może być mowy o autonomii jakiegokolwiek polskiego regionu. - Nie może być więc mowy o autonomii, czyli nie może być mowy, że jest inne prawo państwowe, powszechnie obowiązujące jakikolwiek region. Dlatego też uważamy, że RAŚ powinien dostosować swój statut organiczny do obowiązującego w Polsce ustawodawstwa - zaznaczył.
Jego zdaniem, jeżeliby RAŚ tego nie zrobił, wówczas odpowiednie organy, które zajmują się kontrolą statutów, w szczególności prokuratura i sąd rejestrowy powinny nakazać zmianę tych przepisów niezgodnych z polskim ustawodawstwem.
Przewodniczący RAŚ Jerzy Gorzelik, odpowiadając na apel Kalisza, powiedział, że myli on projekt Statutu Organicznego Autonomii Śląska ze statutem stowarzyszenia.
- Dziwię się, że prawnik, jakim jest pan Kalisz, popełnia takie faux pas. Odnosząc się do projektu - i to zdezaktualizowanego, bo pracujemy już nad inną wersją statutu organicznego - aktu prawnego, który dotyczy zakresu autonomii regionu, myli go ze statutem stowarzyszenia. To zupełnie inne dokumenty, które różnią się na pierwszy rzut oka dla laika, już nie mówiąc o wykwalifikowanym prawniku - stwierdził Gorzelik.
- Ta wersja, nad którą właśnie pracujemy, to pewien projekt polityczny, który wiąże się z koniecznością wcześniejszej zmiany w konstytucji. Postulat zmiany naszego pomysłu politycznego i dostosowania go do systemu, który właśnie chcemy zmienić, to jakieś totalne pomieszanie z poplątaniem - dodał. Zaznaczył też, że rejestrując stowarzyszenie Ruch Autonomii Śląska, sądy czytały jego statut i został on zaakceptowany.
Jak czytamy na stronach internetowych RAŚ, projekt Statutu Organicznego Autonomii Śląska powstał w 90. rocznicę ustanowienia (w 1920 rok) przez polski Sejm autonomii dla ziem śląskich. Projekt - jak napisano - jest wstępem do dyskusji, której zwieńczeniem ma być zmiana konstytucji i wprowadzenie autonomii dla Górnego Śląska.
| Czytaj w Money.pl | |
|
Polscy Niemcy oburzeni słowami Kaczyńskiego Twierdzą, że prezes PiS próbuje zrobić z nich obywateli drugiej kategorii. Z kolei lider RAŚ uważa, ze była to próba przedstawienia Ślązaków jako "podstępnych tchórzy". |
|
Kaszubi też czują się dotknięci raportem PiS Przewodniczący Kaszubskiego Zespołu Parlamentarnego ma nadzieję, że prezes PiS wycofa się ze słów o tej grupie etnicznej. |
|
PiS do prokuratury - za słowa prezesa o Ślązakach Tomczykiewicz: Nie spodziewaliśmy się, że w wolnej Polsce, my Ślązacy będziemy potraktowani jak V kolumna. |

Dokąd ten rząd będzie pozwalał grać na nosie agenturze utrzymywanej za
obce pieniądze.
no i co z tego?
I w najbliższych wyborach trzeba głosować na RAŚ!!!
Istniejący od 20 lat Ruch Autonomii Śląska po raz pierwszy po tegorocznych
wyborach znalazł się w regionalnym sejmiku. Wszedł w koalicję z Platformą
Obywatelską.cytat z 08:01, 14.12.2010 /Fakty TVN....... Błyskawiczna
analiza problemu nastąpiła.Co to jest 20 lat według wieczności.
Rozumiem że w ramach autonomii Śląska RAŚ .......zaproponował na
stadionie
narodowym w Chorzowie zmianę koloru ławek z biało-czerwonych na
żółto-niebieskie.......I za takie fanaberie tych panów my musimy
płacić...
Panowie rządzący do roboty bo w tym kraju trzeba gospodarzy .....a nie
piłkarzy......z pod znaku PO/RAŚ
Trzeba wybrać ludzi którzy w tym kraju wreszcie zrobią porządek.....
Fachowiec od afery hazardowej z PO...........takie oto wykręca numery w
trakcie kampanii
samorządowej.....
"Rzeczpospolita": Mieszkańcy Zabrza dostali w tych dniach tysiące
pocztówek z rycinami
przedstawiającymi Hindenburg - taką nazwę nosiło to miasto przed wojną.
Pocztówki wysłał...
Mirosław
Sekuła - przyszły kandydat na prezydenta Zabrza ...............Dobrze że
go wyborcy POgonili i
przegrał z kretesem....
