Andrzej Czuma nowym ministrem sprawiedliwości

fot: PAP/Radosław Pietruszka
Donald Tusk podjął decyzję kto zostanie nowym ministrem sprawiedliwości. Miejsce
odwołanego Zbigniewa Ćwiąkalskiego zajmie poseł PO Andrzej Czuma.
Przedstawiając kandydaturę Czumy premier przypomniał jego drogę życiową. Jak mówił, Czuma wie co to praworządność i sprawiedliwość. Tusk podkreślił, że w jego osobie będziemy mieli ministra prawego, energicznego i spokojnego.
Donald Tusk podkreślił opozycyjną przeszłość Czumy w czasach PRL.
POSŁUCHAJ PREMIERA:
Szef rządu wyraził również nadzieję, że polityczna przeszłość wpłynie pozytywnie na pracę nowego ministra sprawiedliwości.
POSŁUCHAJ PREMIERA:
Tusk dodał, że z kandydatem na ministra łączy go również wspólna pasja.
POSŁUCHAJ PREMIERA:
Sam Czuma powiedział, że to ogromny honor i obowiązek być ministrem w rządzie niepodległej i demokratycznej RP.
POSŁUCHAJ ANDRZEJA CZUMĘ:
Podkreślił, że jednym z największych zadań jest wzmocnienie poczucia bezpieczeństwa obywateli.
POSŁUCHAJ ANDRZEJA CZUMĘ:
Czuma podkreślił również zasługi swego poprzednika, który jego zdaniem wyznaczył bardzo wysokie standardy pracy na tym stanowisku.
POSŁUCHAJ ANDRZEJA CZUMĘ:
Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP zapewnił, że Lech Kaczyński zaakceptuje nominację Andrzeja Czumy na stanowisko ministra sprawiedliwości.
Michał Kamiński podkreślił, że Andrzej Czuma jest osobą o niekwestionowanych walorach i o wspaniałym życiorysie. W jego opinii, resort sprawiedliwości potrzebuje obecnie sprawnego kierownictwa.
We wtorek Zbigniew Ćwiąkalski złożył rezygnację na ręce premiera Donalda Tuska w związku ze sprawą śmierci kolejnego z zabójców Krzysztofa Olewnika.
Odejście Ćwiąkalskiego nie było jedyna dymisją, związaną z samobójstwem Pazika. Premier Donald Tusk odwołał Prokuratora Krajowego Marka Staszaka i wiceministra sprawiedliwości Mariana Cichosza. Stanowiska utracili także: dyrektor generalny Służby Więziennej generał Jacek Pomiankiewicz oraz Artur Kowalski, dyrektor płockiego więzienia.
Andrzej Czuma - jak czytamy w Wikipedii - jest absolwentem prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Założyciel niepodległościowej i antykomunistycznej organizacji Ruch. Uwięziony przez władze PRL w czerwcu 1970 i skazany na karę 7 lat pozbawienia wolności za próbę obalenia ustroju socjalistycznego siłą. Założyciel i rzecznik Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela.
W marcu 1980 uwięziony na 3 miesiące za zorganizowanie obchodów Święta Niepodległości pod Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie w dniu 11 listopada 1979. Wyrok wydał sędzia Andrzej Kryże (późniejszy wiceminister sprawiedliwości w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego).
Po sierpniu 1980 był doradcą Solidarności w Regionie Śląsko-Dąbrowskim oraz redaktorem i wydawcą Wiadomości Katowickich. Więziony od 12 grudnia 1981 do 23 grudnia 1982 w obozie internowania na Białołęce, w Jaworzu, a następnie w Darłówku. Od 1986 na emigracji w Chicago (USA), gdzie przez pierwsze dwa lata pracował jako malarz i robotnik. Od 1988 prowadził własny program radiowy.
Startował w wyborach parlamentarnych jako kandydat Platformy Obywatelskiej do Sejmu w okręgu warszawskim, jednak nie uzyskał mandatu. Posłem V kadencji Sejmu RP został po wygaśnięciu mandatu Hanny Gronkiewicz-Waltz, wybranej na stanowisko prezydenta Warszawy. . W wyborach parlamentarnych w 2007 po raz drugi został posłem.
