Dawni właściciele żądają od Polski 85 mld zł

fot: PAP/Grzegorz Michałowski
Grozi nam fala pozwów reprywatyzacyjnych. W czwartek do rządu ma trafić projekt ustawy, pod którym podpisało się 300 tysięcy dawnych właścicieli, którzy domagają się zwrotu majątku wartego nawet 85 miliardów złotych - donosi dziennik Polska.
O rekompensaty walczą nie tylko Polacy, ale tez między innymi Żydzi, na których przypada około 20 procent zarekwirowanych niegdyś nieruchomości - informuje dziennik.
Według gazety, popierający te żądania Ronald Lauder, szef Światowego Kongresu Żydów, nakłaniał w środę premiera Donalda Tuska do zaakceptowania roszczeń.
Jak oświadczył Polsce Andrzej Zozula z zarządu Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich, jeśli rząd nie spełni tych oczekiwań, to środowiska żydowskie złożą lawinę pozwów przed międzynarodowe sądy.
Tymczasem, miesiąc temu rząd zaproponował dawnym właścicielom odszkodowania w wysokości 20 procent aktualnej wartości mienia szacując, że cały majątek do zwrotu wart jest około 150 miliardów złotych. Na rekompensaty przewidziano więc jedynie 30 miliardów złotych - czytamy w gazecie.

A MY SPOWODUJEMY LAWINĘ ODSZKODOWAŃ ZE STRONY ŻYDÓW W SPRAWIE UTRWALANIA
TZW WŁADZY LUDOWEJ I UDZIAŁU W APARACIE UCISKU OKUPANTA SOWIECKIEGO N K W
D PODWYKONAWCY UB 98% TO BYLI ŻYDZI
2008-09-23 20:22:04 | 83.4.26.* | Bernard+
To robi każda władza w każdym kraju świata - dotrzymuje
słowa i jak mówi, że zabierze to zabiera a zabiera zawsze
tym, którzy coś mają, i zabiera w kolejności takiej, jaką
wyznaczają stopnie trudność zabrania, czyli najłatwiej
jest zabrać najsłabszym, dobrze wychowanym mającym
skrupuły moralne, niezorganizowanym, rozproszonym i
skłóconym. Najtrudniej silnym, bezwzględnym
nieprzebierającym w środkach chamom, dobrze
zorganizowanym przestępcom i aferzystom oraz
wielkoprzemysłowej klasie robotniczej i osobom oraz
grupom mającym poparcie polityczne w kraju i za granicą
osobom zamożnym zatrudniającym do obrony swoich dóbr
najlepszych adwokatów, osobom, które mogą również bronić
swoich dóbr i przywilejów choćby całkowicie
niezasłużonych używając całkowicie kłamliwych argumentów,
ale głośno w telewizji, radiu i prasie w tym w
zagranicznych mediach oraz na placach i ulicach
największych stolic europy i ameryki.
Jak władza mówi, że odda to również dotrzymuje słowa i
jak raz powiedziała, że odda to tak długo mówi, że odda
aż odda władzę innej władzy, która nie mówiła, że odda?
Jeżeli natomiast władza jest ze względu na swoją słabość
zmuszona coś oddać to zawsze oddaje wpierw
najsilniejszym, najbardziej wpływowym, najbezwzględniej
władzę atakującym oraz najgłośniej wykazującym w
publikatorach, że władza jest im coś winna choćby
argumenty użyte dla otrzymania czegoś od władzy były
całkowicie nieprawdziwe. Wystarczy tak przedstawiać
publicznie swoją obecną i dawną sytuację, aby reszta
społeczeństwa uznała żądających za pokrzywdzonych, którym
słusznie należy się zadość uczynienie. Sprawiedliwość
natomiast jest ślepa i dlatego nie widzi lecz tylko
słucha a to ogranicza ją w sądzeniu. NIe widzi, że
niektóre zabrane majątki zostały słusznie skonfiskowane
przestępcom i oszustom ale ponieważ teraz nie ma już akt
sądowych bo zostały zniszczone w czasie wojny to można
żadać zwrotu żekomo bezprawnie zabranego mienia. A jeżeli
ktoś zamiast bronić w 1939 roku swojej Ojczyzny swoich
pałaców, domków myśliwskich, folwarków, gorzelni, hoteli
i swoich fabryk oraz swoich posiadłości ziemskich
pierwszy uciekł za Rumuńską granicę pozostawiając obronę
Ojczyzny tym Polakom co nic nie mieli prócz ciemnej izby
i śladów tortur w Berezie Kartuskiej - to teraz jest syn
czy wnuk takiego "bochatera" pokrzywdzonym przez Ojczyznę
z której uciekł zabierając rodowe klejnoty i deponując
wcześniej kapitały w szwajcarskim lub amarykanskim banku?
