Brytyjska policja skarży się na polską

fot: pawelbak/CC/Flickr
Brytyjska policja skarży się, że Polska każe im ścigać drobnych złodziei, którzy ukradli na przykład dwie stare opony lub prosiaka -informują media.
Jak pisze Gazeta Wyborcza, europejski nakaz aresztowania (ENA), który obowiązuje w Unii od 2004 roku, sprawił, że liczba wniosków ekstradycyjnych kierowanych do Londynu z unijnych stolic była w 2008 roku dwa razy większa niż rok wcześniej i aż cztery razy większa niż w 2006 roku.
Większość krajów Unii korzysta z ENA tylko w przypadku poważnych oskarżeń, a ze ściganiem drobnych złodziei czeka na ich powrót do domu. Jednak nowe kraje Unii oraz Niemcy są bardziej gorliwe. Wywołuje to na Wyspach złośliwe komentarze, że chcą cudzymi rękoma i nie za swoje pieniądze łapać winnych, których nigdy nie dopadłyby u siebie.
Gazeta wylicza, że w 2005 roku Londyn przekazał polskim sądom zaledwie czterech Polaków, ale w pierwszych dziewięciu miesiącach 2008 roku do Polski wysłano 186 Polaków. Bruksela obliczyła niedawno, że Polska wystosowała w 2008 roku blisko 5 tysięcy z około 11 tysięcy wszystkich wniosków o europejski nakaz aresztowania.
- Straż miejska czy lokalna policja?
- Policja dostała pieniądze i spłaci funkcjonariuszy
- Wiadomości z kraju i ze świata na Twojej stronie internetowej

Nasi potrafią tylko w 3 dni żelastwo z Oświęcimia znaleźć albo zaczaić się
w krzakach z radarem
niech polscy policjanici powiedzą jaki maja budżet, od razu się odczepią.
jedynie co dostali ostatnio to żel pieprzowy na protestujących
robotników.
Liberalni weszli po ich garbach do swoich mercedesów i odwócili sie od
nich wyciągając drabinę z czeluści biedy polskiej.
takie proste chamstwo i niewdzięczność !
ściągnęli ich z powrotem , gdy Ci wychodzili .
teza M. Reja ciągle aktualna...