Bałaganu w sądach nie wytrzymują sami sędziowie

fot: Haikik/Dreamstime
Coraz więcej sędziów i prokuratorów porzuca zawód, odchodząc z pracy na własną prośbę. Tylko w zeszłym roku taką decyzję podjęło aż 58 sędziów i 98 prokuratorów.
Dziennik Gazeta Prawna, powołując się na byłego sędziego, podkreśla, że najczęściej odchodzą osoby doświadczone i ambitne, co obniża poziom orzeczeń wydawanych w sądach.
Okazuje się, że najważniejszą przyczyną odejść z pracy wcale nie są niskie wynagrodzenia. Sędziowie najczęściej narzekają na złą organizację pracy, mało przejrzyste kryteria awansu i obciążenie pracą. W ubiegłym roku na każdego sędziego przypadało ponad tysiąc spraw. A resort sprawiedliwości nie widzi w tym żadnego problemu i uważa, że jest to normalny ruch w zawodach prawniczych.
| Raport Money.pl | |
![]() |
Sądy kosztują nas coraz więcej. W tym roku 5,7 mld zł 5,7 mld złotych tyle wydamy w 2009 roku na sądy. To o 600 mln więcej niż rok temu. Co roku pula pieniędzy na sądy rośnie. Niestety praca sądów jest nieefektywna, sprawy ciągną się latami. Czytaj w Money.pl |
ZOBACZ TAKŻE:
- Wiadomości z kraju i ze świata na Twojej stronie internetowej
- Najważniejsze informacje w twojej skrzynce e-mail!


I nie ma się im co dziwić.
Ja rozumiem że są różne osobowości. Część siedzi i udaje że nie widzi ani
patologii ani chorego systemu. Części nie chodzi o kasę ale np o "pozycję
społeczną", części o "wyzwania intelektualne" itd.
Co najgorsze ten system jest skonstruowany podobnie jak reszta naszego
kraju.
Tzn. ktoś kto widzi idiotyzm, chce coś zmienić jest za to karany np.
brakiem awansu.
Poza tym umówmy się raz na zawsze jak sędzia ma 1000 spraw na rok to ma 3
rozstrzygnięcia na dzień.
Więc jak Sędzia poświęca się sprawie ( czas + rozum = rzetelność ) to
zakończy ich mniej niż sędzia co nie czyta akt bo wie lepiej bez czytania
( orzeł mu daje siłę i wiedzę absolutną ).
Awans dostanie zapewne ten co ma większą "wydajnośc" a rzetelność - a co
to jest rzetelność? A sprawiedliwość - a co to jest sprawiedlwośc?
Odchodzą ci co nie mają ochoty uczestniczyć w fikcji zwanej potocznie
Państwem.
Efekt jest taki jak zwykle - ci co im się nie podoba muszą lub chcą
odejść.
A: wydmuszki intelektualne, ci co nie mają innego zajęcia, ci co to mają w
d..... - zostają, firmują ten cyrk swoim nazwiskiem, i są z tego dumni.
Za rządów PO kpiny i absurdy w życiu gospodarczym, społecznym i
politycznym przekraczają wszelkie wyobrażalne granice. Kolejny
spektakularny cudowny sukces Donalda Tuska dotknął trzecią władzę w
Polsce. I to by było na tyle. Serdecznie pozdrawiam
W Polsce wszędzie w budżetówce jest syf i dziadostwo. Większość problemów
można rozwiązać przez prywatyzację. Niestety, nie wszędzie da się ją
zastosować, dlatego albo zdarzy się cud i weźmie się za porządkowanie
ktoś, komu na tym naprawdę zależy, albo będziemy skazani na wieczny
bałagan w sądach i innych urzędach.
Nie polemizuję z dużym obciążeniem sędziów sprawami. Dziwi mnie natomiast,
że w takiej sytuacji nadal się one tak ślimaczą. Nawet najprostsze.
Rozprawa na 9.00, o 11.00 kończymy, mimo iż nie brakuje świadków i nikt
nie mdleje, kolejna rozprawa za kwartał itd. Wyrok już po 54
miesiącach....
Taki od wielu lat trwający strajk włoski czy co ?
znaja więc się nie krępują wręczać im bonusów od klientów za wygrane
zprawy. Kruk krukowi oka nie wykole a sprawiedliwość w polskich sądach
sie kupuje. Nie stać cię na łapówke i adwokata który ja przekarze nie
wygrasz nawet prostej sprawy. Task być musi vo inaczej by sie kasa
skończyła . Ci co raz przegrali kolejnym razem nauczeni doświadczeniem
płacą i adwokata biorą . To już jest mafia i wszyscy o tym wiedzą. A
co do przepracowania to w takie bajki nikt nieuwierzy. Sędzia
przychodzi do pracy na 10tą a o 14 już go nie ma a jak zapije do sobie
nieprzyjdzie bo kto mu coś zrobi jak prezesem jest wójek jego kolegi
który to kolega pracuje u jego mamusi adwokata przygotowując się do
zawodu radcy bo egzamin to przecież dla niego formalność.