1/2

fot: PAP/Mirosław Trembecki
Od pierwszego kwietnia wszyscy podatnicy mogą złożyć PIT przez internet. Jednak na tym koniec dobrych wiadomości, bo e-rewolucji nie będzie.
Do tej pory przywilej rozliczania się online był dotychczas zarezerwowany jedynie dla firm.Obecnie przedsiębiorcy mogą elektronicznie przekazać 32 rodzaje deklaracji. Od przyszłego roku będzie ich prawie 3 razy więcej, bo resort finansów planuje wprowadzenie kolejnych.
Podanie złożysz zdalnie
Z kolei od maja we wszystkich urzędach administracji publicznej mają powstać elektroniczne skrzynki podawcze, które pozwolą na złożenie wniosku lub podania bez konieczności wychodzenia z domu. By jednak skorzystać z tych wszystkich elektronicznych dobrodziejstw potrzebny jest e-podpis.
Mowa o elektronicznym podpisie kwalifikowanym, czyli posiadającym certyfikat poświadczający tożsamość podpisującego. Ten podpis będzie też od lipca obowiązywał w rozliczeniach z ZUS. Dotyczy to 800 tysięcy firm, (tych które zatrudniają więcej niż pięciu pracowników). Do tej pory w deklaracjach z ZUS mogły one posługiwać się bezpłatnym, zwykłym podpisem cyfrowym. Przepisy wyraźnie sprzyjają upowszechnieniu tego rodzaju e-podpisu.
- Dotychczasowe darmowe certyfikaty sprawdzały się w ZUS bardzo dobrze, a główny powód wprowadzenia nowego obowiązku to prawdopodobnie lobbying centrów certyfikacji - mówi Paweł Krawczyk z portalu IPsec.pl
| e-PIT- kto jakie e-deklaracje może złożyć? |
| Obecnie wszystkie firmy mogą elektronicznie przekazać 32 rodzaje deklaracji, m.in. VAT-7, VAT-UE, CIT-8. Od przyszłego roku będzie ich aż 81 rodzajów, bo resort finansów planuje wprowadzenie kolejnych e-deklaracji. |
Wprawdzie idea e-administracji godna jest poparcia, jednak na drodze do jej upowszechnienia stoi właśnie elektroniczny podpis kwalifikowany, a dokładniej jego cena i wciąż zbyt wąskie wykorzystanie go w praktyce.
Niechęć do e-deklaracji potwierdzają liczby. I tak na 22 miliony podatników tylko 1867 osób w urzędach skarbowych złożyło odpowiednie zaświadczenie, świadczące o tym, że zamierzają przesłać elektroniczny PiT. Ponadto zaledwie 624 firmy w tym roku złożyły e-deklaracje.
| Co to jest kwalifikowany podpis elektroniczny? |
| To technika potwierdzania autentyczności
dokumentów i tożsamości ich nadawców. Aby go złożyć potrzebna jest specjalna karta z mikroprocesorem zawierającym tzw. kwalifikowany
certyfikat potwierdzający tożsamość użytkownika, czytnik oraz odpowiednie oprogramowanie. Podpis elektroniczny weryfikowany za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu został zrównany pod względem prawnym z podpisem odręcznym.Certyfikat wystawiany jest przez tzw. centra certyfikacji, firmy uprawnione do świadczenia tego typu usług. Ich rejestr można znaleźć na stornie www.nccert.pl. |
Teoretycznie kwalifikowany podpis elektroniczny możemy wykorzystać nie tylko do wysłania e-deklaracji do urzędu skarbowego. Może on też być stosowany w kontaktach biznesowych, w elektronicznych przetargach lub przy autoryzowaniu przelewów przez banki. Te jednak wolą inne zabezpieczenia niż ten rodzaj e-podpisu. W praktyce wciąż jego zastosowanie jest niewielkie. Wśród dużych przedsiębiorstw stosuje go 32 proc., małe firmy stanowią 10 procent.
- Osoby prywatne nie będą na pewno kupować zestawów do podpisu kwalifikowanego żeby raz w roku złożyć deklarację podatkową - mówi Paweł Krawczyk, z Ipsec.pl.