Teraz najgłośniej krzyczy aby POLSKA mu oddała co sam
porzucił uciekając. A dlaczego POLSKA utraciła
niepodległość a polscy magnaci zachowali swoje majątki i
latyfundia przez cały czas zaborów aż do 1939 lub do 1945
roku? Czy to nie Ci najbogatsi polacy z powodu
niepłacenia podatków na wojsko spowodowali, że POlLSKA
stała sie państwem słabym? Czy ich dziadowie tak chętnie
odbierający od króla nadania za zasługi gdy przyszło
zapłacić podatek na umocnienie państwa nie powiedzieli
liberum veto! Czy więc teraz sieroty po żołnierzach
września 1939 roku, wnuki powstanców warszawy i wnuki
ofiar katynia mają sobie od ust odejmować przez 18 lat
aby spłacać majątki tym, którzy je porzucili w 1939 roku?
Czy będąc wnukami tych którzy nie płacili podatków na 100
tys armię uchwaloną przez sejm czteroletni przez co
polska i polski król nie miał środków na obronę kraju
macie teraz moralne prawo domagać sie czegokolwiek od
POLSKI i polskiego narodu?. Czy należy się rekompensata
tym, którzy nie poświęcili majątków na walkę o
niepodległość polski ale poświęcili je pozostawiając na
pastwę losu aby ratować swoje tyłki i swoje klejnoty
rodowe? Prawo nie powinno traktować wszystkich jednakowo
ale jednakowo traktować tych ,któzy znaleźli się w takiej
samej - wręcz w identycznej sytuacji. Tak należy się
rekompensata za mienie zagrabione tym, którzy przeżyli
wojnę w okupowanej Polsce albo byli żołnieżami Polskich
sił zbrojnych na zachodzie ale nie tym i ich potomkom,
którzy wraz albo jeszcze przed Rydzem Śmigłym uciekli z
kraju pozostawiając swoje majątki i ratując własne tyłki
nie wzięli udziału w obronie ojczyzny.
A może by tak sprawdzić, które z aktów własności wytworzyły "służby" -
najlepiej niech to zrobi IPN.
Przez gadanie o żydach i niemcach co rozkradną Polske do tej pory nie
przeszła w sejmie ustawa reprywatyzacyjna. A przyjęcie ustawy
reprywatyzacyjnej to jedyny sposób by ograniczyc kwote roszczeń i zamknąc
temat. W ustawie mozna ustalić np. 20% zwrotu wartości, określić warunki
zwrotu (nie każdemu się należy) i zamknąć temat. W innym wypadku byli
właściciele rozjadą budżet (z naszych podatków) procesami.
Bo jak były właściciel wystąpi do sądu o zwrot mienia i pokaże że nic nie
oddano to dostanie korzystny wyrok (bo to rażące pogwałcenie prawa
własności). A jak można pokazać że zgodnie z ustawą reprywatyzacyjną
wypłacono mu rekompensate to juz kwestia dyskusyjna i zewnętrzny sąd nie
będzie wnikał w szczegóły ustalania wysokości kompensaty, bo to juz domena
prawodawstwa krajowego(polskiego).
Uchowaj Boże od hura patriotyzmu !!
Kiedy dzisiejsze "państwo polskie", zacznie domagać się od dawnych
właścicieli, odszkodowania, za złe zarządzanie majątkiem i dobrami
państwowymi, , powierzonymi i straconymi przez "wojny i oszustwa", przez
"prywatnych byłych właścicieli",ich złą politykę dla dobra państwa.
Każda "prywatna własnośc, jest "osadzona"(znajduje się) na terytorium,
jakiegoś "państwa".
Gdyby, była własność "naprawdę prywatną", była by poza "państwem".
Państwo do niej, nie ma prawa. (a tak,nie jest).
