Na skróty

Money.plPrawoAktualnościWiadomości

Droższe lofty, garaże i remonty

2007-07-13 05:43

Droższe lofty, garaże i remonty


Już od stycznia nabywcy tak zwanych loftów mogą zapłacić 22 procent podatku VAT zamiast 7. Zdrożeć mogą też garaże i remonty domów. Taki może być efekt zmian o ustawie o VAT, nad którymi pracuje Sejm - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Przygotowywane przepisy przewidują wprawdzie utrzymanie po 1. stycznia 2008 roku preferencyjnej stawki tego podatku na budownictwo społeczne, równocześnie jednak uzależniają jej stosowanie od powierzchni domu lub mieszkania oraz posiadanego pozwolenia na budowę.ZOBACZ TAKŻE:

VAT w budownictwie ma być nadal zwracany

"Rzeczpospolita" pisze, że z preferencji nie skorzystają osoby, które chcą przekształcić swój domek letniskowy w całoroczny dom albo po wybudowaniu budynku zmienią jego charakter na mieszkalny. Niższa stawka podatku VAT nie obejmie też tych, którzy w ramach remontu zlecili na przykład pomalowanie mieszkania lub położenie glazury.

(IAR)
ZOBACZ TEŻ:
Zwrot VAT za remont mieszkania
Pytanie: W czerwcu 2006 r. zwróciłem się do urzędu skarbowego o zwrot części...


2007-07-13 16:36:45 83.30.249.* | Bernard+
Re: "Rzeczpospolita" - Droższe lofty, garaże i remonty [1]
Aby podejmować trafne decyzje musimy sobie najpierw odpowiedzieć na
pytanie, czego nam potrzeba i co jest problemem powodującym, że tego, co
potrzeba brak. Potrzeba w Polsce więcej mieszkań – to wiedzą
wszyscy.
Jakich mieszkań najwięcej jest potrzebnych? Najwięcej jest potrzebnych
mieszkań dla młodych rodzin z dzieckiem wynajmowanych od ich właścicieli
za taki czynsz miesięczny, który jest obciążeniem możliwym do poniesienia
przez rodzinę o dochodach poniżej przeciętnych. Czy jest ważne, kto będzie
inwestorem budującym mieszkania w Polsce? Nie jest to ważne, jest
absolutnie obojętne, kto będzie właścicielem mieszkań przeznaczonych na
wynajem, bo mieszkania są potrzebne tam gdzie są miejsca pracy. Czy jest
ważne z jakichś względów, jaką metodą będzie budowane nowe mieszkanie lub
rozbudowa istniejącego domu mieszkalnego lub adaptacja na cele
mieszkaniowe innego budynku np. dawnego hotelu robotniczego czy
nieużywanej hali przemysłowej? To również dla zwiększenia podaży mieszkań
na rynku nie ma znaczenia. Wszak celem jest zwiększenie ilości mieszkań na
wynajem i do kupienia. A co ma znaczenie? Co jest barierą dla budowania
większej ilości mieszkań w Polsce? Wszyscy wiedza, że barierą są wysokie
koszty budowy, długotrwałe i dlatego również kosztowne procedury uzyskania
pozwoleń na budowę, wysokie ceny gruntów budowlanych, bo brak gruntów
uzbrojonych przeznaczonych pod budowę mieszkań posiadających aktualne
plany zagospodarowania przestrzennego. Zadajmy sobie pytanie:, dlaczego
więc rząd, sejm i ministerstwo oraz związki przedsiębiorców budowlanych
zajmują się tworzeniem nowego pojęcia prawnego „definicji
budownictwa społecznego”? Przecież brak takiej definicji nie jest
przyczyną tego, że w Polsce jest za mało mieszkań tylko przyczyną jest to,
że w Polsce od lat za mało się buduje! A czy dlatego za mało się buduje,
że nie ma definicji „budownictwa społecznego’?
Wcale nie, dlatego. Ale dlatego mało się buduje, bo organy państwa,
których „psim” obowiązkiem jest tworzyć warunki do rozwoju
budownictwa nie potrafią tego robić.!! Dlaczego nie potrafią? Bo są
nieświadome rzeczywistych przyczyn problemu.
Tymczasem wiele lat temu Albert Einstein powiedział:
” Istotne problemy naszego życia nie mogą być rozwiązane przez
świadomość, która pozostaje na tym samym poziomie, na którym
powstały”
Trzeba, więc spowodować zmniejszenie wszystkich tych składników kosztów
budowy, które władza publiczna może zmniejszyć.
Są to:
• Wszelkie opłaty administracyjno prawne, bez poniesienia, których
nie można rozpocząć budowy domu mieszkalnego, mogą być zniesione lub
obniżone do symbolicznych kwot albo zwracane po zasiedleniu mieszkania,
• Wszelkie podatki bezpośrednie i pośrednie, które muszą ponosić
inwestorzy budownictwa mieszkaniowego powinny być zmniejszone,
• Skrócenie czasu wydawania wszelkich urzędowych opinii, informacji,
uzgodnień i decyzji wymaganych w związku z budową i rozbudową domów
mieszkalnych,
• Spowodowanie obowiązku opracowania i uchwalenia oraz aktualizacji
przez samorząd terytorialny planów zagospodarowania przestrzennego pod
groźbą zmniejszenia subwencji ogólnej i zmniejszenia wynagrodzeń
prezydenta i naczelników wydziałów w urzędach miast i gmin
nieposiadających aktualnych planów zagospodarowania przestrzennego. (Można
to zrobić od natychmiast wpisując w tabele stawek pracowników
samorządowych niższe górne stawki wynagrodzeń prezydentów burmistrzów i
wójtów w gminach nieposiadających aktualnych planów zagospodarowania
przestrzennego.),
• Zwiększenie samorządom posiadającym aktualne plany
zagospodarowania przestrzennego, w których wyznaczono tereny budownictwa
mieszkaniowego subwencję ogólną na uzbrajanie terenów przeznaczonych w
planach szczegółowych pod budownictwo mieszkaniowe proporcjonalnie do
ilości mieszkań przewidzianych do realizacji na tym terenie,
• Wprowadzenie zwrotu całego lub części podatku VAT inwestorom po
zasiedleniu nowych mieszkań,
• Zwolnienie pierwszej sprzedaży nowych mieszkań z podatku VAT,
• Zniesienie tych zapisów o ochronie praw lokatorów, które normalną
eksploatację budynków mieszkalnych z mieszkaniami na wynajem czynią
deficytową zamiast dochodową.