Obecnie w Polsce prawie 23 tysiące osób ma e-podpis. - Firmy, które są zmuszone do zakupu podpisu przez ZUS potraktują to jako kolejną formę opodatkowania. Znaczna część firm, których ten obowiązek dotyczy obchodzi go w ten sposób, że certyfikat kupuje tylko ich biuro rachunkowe, które podpisuje nim deklaracje wszystkich obsługiwanych przez siebie podmiotów - podsumowuje Krawczyk.
| Zastosowanie e-podpisu |
| Elektroniczny podpis możemy wykorzystać m.in: w kontaktach z ZUS, przy e-deklaracjach, do e-fakturowania, przy przetargach i aukcjach elektronicznych, kontaktach biznesowych (podpisywanie umów itp.), przekazując informacje do Głównego Inspektora Danych Osobowych, składając wniosek do KRS, przy przesyłaniu przez banki, domy maklerskie, notariuszy raportów do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej (informacja o transakcjach powyżej 15 tys. euro). |
Około 200 tysięcy firm będzie musiało zakupić e-podpis. - Wystarczyłoby zastosowanie mechanizmów uwierzytelnienia znanych z banków - np. SMS czy haseł jednorazowych. Poziom bezpieczeństwa zapewniany przez certyfikat kwalifikowany jest całkowicie nieadekwatny do zagrożenia, bo nie zdarza się przecież by ktoś fałszował cudze deklaracje do ZUS - argumentuje ekspert z IPSec.pl.

Napisałem o tym problemie w moim blogu: w tym roku, by złożyć deklarację
PIT-37 wystarczyło podać dane autoryzacyjne podatnika:
* imię i nazwisko,
* data urodzenia,
* NIP
* PESEL
* kwota przychodu w roku 2007 (na podstawie zeznania podatkowego),
Wydaje się, że większość danych jest łatwo dostępnych - czy takie
rozwiązanie jest bezpieczne? Więcej na blogu www.itwmsp.pl
Lubelski Oddział ZUS już obecnie nie przyjmuje wniosków o przedłużenie
niekwalifikowanego certyfikatu na przesyłanie dokumentów pomimo że ustawa
jeszcze nie weszła w życie. I znowu będzie tak jak z bankami - kilka dni
temu był artykuł o tym że banki pobierają prowizję za wpłaty dokonane na
własny rachunek, i co się okazuje w ostatnim wyciągu jest czysto prowizja
w wysokości 0,5% raptem znikła. Czy nie można by tępić takich nadgorliwców
co tylko patrzą jak by tu nieuczciwą reklamą nabić własną kiesę.
A tu na stronie banku jest opcja "wyślij dane do odliczeń od podatku" i
przy pomocy paru kliknięć myszą informacje o wszystkich wydatkach z
zeszłego roku, które kwalifikują się do odliczeń są wysyłana do urzędu
skarbowego. I nie trzeba do tego żadnego podpisu elektronicznego. NIPów i
PESELi też zresztą nie trzeba - na pytanie o nie miejscowi byli bardzo
zdziwieni i twierdzili, że po co jakieś dodatkowe numery - mają numer w
dowodzie wydany przez urząd państwowy, więc ten numer wystarcza.
Dlaczego u nas nie można skorzystać z sensownych wzorców - takiej np.
Estonii?
wnim pewnie w celu ropoznania petenta oprócz nazwiska i adresu 4
numery rozpoznawcze - pesel. Nr dowodu, Nip i regon . Jak stworzą
pesel 2 to pewnie będzie i piąty numer -- Moim zdaniem to już jest
kompletne kretyństwo. Do tego dojdzie podpis kwalifikowany.
Przykład drugi - zmiełem konto bankowe i napisałem do Urzędu
Skarobowego. US to mało przysłał pismo i zażądał dokumentów firmy i
stawiennictwa osobistego. Po czym urzędniczka oświadcza, ze mam za
stare zezwolenie i załztw człowieku nowe za które mam zapłacić 100 zł.
Tak jest ze wszystkim.
Odpowiedź jest prosta - cała rzesza urzędników, musiała by się
przestawić z myślenia typu "klient nasz wróg" na "klient nasz pan" i w
tym duchu działać, podejmować decyzje. W dodatku sporo z nich straciło
by przy takim klimacie pracę.
Heh - marzy mi się, że bez zbędnych utrudnień można będzie prowadzić
tu kiedyś biznes, ale administracja za bardzo kocha "ciepłe posadki",
żeby dopuścić do tego - dopiero poważny kryzys może coś ruszyć w tym
kierunku.
.
instytucjach!
Oczywiście, że powinien być TAŃSZY. Jest zwykłym zdzierstwem branie
minimum 400 złotych jednorazowo plus - uwaga! - 100 złotych rocznie za
"aktualizację"!
bo za mało płacimy podatków - ost. doświadczenie z II Urzędem
Skarbowym w Katowicach - opłata za 1 stronę ksera MOICH dokumentów 5
zł Brutto (zapłaciłem 40 zł za 5 stron) + 17 zł za przybicie pieczątki
na pełnomocnictwie dla księgowej - co to dla mnie 57 zł w tą czy w
tamtą - 400 zł czy 500 zł mniej czy więcej - kogo to obchodzi - na
pewno nie nasz wspaniały i ukochany rząd lewy czy prawy bez znaczenia
!!!