Państwo ma "prawo" nacjonalizacji (t.zn. upaństwowienia własności
prywatnej),- kto mu tego zabroni ?
Państwo upaństwawia ludzi (obywateli),- nie na darmo powiedzonko "chłop
pańszczyżniany" (od ziemi, kraju, państwa. itd..).
Państwo komu chce to daje, komu chce to odbiera.
Ważne aby dbało o siebie.
W powszechnym spisie ludności w Polsce z 1946r. doliczono się 22mln
obywateli polskich. W 1939r. było nas ponad 35mln. Z rachunku wynika, że
zniknęło 13milionów obywateli polskich, w tym oficjalnie 2,8mln
pochodzenia żydowskiego (choć tu są różne szacunki, często znacznie
mniejsze). Emigracja w czasie okupacji była szczątkowa, trudno było
pojechać gdzieś w Polsce, a co dopiero za granicę.
Ile jest warte jedno życie? Niewiadomo. Ale jeśliby przyjąć na chwilę
mentalność żydowską, przeliczającą wszystko na pieniądze i posłużyć się
kryteriami średnich odszkodowań na wypadek śmierci w Niemczech, to należne
Polsce odszkodowanie od Niemców musiałoby być liczone w bilionach Euro. Do
tego trzeba doliczyć zniszczenia infrastruktury, miast, wsi.
Ilu Polaków zostało zamordowanych po wojnie na skutek działań tzw.
„żydokomuny”, kiedy to wielu Żydów stało na ochotnika zbrojnym
ramieniem sowieckiego NKWD w Polsce? Byli sędziami skazującymi na śmierć
polskich patriotów, prokuratorami, wysokimi oficerami, wysokimi
urzędnikami, partyjnymi sekretarzami. Trzeba by zrobić rachunek, aby
określić, kto co komu jest winien.
Zastanawiam się czy nie nadszedł czas aby rozliczenia, wszystkie, nie
rozpocząć od powstania polskiej państwowości. W końcu zawsze coś było i
nadal jest czyje/ś/. Więc Panowie: DO ROBOTY!
Warto też z taką inicjatywą wystąpić na forum światowym /ONZ/ i dać
wzorcowy przykład. Za nami pójdą inni... Zacznijmy od np. Łużyc...
Inna rzecz, że może prościej byłoby wszystko sprzedać, oddać,
sprywatyzować i td... i po kłopocie.
Ciągle się tylko zastanawiam i nie znajduję odpowiedzi; kto kupi tą
"polską głupotę"?
jego imperium, na Licheń czy Jasną Górę, wszelakie klasztory i wiedz
że to jedna firma. I to firma z innego kraju.
Właściciele, czy organizacje próbujące ich reprezentować? Kiedy wspominał
o tym Michalkiewicz, to zakrzyczano go. Poczytajcie Michalkiewicz.pl
Kiedyś trzeba się z tym zmierzyć...
Proponuję zwrot w wysokości wartości nieruchomości po II wojnie światowej
minus wartość odbudowanych i wyremontowanych budynków plus inflacja od tak
wyliczonej kwoty.
Pozdrawiam właścicieli...
sie jego zwrotu? kur... jakas grupa poronionych debili wydaje ustawe
na mocy ktorej majatek twojego zycia zostaje...znacjonalizowany. tak
robia j**... lenie i nieroby.
dawni właściciele .. często chcą wykorzystać .. bałagan w
polskich archiwach .. oraz to ze wiele dokumentów zniszczono
ale nawet z tych dokumentów które istnieją .. to większość tych
.. nieruchomości,było przed wojna zastawionych ..
czyli ich hipoteka była obciążona .. najczęściej były to
nieruchomości żydowskie ale nie tylko
i teraz wielu z tych dłużników żąda zwrotu nieruchomości .. nie
rozliczywszy się z długu
warto te sprawy uporządkować .. ale kto sie tym zajmie ?
oczywiście .. nie wszyscy dawni własciciele .. nieruchomości sa
dłuznikami .. wiekszości z nich odebrano własnośc .. z
naruszeniem nawet wówczas obowiązujących praw
ale "dłużników" liczących na to ze dokumentacja zaginęła ..
tez jest sporo
tylko kto w tym kraju .. zajętym wiecznym .. pieniaczeniem ..