A co kolejny Ślązak pan Kutz sądzi o Polsce..........Kazimierz Kutz":
Mamy w historii
takiego
naszego polskiego haka, na którym można wszystko zawiesić: utratę
państwowości. Mówiąc nieco
dosadnie, problem Polski to problem wiejskiej wywłoki. Wywłoka to
dziewczyna, która ma jakiś
feler.
Sierota albo kaleka; źle wychowana albo używana przez różnych; niemająca
własnego domu albo
oparcia
w rodzinie."
Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Jerzy Buzek, nie obawia się już
koalicji PO-PSL-Ruch
Autonomii Śląska w Sejmiku Wojewódzkim. Jak powiedział w Polskim Radiu
Katowice dążenia
decentralistyczne nie mogą być jednak realizowane przeciwko
Polsce...............
Jorg Bussek......Jak mogą dążenia decentralistyczne być realizowane
zgodnie z interesem
scentralizowanego państwa.......
A co pan Donek myśli o Polsce.............Co pozostanie z polskości, gdy
odejmiemy od niej cały
ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i
nieuzasadnionych urojeń? Polskość to
nienormalność - takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością,
kiedy tylko dotykam
tego
niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia,
geografia, pech dziejowy i
Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam
specjalnie ochoty dźwigać...
Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski - tej ziemi konkretnej,
przegranej, brudnej i
biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę
mitu. Sama jest mitem.
A co pan Sikorski POwiedział o Śląsku........W tekście autorstwa obecnego
szefa MSZ dla
kwartalnika "Foreign Affairs" z 1996 toku znalazły się
następujące
słowa: "Polskę
byłoby łatwiej reformować, gdyby można było zrezygnować z jej
wyeksploatowanych regionów
przemysłowych, takich jak Śląsk"........
wykonaniu pana Sekuły.....gdzie ubiegał się (bez POwodzenia) o
stanowisko prezydenta miasta Zabrze lub według niektórych
Hindenburg......
Co najmniej kilkanaście tysięcy pocztówek reklamujących posła Mirosława
Sekułę (PO), byłego przewodniczącego komisji hazardowej, trafiło w tym
tygodniu do skrzynek pocztowych mieszkańców Zabrza.
Sekuła jesienią będzie się ubiegał o fotel prezydenta tego miasta i chciał
w ten sposób przypomnieć mieszkańcom, że pochodzi z tego regionu –
informuje „Rzeczpospolita”.
Wysłanie pocztówek można jednak potraktować jako rozpoczęcie kampanii
wyborczej. Na ich rewersie zamieszczono apel: „dziurawy i krzywy
chodnik pod blokiem czy brak miejsc w przedszkolu? Tworzymy listę
problemów, które należy załatwić w naszym mieście”.
Tymczasem zgodnie z ordynacją wyborczą kampanię można prowadzić dopiero po
ogłoszeniu przez premiera daty wyborów samorządowych i zarejestrowaniu
komitetu wyborczego.
Sekuła tłumaczy, że nie jest to akcja wyborcze tylko poselska. Jednak na
pocztówce, która trafiła do zabrzan, nie ma nawet słowa o działalności
poselskiej prominentnego polityka Platformy.
Kontrowersji związanych z pocztówkami Sekuły jest więcej. Niektórych
mieszkańców Zabrza zbulwersował awers poselskiej pocztówki. Widnieje na
nim rycina przedstawiająca przedwojenne miasto. Na niej zamiast polskiej
nazwy Zabrza jest niemiecka: Hindenburg, Oberschlesien.
Zdaniem Sekuły to może bulwersować tylko kogoś, kto nie ma świadomości
historycznej i nie zna historii Zabrza i Śląska, która jest, jaka jest.
Tłumaczy, że użycie niemieckiej nazwy Hindenburg ma swoje uzasadnienie
historyczne, bo to był okres bardzo przyspieszonego rozwoju miasta i do
tego chce nawiązać.
Tymczasem historycy uważają, że używanie niemieckiej nazwy nie ma żadnego
historycznego uzasadnienia, bo Zabrze stało się Hindenburgiem dopiero w
1915 r. w momencie prowadzonej przez Niemców bardzo silnej kampanii
zacierania polskich korzeni na Śląsku.
Nazwa pochodzi od marszałka Hindenburga, który ułatwił Hitlerowi dojście
do władzy – podaje „Rzeczpospolita”.
POlitykierowania.
Czas na gospodarzy a nie na "piłkarzy"
udoskonalenie demokracji'' na wschodzie a w zaplacie nam
moga sie znalesc sily wrogie i na zachodzie Polski " udoskonala
nam demokracje"