Cykliści wywalczą zmiany w prawie?

fot: Money.pl/Anna Kraszkiewicz
Stworzenie pasa ruchu dla rowerów na jezdniach, a także umożliwienie rowerzystom wyprzedzania samochodów stojących w korkach z prawej strony - takie zmiany mogą już wkrótce znaleźć się w Kodeksie Drogowym.
Propozycje zmian, które mają poprawić bezpieczeństwo na drogach, zgłaszają środowisko rowerzystów oraz Instytut Spraw Obywatelskich - pisze Dziennik Gazeta Prawna. Były one już konsultowane z Ministerstwem Infrastruktury. Gotowy projekt trafi do Sejmu jako inicjatywa poselska, gdyż w ten sposób zostanie skrócona ścieżka legislacyjna.
Poprawić bezpieczeństwo ma między innymi propozycja zezwalająca na korzystanie z chodnika w razie złych warunków zagrażających bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni, na przykład we mgle czy w deszczu. Obecnie rowerzysta może poruszać się chodnikiem, gdy jego szerokość wynosi przynajmniej dwa metry, a droga obok zezwala na poruszanie się pojazdom z prędkością ponad 50 km/h.
Nowelizacja zezwoli również rowerzystom na używanie opon z trwale w nich umieszczonymi elementami przeciwpoślizgowymi, na przykład kolcami. Konrad Malec z Instytutu Spraw Publicznych wyjaśnia, że takie rozwiązanie będzie przydatne podczas gołoledzi lub w trakcie jazdy po ubitym śniegu.
tagi

Wyprzedzanie z prawej strony to bzdura która doprowadzi do masy wypadków.
Co się stanie, jak pasażer będzie chciał wysiąść z auta gdy to stoi na
prawym pasie? To jest dozwolone. A jazda po chodniku to zwykłe
awanturnictwo. Wpadnie taki pacan na dzieciaka i kto będzie winny? PIeszy
będzie musiał na chodniku uważać na jadące pojazdy??? Jeszcze wjedzie w
pieszego oponą z kolcami... Puknijcie się w durne łby panowie
śmieci.
2. Ile znasz przypadków zabicia dziecka przez rower? Ile przez
samochód?
Samochód - jedyny słuszny środek komunikacji??? Zaścianek Twą
ojczyzną?
szybko zmienisz zdanie. wyprzedzanie i wymijanie stojących w korkach
samochodów jest już teraz praktyką jazdy na rowerze po ulicy, tak jak
przestrzeganie ograniczeń prędkości w czasie jazdy samochodem. By
poruszać się rowerem po ulicy w miarę bezpiecznie trzeba jechać
szybko/bardzo szybko jak na rower 20/30km/h nie każdy ma na to ochotę
i kondycje fizyczną, dlatego bardzo wiele osób jeździ chodnikiem. Dla
pieszych jest to mało uciążliwe, bo większość ludzi jeździ poza
głównymi ciągami pieszej komunikacji, paradoksalnie bardziej uciążliwe
jest dla samych rowerzystów w chwili gdy rowerów jedzie więcej.
Dobrze, że w końcu zauważyli rowery jako środek komunikacji. Wszystko
fajnie, ale
Stworzenie pasa ruchu dla rowerów na jezdniach,
i to jeszcze pewnie obok wspaniałych buspasów (Warszawa). Ścieżki
rowerowe tak ale jako niezależne wezły komunikacji, a nie kosztem i tak
ciasnych już ulic.
oddzielne węzły komunikacyjne... to się nie sprawdza. Jeśli naprawdę
chcemy uporządkować ruch rowerowy trzeba go wkomponować w istniejącą
infrastrukturę, bo ona mniej więcej odpowiada potrzebom
komunikacyjnym. Tworzenie oddzielnej mija się z celem, bo
prawdopodobnie powstanie w miejscach i na trasach które i tak nie będą
intensywnie wykorzystywane.
rowerzysci w ogole nie przestrzegaja zasad ruchu drogowego... przewjzdzaja
na czerwonym przez swiatla, z jezdni wskakuja na chodnik i spowrotem...
byle by im bylo wygodniej, nie patrzac na to, ze stawarzaja zagrozenie dla
innych uzytkownikow drogi...
ograniczeń prędkości. I w ogóle nie stwarzają zagrożeń dla pieszych!
Buhahahaha!
niestety obecna rzeczywistość zmusza do takich zachowań.
Zresztą wzrost rowerzystów jest nieodwracalny, to już jest ogólna
tendencja w zachodnich cywilizowanych krajach - i już sam ten wzrost
wymusi określone zmiany.
mówić o stwarzaniu zagrożenia dla samochodów.. rower w odróżnieniu od
motoru nie może uciec do przodu..
Paradoksalnie jednak się z Tobą zgadzam, wyłączyć rowery z ruchu po
pasie jezdni, albo raczej zrównać rowery z ruchem pieszym (korzystanie
z jezdni na podobnych zasadach) i tak taka jest obecna praktyka.