W lutym 2008 został przewodniczącym sejmowej komisji śledczej ds. nielegalnego wywierania wpływu na funkcjonariuszy służb specjalnych i wymiaru sprawiedliwości.
Odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta RP na uchodźstwie Kazimierza Sabbata oraz Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
ZOBACZ TAKŻE: Ćwiąkalski: wyleciałem jak saper na minie
Wczoraj na politycznej giełdzie pojawiło się kilka nazwisk: między innymi posła PO Sebastiana Karpiniuka, jednak ja zdementowano. Premier chciał, żeby odwołanego ministra zastąpił gdański prawnik Roman Nowosielski, jednak ten odmówił - podała gazeta.pl. - To było olbrzymie wyróżnienie, ale musiałem odmówić z przyczyn pozamerytorycznych. Nie można być ministrem na pół gwizdka - powiedział nam Nowosielski.
| Komentarz Money.pl Anna Frankowska |
Nominacja Andrzeja Czumy na szefa resortu sprawiedliwości jest pewnym zaskoczeniem. Co ciekawe nie tylko dla dziennikarzy, opozycji, ale zapewne także dla niektórych działaczy PO.Opozycja komentuje to jako wyraz desperacji i pustki kadrowej premiera Donalda Tuska. (Podobno premierowi odmówili kandydaci akademiccy). Czy jednak kandydatura Andrzeja Czumy na ministra sprawiedliwości jest kompletnie przypadkowa? Po ministrze Zbigniewie Ćwiąkalskim, który miał być przeciwwagą dla populistycznego Zbigniewa Ziobry, profesjonalistą, wybrano Andrzeja Czumę. Stanowczego, z patriotycznym życiorysem, cieszącego się autorytetem, także wśród opozycji. Nie można mu też zarzucić, że będzie reprezentował interesy jednego ze środowisk prawniczych, jak miało to miejsce w przypadku poprzedniego ministra, Zbigniewa Ćwiąkalskiego, adwokata. Nie ma jednak praktycznego doświadczenia prawniczego, jak jego przednik. - Albo się chce mieć profesjonalistę albo chce się mieć showmena, który ogłosi wszystko, na co jest zapotrzebowanie polityczne - celnie powiedział odchodzący minister Ćwiąkalski. Andrzej Czuma raczej nie będzie ani jednym ani drugim. Pytanie zasadnicze jest inne. Czy nowy minister ma jasną wizję zmian, które trzeba wprowadzić? Resort sprawiedliwości to trudna działka. Pokazały to losy jego poprzedników. |


Czarno to widzę. Czuma prosił Boga Wszechmogącego aby wzmocnił jego
słabości. Ponadto jak oświadczył w TVP3, na zadane pytanie, "duch święty
tylko wie". On o resorcie nic nie wie. Będzie się tylko przyglądał i
słuchał ducha świętego. Tusk - dlaczego robisz sobie z nas jaja.
Jakim cudem pan Czuma został odznaczony przez Prezydenta na uchodztwie
Kazimierza Sabbata ( prawdopodobnie w okresie 1988-1989) ( 19 lipca
1989 Prezyden Sabbat zmarł) Krzyżem oficerskim Orderu odrodzenia
Polski, kiedy 1986 p. Czuma wyjechał z Polski do Ameryki i przez dwa
lata jak podaje pracował jako pracownik fizyczny. Przedtem do 1986
działał w opozycji więc nie mógł otrzymać w kolejności odznaczeń za
zasługi dla Polski z rąk PRL
brązowy Krzyż Zasługi, srebrny Krzyż Zasługi, złoty Krzyż zasługi
nadaje się co najmniej po upływie 3 lat.
Proszę p. Czumę o wyjaśnienie.
J.Kazmierczak
Jaki premier, tacy ministrowie. Nie widać końca tego horroru.
nieodżałowanym kandydatem na to stanowisko a każdy inny będzie be...
Gratuluję, cóż za obiektywizm...
i niegrzeczne.