Państwo Polskie dziś jest nieuczciwe w stosunku do swoich obywateli, bo
wprowadza takie prawo, które czyni z budownictwa mieszkaniowego, poważnego
dostawcę dochodów do budżetu a właścicieli domów mieszkalnych z
mieszkaniami na wynajem obciąża obowiązkami deficytowego wynajmu mieszkań
dając lokatorom więcej praw niż obowiązków i nie pozwalając usunąć z
kamienic lokatorów uciążliwych, dewastujących i zalegających z opłacaniem
czynszów oraz nie pozwalając na wolnorynkowe ustalanie wysokości czynszów.

Taka polityka nie przyniesie wzrostu ilości mieszkań na wynajem a wzrost
ilości mieszkań budowanych na sprzedaż nie rozwiąże problemu mobilności
pracowników do podejmowania pracy, bo jeżeli trzeba po każdej zmianie
pracy sprzedawać dotychczasowe mieszkanie i kupować nowe to mobilność jest
żadna a koszty są ogromne, prościej wypowiedzieć umowę najmu i wynająć
mieszkanie w innym mieście, ale do tego potrzeba kilku milionów nowych
mieszkań na wynajem i obojętnie, kto je zbuduje czy będzie to budownictwo
społeczne i czy zbuduje w Warszawie kilkanaście tysięcy mieszkań jakiś
szejk naftowy, czy spółdzielnia założona przez 1000 bezdomnych i Caritas,
czy Kulczyk lub rosyjski fundusz inwestycyjny albo Peruwiański fundusz
emerytalny to jest to obojętne byle by przybyło mieszkań w Polsce! A
zabawa w pojęcia budownictwa społecznego, kościelnego, ekologiczno
charytatywnego itp. to bzdura i strata czasu.
2010-01-27 09:51:24 87.105.190.* | haretyn
Pierwszy polski loft – Bolko Loft w Bytomiu – powstał w
2002 roku, w starej hali fabrycznej lampowni. Obecnie lofty w Polsce
można znaleźć w Warszawie, Poznaniu, Łodzi, Wrocławiu, Gliwicach i
podwarszawskim Żyrardowie.
http://www.projektoskop.pl/a-6499-moda-na-lofty.html

Zapytaj prawnika, dziś pytanie i dziś odpowiedź. Zadaj pytanie
Podobne artykuły
Powiązane tagi
Najnowsze wiadomości