Dziura w budżecie. MON się tłumaczy

fot: PAP/Leszek Szymański
5,7 mld złotych - o tyle mniej w grudniu dostały ministerstwa. Największe cięcia dotknęły MON. Resort pod koniec roku nie otrzymał obiecywanych ponad 3,3 mld złotych. Minister obrony, Bogdan Klich, będzie się dziś tłumaczył z sytuacji w resorcie przed sejmową komisją obrony. W poniedziałek wyjaśnień od niego zażądał prezydent Kaczyński.
Lech Kaczyński zapowiedział też, że wystąpi do NIK o zbadanie przyczyn obniżenia dochodów do budżetu.
Pod koniec roku mniej pieniędzy dostały ministerstwo zdrowia, sprawiedliwości i MSWiA. Dlatego policja weszła w nowy rok z długiem w wysokości pół miliarda złotych. Choć, jak zapewnia MSWiA, pieniędzy na wypłaty dla policjantów nie zabraknie, można się spodziewać, że komendy będą musiały wprowadzić oszczędności.
| WYJAŚNIENIA MON PO NASZEJ PUBLIKACJI: |
|
Dotychczas Ministerstwo Finansów przekazało MON łącznie 1,5 miliarda złotych w trzech transzach 8, 14 i 21 stycznia.
|
- Kryzys i mniejsze wpływy zmusiły ministerstwo finansów do ograniczenia środków przekazywanych poszczególnym resortom - tłumaczono w biurze prasowym resortu finansów.
Mniejsze wpływy z tytułu podatków do budżetu niż zakładano odnotowano już we wrześniu - o około 4,6 mld złotych. W październiku były one mniejsze o około 3,5 mld złotych, a w listopadzie o 6,1 mld złotych. W grudniu różnica wyniosła około 7,9 mld złotych. W sumie zakładane wpływy do kasy państwa były niższe o 27,8 mld złotych niż zakładano.
Najbardziej cięcia odczuło MON, które w grudniu otrzymało mniej o 3,385 mld złotych. Z tego powodu resort zalega z płatnościami wobec dostawców z przemysłu zbrojeniowego. Jego wierzycielem jest m.in. Bumar, któremu MON winne jest około 600 mln złotych.
- MON kupuje bez ładu i składu - komentuje Tomasz Hypki, ekspert wojskowy, wydawca miesięcznika RAPORT wto. Na koniec roku poczyniono zakupy, które można ocenić jako dosyć przypadkowe. Działano na zasadzie, że pod koniec roku pojawią się nadwyżki w budżecie, które trzeba wydać. Tym razem jednak pieniędzy otrzymano mniej niż chciano - mówi Tomasz Hypki.
|
- Pensje, emerytury,renty, bezpieczeństwo misji i profesjonalizacja wojska są niezagrożone - czytamy w komunikacie MON i Ministerstw Finansów przesłanym do redakcji. MON deklaruje, że wszystkie zaległe zobowiązania finansowe zostaną uregulowane w lutym br. Spłaty zadłużenia MON są systematycznie regulowane. MON informuje jednocześnie, że po 25 listopada nie zawarło żadnych umów, które skutkowałyby natychmiastowymi płatnościami przed końcem grudnia 2008 roku. |
W 2008 roku wojsko miało do wydania 23,7 mld złotych. Dodatkowo prawie pół miliarda złotych otrzymaliśmy z zagranicy: przede wszystkim od NATO, na inwestycje - 416 mln złotych, 75 milionów pomocy wojskowej z USA oraz 6 milionów z Międzynarodowego Programu Nauczania i Szkolenia.
W przeliczeniu, na jednego żołnierza, zeszłoroczne wydatki obronne wyniosły 183,4 tys. złotych, podczas gdy NATO-wska średnia wynosi 588 tysięcy.

