Gmach Sądu Najwyższego został zdewastowany

fot: Rafalolechowski/Dreamstime
59 liter zostało skradzionych z kolumnady budynku Sądu na Placu Krasińskich od strony Pomnika Powstania Warszawskiego. W tym miejscu nie ma monitoringu.
Na 11 kolumnach znajdują się nazwy pododdziałów powstańczych. Litery skradziono z trzech kolumn. Uszkodzone zostały napisy z nazwami batalionów i zgrupowań harcerskich.
Do kradzieży doszło w połowie lipca. Informację o kradzieży liter zgłosił na policję jeden z pracowników sądu. - Jest to pierwsze w historii zgłoszenie o kradzieży z budynku Sądu Najwyższego - mówi rzecznik śródmiejskiej policji Tomasz Oleszczuk. Jak dodał, funkcjonariusze sprawdzają m.in. punkty skupu metali, ponieważ podejrzewają, że złodzieje tam mogą spróbować sprzedać skradzione litery.
Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego Sądu Najwyższego przyznaje, że nazw formacji powstańczych nie da się zrekonstruować przed 1 sierpnia - 66. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego. Przed Pomnikiem Powstania Warszawskiego dzień wcześniej zaplanowana jest uroczysta polowa msza święta, apel poległych oraz widowisko artystyczne Sztandary'44.
Wybudowany w 1989 roku pomnik ku czci bohaterów Powstania Warszawskiego zlokalizowany jest na wschodniej stronie Placu Krasińskich. Jego budowę poprzedziła zbiórka pieniędzy i surowców - granitu i brązu - potrzebnych do wykonania monumentu. Wysoki na ok. 10 metrów pomnik przedstawia postacie powstańców wchodzących do kanału i spod wielkiego pylonu.
- ZOBACZ TAKŻE:
- Wiadomości z kraju i ze świata na Twojej stronie internetowej
- Najważniejsze informacje w twojej skrzynce e-mail!
tagi

..trzeba jeszcze wiecej konkursow i propagandy jaka to u nas w POlsce
wspaniala POlicja.. A tak naprawde to ofermy jakich w Europie nigdzie nie
ma.. Poza tym ktos to ukradl z biedy i pewne nie mial NA CHLEB BO PANSTWO
LUDZI ZOSTAWIA BEZ ZASILKOW I POMOCY CO TEZ W EUROPIE JEST NIESPOTYKANE. i
LUDZIE SIE POSUWAJA DO TAKICH NIEGODNYCH DZIALAN I KRADNA LITERY Z
POMNIKOW..
Pisze o innych szczegolach tez..
4all.pl
okradane są groby, wyrywane są metalowe barierki z dawnych czasów,
które przez pokolenia spokojnie otaczały pomniki. Nie na chleb, ale na
flaszkę.
Oto wspaniała Polska. Obłuda i zakłamanie.
Jakiś duchowny o tym mówi z ambony? Nie znam takiego. Za to do
polityki są pierwsi.
A że policja nie umie kontrolować? Smutne, ale prawdziwe. Jednak idzie
o to, że Polacy są totalnie zdemoralizowani i takiej hołoty żadna
policja nie upilnuje.
Pomyślałem, że gdyby ten krzyż na Krakowskim pod pałacem zrobili z
metalu, a nie drewna, to nie byłoby kłopotu, bo by go złomiarze już
ukradli i po sprawie.