Drakońskie kary wystraszą pijanych kierowców?

fot: Rafalolechowski/Dreamstime
Komendant Główny Policji Andrzej Matejuk uważa, że do ograniczenia plagi pijanych kierowców w Polsce nie wystarczy zaostrzenie prawa. Wchodzą w życie nowe przepisy, dotyczące nietrzeźwych kierujących.
Zwiększają się kary dla kierowców - recydywistów. W kolejnym wyroku za jazdę po pijanemu można będzie otrzymać karę do pięciu lat więzienia.
Jeśli pijany spowoduje ciężki wypadek, sąd będzie musiał mu zabrać prawo jazdy do końca życia. Komendant Główny Policji uważa, że surowsze kary mogą pomóc w ograniczaniu skali zjawiska prowadzenia pod wpływem alkoholu:
POSŁUCHAJ KOMENDANTA GŁÓWNEGO POLICJI:
Matejuk zaznacza jednak, że jedynie wyższe kary nie zlikwidują problemu. Zauważył, że mimo zaostrzania przepisów w ostatnich latach, wciąż policjanci zatrzymują tysiące nietrzeźwych za kierownicą.
POSŁUCHAJ KOMENDANTA GŁÓWNEGO POLICJI:
Komendant podkreśla, że do wyeliminowania problemu pijanych kierowców potrzebna jest zmiana świadomości i powszechny brak tolerancji dla osób wsiadających za kółko na podwójnym gazie.
ZOBACZ TAKŻE:

Słusznie. Zawsze to łatwiej ukarać "pijanego" kierowcę po małym
piwie z obiadem niż "trzeźwego" wariata...
ma miec we krwi 0 żadnych ulg i dpouszczalnych norm jedzie po pijanemu
prawo jazdy powinno byc zabierane dożywotnio dla każdego ogromna kara
pięnieżna i odsiadka tego jestem zdania
Czyli spuszczamy z tonu?! Pierwotnie przecież miało być tak, że kierowca
złapany na bani traci dożywotnio prawo jazdy. A teraz ma być tak, że
straci je dopiero wtedy, kiedy spowoduje ciężki wypadek???!!! A jakie to
wypadki są ciężkie a jakie lekkie? Przed zabraniem takiemu prawa jazdy
jeszcze będziemy analizować, czy wypadek, który spowodował, był ciężki czy
lekki? Ciekawe od czego będzie zależała ciężkość/lekkość wypadku. Coś mi
to zakrawa na szykowanie furtki prawnej dla pijanych VIPów za kierownicą.
powinno sie uwzglednic tak jak to robia inne kraje:
1. tak wyliczyc by 1 piwo lub 1 kieliszek wina przy wadze 70kg lub wiecej
nie powodowal problemow z prawem.Tak jest w UK 0.8 promila pozwala wypic 2
piwa.
2. Nieuchronnosc kary.Tak jest w UK
3. Wysokosc finansowa tak duza by sie nie oplacalo, (podniesiona ze 3
razy) i termin zaplaty 2-3 tygodnie po tym terminie 2 razy tyle lub sad a
wowczas 10 razy tyle i inne kary dodatkowe. Tak jest w UK.
Tak wiec w UK nie ma plagi nietrzezwych kierowcow. Poza tym policja wie
gdzie i kiedy polowac i bardzo skutecznie zamyka oblawe np zamknieta cala
ulica i bardzo szybko robione testy.
. tak wyliczyc by 1 piwo lub 1 kieliszek wina przy wadze 70kg
lub wiecej nie powodowal problemow z prawem.
Z prawem??? A co z koncentracją i refleksem kierowcy?
Różni spece od robienia wody z mózgu, tzw. autorytety, twierdzą, że to nie
wysokość, tylko nieuchronność. Więc jak to jest? Raz skuteczna jest
nieuchronność, a innym razem wysokość? Coś mi się wydaje, że to nie chodzi
o pijanych kierowców, ale o tzw szaber w majestacie prawa. Totalniaki
uwielbiają obkładać społeczeństwa drakońskimi przepisami i karami.
Auto artykułu nie dodał jeszcze, że - jak to u nas - ustawodawca zostawił
furtkę, aby "swoich" te uregulowania nie dotyczyły. Jest bowiem klauzula,
że w pewnych okolicznościach (o tym decyduje sąd), sąd będzie mógł
odstąpić od wymierzania tych surowych kar. Tak więc królik i jego znajomi
nadal będą mogli jeździć po pijaku.
autor tego artykułu chyba nie wie co to drakońskie kary !!! widać nie był
za granicą. W Skandynawii na przykład widziałem kierowcę, który
przekroczył prędkość o 8km/h. Było ograniczenie do 50, jechał 58. Mandat w
wysokości dobrej pralki automatycznej. Dopóki mandaty nie będą się
zaczynały od 5000 pln wzwyż, nie ma mowy o drakońskich karach. Jeżeli ktoś
uważa, że to nie pomoże, śpieszę donieść, że przynajmniej będą pieniądze
na autostrady, pielęgniarki, policję itd,
Wyzsze kary nic nie zmienią. W sredniowieczu zloczyncow wieszano i
palono na stosie, a mimo to przestepczosc byla powszechna. Nie
surowosc, ale nieuchronnosc kary powinna odstraszac.
tylko zwiększeniem bezpieczeństwa pozostałych użytkowników drogi.
jazdy? Jestem przekonany, że efektem ustawy będzie zwiększenie
się liczby takich, którzy jeżdżą, mimo że utracili uprawnienia.
to jest kara !!! a nie nagroda.