źródło:MON
| Raport Money.pl | |
![]() |
Żołnierz kosztuje ponad 183 tys. złotych Utrzymanie armii kosztuje każdego Polaka niemal 600 złotych rocznie zobacz raport Money.pl |
Ponad miliard złotych przeznaczono na program F-16, czyli na wyposażenie polskich sił zbrojnych w samoloty wielozadaniowe. Z kolei polskie misje wojskowe kosztowały nas w 2008 roku 680 milionów złotych - to ponad 4 procent ogólnych wydatków obronnych. Prawie 6,5 miliarda, kosztowały MON pensje dla żołnierzy.
źródło MON
Dziura w kasie MON jest odczuwalna. Tym bardziej, że rozpoczęła się reforma armii, która w 2010 roku ma stać się w pełni zawodową. W grudniu 2008 roku miał miejsce ostatni się obowiązkowy pobór do wojska. Do 2010 roku armia zawodowa ma liczyć około 120 tysięcy żołnierzy. W 2009 i 2010 roku ma to kosztować 2,5 mld złotych. Budżet armii na 2009 rok zaplanowano na kwotę 24,5 mld złotych.
- Profesjonalizacja armii nie może odbywać się kosztem jej modernizacji. Żołnierze muszą mieć nowoczesną broń. Nie będą nas bronić bagnetami - ironizuje Hypki.
Cięcia budżetowe odbiły się też na policji. W grudniu policja otrzymała o 535 mln mniej niż pierwotnie zakładano. Ma ona 480 mln złotych długów za zeszły rok, które musi pokryć do końca pierwszego kwartału. Przykładowo śląski garnizon boryka się z 20-milionowym zobowiązaniem. Zaległości dotyczą, między innymi, składek zusowskich. Jednak MSWiA ostro dementuje doniesienia, że policjanci mogą nie otrzymać całej pensji za styczeń.
- W styczniu policja otrzymała dodatkowe 113 mln złotoch, czeka na kolejne 140 mln , które mają pokryć zobowiązania styczniowe - zapewnia Krzysztof Hajdas, z biura prasowego Komendy Głównej.
Policja w 2008 roku miała do wydania około 8,6 mld złotych. W 2009 planowany budżet to 9,1 mld złotych.

źródło:KGP
Na tzw. wydatki rzeczowe, czyli zakup sprzętu wydano w 2008 roku około 1,6 mld złotych. Najmniej w ubiegłym roku pochłonęły inwestycje budowlane, czyli remonty itp.

źródło:KGP
Pensje funkcjonariuszy to wciąż główny wydatek z kasy policji. Rok temu przeznaczono na nie ponad 5,8 mld złotych. W zeszłym roku policjanci dostali średnio 500 złotych brutto podwyżki, w tym planowane jest zaledwie 200 złotych brutto. To zbyt mało - mówi Antoni Duda ze związku zawodowego policjantów.

źródło KGP
Komendant główny policji generał Andrzej Matejuk zapowiedział, że nie będzie cięć budżetowych w policji. Trzeba jednak szukać oszczędności - mówił.
| Raport Money.pl | |
![]() |
Wydajemy 88 tysięcy na jednego policjanta Budżet policji przeznaczony jest głównie na płace. Brak pieniędzy na wyposażenie i sprzęt. zobacz raport Money.pl |
Nastroje wśród policjantów nie są najlepsze. Potwierdza to Antoni Duda, przewodniczący związku zawodowego policjantów NSZZ. Obecnie te zaległości nie są bardzo odczuwalne. Ale to dopiero dwa tygodnie. Z czasem jednak na komendach odczuwalny będzie brak pieniędzy. Zapewne zostaną wprowadzone oszczędności, ograniczane będą wyjazdy czy zakupy - mówi Duda.
- Jeżeli oszczędności zostaną wprowadzone na pewno nie odczują tego obywatele. Najprawdopodobniej zostaną ograniczone inwestycje - mówi Krzysztof Hajdas.