ma czas zając się poważnie ta sprawą
tzn sprawa odszkodowań.. po rozliczeniu .. oczywiście
dawnw własności kościelna .. zostały oddane, pomino że
w polskich archiwach jest bałagan .. oraz to ze wiele dokumentów
zniszczono
ale nawet z tych dokumentów które istnieją .. to
większość tych .. nieruchomości,było przed wojna
zastawionych ..
czyli ich hipoteka była obciążona .. najczęściej były
to nieruchomości mocno zaniedbane ale nie tylko
i teraz wielu z tych dłużników żądało zwrotu
nieruchomości .. nie rozliczywszy się z długu
warto te sprawy uporządkować .. ale kto sie tym zajmie?
oczywiście .. nie wszystkie dawne własności kościelne ..
nieruchomości sa dłuznikami .. wiekszości z nich odebrano własnośc
.. z naruszeniem nawet wówczas obowiązujących praw
ale "dłużników kościelnych/klasztornych" liczących na to ze
dokumentacja zaginęła .. tez było sporo
tylko kto w tym kraju .. zajętym wiecznym pieniaczeniem .. ma czas
zając się poważnie ta sprawą
tzn sprawa odszkodowań.. po rozliczeniu .. oczywiście
No cóż każdy kto nie będzie wrzeszczał jest s p r z e d a w c z y k i e m
i handlarzem polskich narodowych interesów. A nota bene: kto to jest
"dawny" wlaściciel? Czy apetyty tych "właścicieli" bez wlasności sięgają
1919 roku, czy 1800, czy 1700? Dlaczego domagają się majątków tylko od
slabiutkiego państwa? Proponuję też zwrocić się do silnej Rosji. Może
oprócz zwrotu "majątku" coś im jeszcze dorzuci...
aby to zrozumieć. Np. okraść wszystkich aktualnych właścicieli. Ciąć
na lewo i prawo tzw. reformą rolną, nacjonalizacją, czy jakby to
złodziejstwo nie nazwał. Szmalem w ten prosty sposób zdobytym
zaspokoić dawnych właścicieli. A co z obecnymi, okradzionymi, no cóż
poczekać sześćdziesiąt lat z okładem (nie wcześniej), może złożą pozwy
do sądów. A wtedy co?, no znajdzie się zapewne jakiś kretyn, który ich
pozwy skwituje w podobny sposób, jak ty. Szansa, że kretyna ktoś
zrozumie, raczej mała.
nacjonalizacje, itd. przeprowadzono w szeregu krajów europejskich
liczących setki milionow obywateli. Nie wszystko się przelicza na
szmal. Raz na jakiś czas konieczne są ograniczenia gdy przez
pokolenia pieniądz idzie do pieniądza - nie zawsze zgodnie z
interesem narodowym, a cóż dopiero społecznym. Uważam, że o Żydach
i Niemcach nie powinniśmy nawet dyskutować (a oni będą najgłosniej
wrzeszczeć własnie z tej prostej przyczyny że mają pieniądze).
Podobnie o wolksdojczach i innych którzy dobrowolnie odstąpili od
polskiej narodowości. Obywatelom polskim zwrocić należy częściowo,
gdyż wymieniana tu suma jest ogromna. W przypadku niepodważalnych
zasług i poświęceń dla narodu - zwrocić w 100% zamiast
przyznawania wydumanych "orderów" i odznaczeń. Takie jasne
postawienie sprawy częściowo zwolniłoby nauczycieli w szkołach od
obowiązku kształtowania postaw obywatelskich.
No to toruńskie mohery będą miały o czym wrzeszczeć... ;)
polskich. Myślę, że takie samo, jakie masz ty do majątku polonii
brazylijskiej - odpowiedz sobie sam. Zatem te pozwy są guzik warte i
niech je składają.
nie wiem jak ty (taki postępowy intelektualista używający środka
przeciw zmarszczkom na fałdy w mózgu) ale ja im płacić nie chcę.
Ciężko pracuję więc znam wartość pieniądza i nie oddam im złotówki. Ty
możesz nawet nerki oddać chyba tylko tyle jesteś wart
Nie przypominam sobie, żebym otwierał jakis spadek, więc długi z
niego wynikajace, też mnie nie interesują...
po kadym innym Zydzie?