Jeżeli nie chcesz kary to jedź i zachowuj się zgodnie z przepisami,
proste !
A jak nie chcesz się do nich stosować to płać i nie narzekaj że
kara nie jest dostosowana do twojego miernego wynagrodzenia. Chyba
proste :-)
Zmiany przepisów ustawowych zaostrzających kary, bez względu na to jakiej
gałęzi prawa dotyczą, nie wpłyną na ograniczenie wykroczeń, bądź
przestępstw. Zmienione prawo, ograniczające prędkość do 50 km/h nie
wpłynęło na zmniejszenie wypadków, jak również na to, że kierowcy
faktycznie, chociaż troszkę wolniej jeżdżą samochodami, czy też innymi
pojazdami mechanicznymi. Czasami wydaje się, że Państwo wprowadzając w
życie nowe przepisy prawa dokonuje samo rozgrzeszenia, że zrobiło coś w
danym kierunki. A przecież zapewne o to nie chodzi.... Samo wprowadzenie
zmian w prawie, nie rozwiązuje problemu. Rozwiązaniem problemu byłaby
dopiero egzekucja prawa, zastosowanie odpowiednich narzędzi służących do
faktycznego przestrzegania prawa, w przedmiotowych przepisach, przez
kierowców. Ponadto należy wskazać, iż jakaś część kierowców, bez względu
na ograniczenie prawa do kierowania pojazdami mechanicznymi, nadal pojazdy
mechaniczne prowadzi..... Zresztą pijaństwo, to nie jedyny grzech
kierowców. Coraz częściej dochodzi do zażywania przez kierowców innych
środków tzw. dopalaczy. Zjawisko można to zaobserwować w przypadku
kierowców zawodowo wykonujących ten zawód. Należy mieć jednak nadzieję, że
więcej środków zostanie przeznaczonych w Budżecie Państwa na
dofinansowanie służb mundurowych i coraz częściej na ulicach, nie tylko
miast, można będzie zobaczyć funkcjonariuszy, którzy będą czuwać nad
bezpieczeństwem pozostałych uczestników ruchu....tych narażonych na
kalectwo lub zgon w wyniku wypadku spowodowanego przez kierowców będących
pod wpływem tzw. „środków dopingujących”.
JA mieszkam w Hiszpani od 2005r przepisy zmienily sie bardzo ale nie w
takim stopniu jak w naszej kochanej Polsce.Np zatrzymala mnie policja w
2006 w Kataluni region Hiszpani i bylem po paru piwkach.OK mandat 400euro
jesli wplacisz w ciagu 30 dni ,nie wplacisz 600.Zakladaja ci blokade na
kolo nie zadna laweta.Mialem 0.43promila.Powiedzieli moge isc spac do
hotelu lub spac w samochodzie.Przespalem sie troche i poprosilem o ponowne
badanie,wypadlo ok zdieli blokade i moglem jechac dalej.Pozdrawiam.
Pytanie tylko o poziom od którego zaczyna się jazda pod wpływem. Gdyby dla
krajów południowych (Włochy, Francja, Hiszpania, Grecja) ktoś realnie
zastosował próg 0,2 promila jako podstawa przestępstwa, to połowa
kierowców straciła by prawo jazdy po pierwszej sjeście. Czy rzeczywiście 1
piwo czy 1 kieliszek wina to jazda na bani. Być może należy karać znacznie
ostrzej ale tych, którzy rzeczywiście są pijani - dzisiaj nie ma różnicy
czy wypijesz 1 piwo czy 4 a to realna różnica. Pozatym tym kolejne absurdy
w stylu utrata prawa jazdy po piwie i jeżdzie na rowerze to już całkowita
tragedia. Konsekwencjach prawne sa takie same a niebezpieczeństwo na
drodze różne o lata świtlne.
Czy rzeczywiście 1 piwo czy 1 kieliszek wina
to jazda na bani.
Oczywiście. Takie dawki wystarczająco spowalniają reakcję przy
dzisiejszych prędkościach. My już nie jeździmy Trampkami i Skarpetami,
które wyciągają max 90km/h.
kiciu, bowiem jest to czyn zrównany z jazdą po pijaku. Ta... Piękna
jest ta nasza Polska. Pozostaje jeszcze kwestia pijanych pieszych. Co
z nimi? Czyżby osoba prowadząca po pijaku rower stwarzała większe
niebezpieczeństwo niż zataczający się dzielny piechur na bani? A co
kierowcami przemęczonymi? Ktoś kto harował 12 godzin jest tak
"przymulony", że jego refleks i ocena sytuacji jest nie lepsza niż
dobrze "zaprawionego" obywatela. Dlaczego tej kategorii nie obejmują
przepisy?
smiertleny innych uczestników ruchu, prawda ?
Tylko bezwarunkowy przepadek narzędzia przestępstwa, czyli samochodu,
ukróci bezkarność drogowych morderców. Wsiadasz do auta po kieliszku =
widzisz je po raz ostatni.
Wsiadasz do auta po kieliszku = widzisz je po raz ostatni.
A co jak nie swojego?
zabiorą również prawo jazdy. Auto niestety można kupić za marne parę
tysięcy, z prawkiem jest grubsza sprawa. Inny problem kto i gdzie
zmagazynuje te wszystkie zarekwirowane auta i je zlicytuje - tu
potrzeba by bardzo dobrych rozwiązań.
Po jednym to akurat można
No pewnie. Można i po flaszce. Wsiadają i jadą.