Związkowcy biją na alarm i nie wykluczają protestu. Niepokój wzbudziły już wcześniejsze zapowiedzi ministra MSWiA o ewentualnych zmianach dotyczących wcześniejszych emerytur mundurowych. Doniesienia o długach policji pogorszyły tylko nastroje. - Według naszych wyliczeń ze służby zamierza odejść 3 tysiące policjantów. Boją się zmian i wydłużenia czasu pracy uprawniającego do przejścia na wcześniejszą emeryturę - mówi Antoni Duda.
| MSWiA przygotowuje projekt reformy emerytur mundurowych, który ma być przedstawiony w przyszłym roku, a obowiązywać miałby od 2010 roku. Rozpatrywana jest propozycja by policjanci przechodzili na wcześniejsza emeryturę po 20, 25 latach pracy. Resort może pójść na kompromis i policjantom, którzy narażają życie pozostawić 15 lat służby, a wydłużyć ten okres pracującym za biurkiem. |
Tym bardziej, że w policji wciąż brakuje rąk do pracy. Obecnie wolnych etatów jest prawie 3 tysiące. W zeszłym roku zatrudniono 7,2 tys. nowych funkcjonariuszy, ze służby odeszło ich prawie 5 tys. ( 4,9 tys.)
Poza tym tzw. służbę kandydacką (pełnioną w zamian za wojsko) zakończy około 4 tysiące osób. Odejście ze służby wielu doświadczonych policjantów, brak służby zastępczej może być sporym problemem dla policji i nie tylko. Dbamy przecież o bezpieczeństwo - konkluduje Antoni Duda.
tagi




I dobrze garbom! Złodzieje! I wiem co mówię!!!
Na co nam inwestować kosmiczne pieniądze w projekty wojskowe skoro w
przypadku wojny i tak nie mamy szans z nikim..... Co nam da 1 jakiś
nowoczesny okręt podwodny .
Wystarczy tylko trzymać minimum jakie stawia NATO.
Najpierw to trzeba rozbudować fabryki najlepiej pod nadzorem Państwowym i
zacząć produkować sami czołgi ,okręty. Pieniądze można mieć z unii na to.
Poza tym uważam ,że powinna być obowiązkowa służba woskowa dla każdego
polaka .
Choćby te 5 miesięcy bo każdy powinien mieć z tym styczność. Dla mnie gość
co nie był w wojsku to ciota.
W razie jakiegoś konfliktu wtedy całe społeczeństwo ma jakieś
doświadczenie wojskowe i wie jak trzymać pistolet.
KAŻDEGO OBYWATELA POWYŻEJ 18 ROKU ŻYCIA .WTEDY JAK ZWYKLE NA KIMŚ SIĘ
WZORUJEMY JAK ZWYKLE ,CZYŻBY BYŁOBY U NAS PODOBNIE JAK W IZRAELU ?
- uważa profesor Stanisław Gomułka, główny ekonomista Business Centre
Club, byly minister finansów.
Zdaniem porannego gościa Radia PIN, będzie to wynikać z gorszej realizacji
budżetu w 2008 roku i niższego wzrostu PKB w tym roku.
Na dziurę Tuska - mówi Stanisław Gomułka - składają się potrzeby
pożyczkowe rządu w wysokości 37 mld zł i dodatkowy deficyt w wysokości
20-30 mld zł. O słabszym wykonaniu budżetu pisały media, według których 4
ministerstwa nie dostały w grudniu ponad 5,5 mld zł. Teraz minister
finansów Jacek Rostowski musi szukać oszczędności.
Stanisław Gomułka uważa, że trzeba wykonać cięcia po stronie wydatków.
Profesor przypomina, że rząd w zeszłym roku nie wykorzystał 20 z 35 mld zł
środków unijnych. Profesor podpowiada zatem powrót do składki rentowej, na
której budzet traci ok. 25 mld zł.
