Deficyt samorządów. Oni nie godzą się na pomysły rządu

fot: Agnieszka K. Jurek/East News
Wciąż brak porozumienia między rządem a przedstawicielami samorządu w sprawie projektu ustawy ograniczającej deficyt budżetowy samorządów. Minister Michał Boni zaapelował o zrozumienie dla trudnej sytuacji gospodarczej w Europie. Samorządowcy są przeciwni regule wydatkowej, jak to określili - z zasady.
Zgodnie z opublikowanym w połowie grudnia rządowym projektem nowelizacji ustawy o finansach publicznych, deficyt jednostek samorządu terytorialnego w 2012 r. nie może przekroczyć 10 miliardów złotych, w 2013 r. - 9 miliardów, a od 2014 roku limit wynosić ma 8 miliardów.
Prezydent Lublina Krzysztof Żuk przyznaje, że każde nowe ograniczenia dla samorządów są dla nich dużym utrudnieniem. Zaznaczył, że liczy na wypracowanie rozwiązań, które umożliwią realizację unijnych wytycznych, ale nie uderzą w samorząd. - Co do zasady jesteśmy przeciwko tej ustawie. To stwarza ryzyko dla naszych strategii inwestycyjnych - argumentuje.
POSŁUCHAJ PREZYDENTA LUBLINA:
Podczas posiedzenia komisji wspólnej minister administracji i cyfryzacji Michał Boni apelował do samorządowców o zrozumienie sytuacji ekonomicznej, w jakiej znajduje się Europa. - To nie dylemat, czy się rozwijamy, ale czy jest totalny upadek czy nie - powiedział Boni.
Po posiedzeniu komisji wspólnej rządu i samorządu ustalono jedynie, że stanowisko organizacji samorządowych zostanie dołączone do rządowego dokumentu, nad którym obie strony będą dyskutować na kolejnym spotkaniu za miesiąc.
| O sporze samorządowców z rządem czytaj w Money.pl | |
|
Samorządy próbują ugrać swoje z rządem Samorządowcy poruszyli najważniejsze dla siebie sprawy podczas spotkania z rządem. |
|
"To zbójeckie prawo". Walczą o jego zmianę Samorządowcy chcą by zmieniono zasady naliczania daniny dla biedniejszych regionów. |
|
Kłócą się o pieniądze. Co z deficytem? Propozycje strony samorządowej były bardzo konstruktywne. Jesteśmy blisko porozumienia - ocenia Maciej Grabowski z Ministerstwa Finansów. |