Innym rozwiązaniem jest podwyższenie deficytu, który został zapisany w
budżecie, na poziomie nieco ponad 18 mld zł. Oznaczałoby to również
przyznanie, że plany dotyczące wejścia Polski do strefy euro są
nieaktualne"
noto przez ta dziure powinien waśc teraz ten minister
No tak wojenka kosztuje chce się wojować trzba duuużo wydawać ;o)
UPŁYWU CZASU KAŻDA NIESTETY NOWA BROŃ I UZBROJENIE IDZIE W GÓRĘ JEST
TO UZALEŻNIONE OD SYTUACJI .JEST GWARANCJĄ DLA KAŻDEGO PAŃSTWA I
ZABEZPIECZENIEM NIEZBĘDNYM ZAWSZE .NAJWAŻNIEJSZY JEST DLA KAŻDEGO
PAŃSTWA POKÓJ A NIE WOJNA ,KTÓRA NIESIE TYLKO ZAGŁadę I OFIARY
.CIESZMY SIĘ TĄ SYTUACJĄ I NIE MOŻEMY INGEROWAĆ W NIESFOJE SPRAWY .O
TYM ZAWSZE DECYDUJĄ I DECYDOWAŁY NAJWIĘKSZE KONTYNENTY .
I znów u Tuska nikt nie umie policzyć na kalkulatorze. Sam miał z matmy
pałę a tych co potrafią rachować, jak Gilowską czy Gomułkę, posłał w
diabły. Został mu się jedynie Chebowski, ale on już jedną gminę puścił z
torbami....
zakończyłeś edukację matematyczną?
Mniej pieniędzy w budżecie to i mniej wydatków. Dobrze że w czasie kryzysu
mamy u władzy liberałów, jako podatnicy nie będziemy tak okradani jak to
mogło by mieś miejsce przy chadekach Kaczyńskiego.
z prawda
kościół???!!!!
- Jeżeli oszczędności zostaną wprowadzone na pewno nie odczują tego
obywatele. Najprawdopodobniej zostaną ograniczone inwestycje - mówi
Krzysztof Hajdas.
Skoro obywatele maja nie odczuc tych oszczednosci, to skad sie one w ogole
wezma? Wynika z tego, ze ktos planowal niepotrzebne wydatki. Skoro
ograniczenia inwestycji obywatele rowniez nie odczuja, to czyzby mowa byla
o "inwestycjach" w krzyze/swiete obrazki/msze polowe?? Nawet gdyby,
Policjant to tez obywatel, wiec na pewno odczuje brak wsparcia
duchowego!!! Nawet opowiadanie bzdetow wymaga odrobiny wysilku
intelektualnego, panie Hajdas.
misje.
680mln na misje wojskowe, przynoszace korzysci tylko USA - w zamian 75mln
"pomocy USA" oraz 416 z NATO (czyli ze zrzuty członków). Hahahahhaa.
Oczywiscie zaraz odezwie sie jakis "patriota", dumny z obecnosci polskich
wojsk w Iraku i Afganistanie, wykazujac, ze to nasz zaszczytny obowiazek
nadstawiac dupe, gdy sojusznik chce sobie...piiiip... :)
Gdzie jest artykuł, z J.Kaczyńskim w tle, najpierw zablokowali wejście,
CENZURA DZIAŁA
Ale z jedną rzeczą faktycznie należy skończyć, a mianowicie z wydawaniem
na koniec roku budżetowego tylko dlatego że pieniądze zostały.
budżecie to przejaw gospodarności? Nawet pomimo że kilka dni
później ten sam zakup byłby uznany za zupełnie niepotrzebny?
I z kasy BARDZO PRZYJAZNEGO PAŃSTWA POpłynęlo 30 mld zł na konta KOCIEJ
RODZINIKI - miauuuu, miauuuuuu - POlskie drogi do miliardów
przescieradłami usłane - miauuuuuuuuuuuuuuuu
nauczył ? Cała ta wasza pisowska zbierana to jedna wielka obłuda i
zakłamanie. Próbujecie ludziom wcoskać ciemnote. Ale ludzie nie sa juz
dzis tacy głupi i na wasze pisowskie numery juz się nie dadzą nabrać.
Toruńskiej rozgłośni co ma ryja prezentujesz z obsesją nawiedzonego
przez Archanioła Rzyka.
uparcie twierdzi że nie ma kryzysu że kryzys na nie dotyczy. Co
teraz ta mądra głowa powie. Minister Sprawiedliwości przynajmniej
honorowo postąpił, ciekawe co zrobi człowiek który odpowiada za
nasze finanse i powinien oszacować spadek wpływów i nie bujać w
obłokach.