Jeśli chodzi o obiektywizm, to zapewne należało by się go uczyć od
pana Czumy gdy występował w roli przewodniczącego sejmowej komisji
śledczej Ha Ha Ha Ha ..............!!!
Obecne rzady Aferałow zle się skonczą dla Polaki.
Przypomnijcie sobie co stało sie z gospodarka kiedy rzadził Tuskowy
KLD w 1991 roku . Szok , paraliż , destrukcja. wybuch korupcji !
Cuda jakich świat nie widział.
A może to już naprawdę koniec świata ?
Przed nastąpieniem końca też miały najpierw się dziać cuda.
UBoland wiecznie żywy a to nie są jednak cuda.
To POLID-ów dzieło i realne aż do bólu.
Więc nadzieja, że to jeszcze nie koniec.
POparcie rośnie więc nadzieja mocna.
Czujesz sie niedowartosciowany?
Najbardziej zaniepokoiła mnie jego deklaracja położenia nacisku na
zwiększenie bezpieczeństwa obywateli. Domyślam się, że chodzi o
bezpieczeństwo tej nielicznej części obywateli, którzy obawiają się tej
uczciwie pracującej większości, bo tak to zwykle bywa z takimi
deklaracjami.
Kaczyńskiego...Zapomniałeś jak będąc premierem postanowił pierwszy
zadbać o SWOJE bezpieczeństwo? Wymyślił gruby mur wokół sejmu i zakaz
wstępu do hotelu poselskiego dla wszystkich, zwiększył ochronę
prezydenta po czym zażądał jej dla siebie, bo jest podobny i
najwidoczniej bał się obywateli którzy go wybrali...
miałem szacunek do P.Czumy, ale jego działalnośc w komisji
"nacisków" sprwiła ze czar prysnął-oddany żołnierz Tuska i nic wiecej.
pracować!Straszne!.No ale teraz ten ex malarz pokojowy zrobi w
naijaśniejszej Rzeczpospolitej państwo prawa...........co to jest?
kpina czy ?????????????
Pracowity zabierze się za "nierobów".
Pan Czuma oświadczył wszem i wobec, że znajduje się w sytuacji, jak to
określił: luksusowej. W tym miejscu przypomina się taka otóż stara
anegdotka, z przeszłych lat, kiedy to obok Trabanta limuzyny zaparkował
Ford Standard. Komentarz był jeden: jaki standard taka limuzyna, innymi
słowy: jaki standard taki luksus. Niejaki Karpiniuk (zwany płaskim łbem)
dokonał odkrycia, przy okakzji nominacji wielce szanownego Czumy,
twierdząc że prawnikiem jest się z doświadczenia życiowego, stąd już tylko
jeden krok do wniosków prezentowanych w komentarzu cyt. poniżej.
Ciekawostką jest także lansowana teza o znajomości przez w/w Pana prawa
amerykańskiego, natychmiast konfrontowana z informacją, że ów pan w
trakcie pobytu w USA (w latach 80-tych) wykonywał dzielnie zawód malarza.
Dawniej w więzieniu to nie jeden prawa się naumiał.
Taki rząd fachowców może generować tylko same sukcesy. Oby tak dalej,
Donaldzie.
poprawa "podszewki"
Przynajmniej poznał resort "od poszewki"
ROPCIO - Niesiołowski, Moczulski, Czuma - sitwa w cenie , gdy
prześcieradła zaczynaja gadać. A miliardy płyną wartkim korytem, na Cypr
i do Luksemburga, Singapuru i Londymnu , i diabli wiedzą razem z Palikotem
gdzie jeszcze - zamiast na WOJSKO, SZPITALE, SZKOLNICTWO - bo to
państwowe bo to polskie i musi zniknąc - prawo CZŁOWIEKA z sitwy jest
NAJWAŻNIEJSZE.
gospodarczym z dzienników hansa franka posłuchaj:
1) Palikot wypęłnił swoją rolę w BARDZO PRZYJAZNYM PAŃSTWIE po
mistrzowsku.
2) Wybrzebał dziurę w VACie, SZEROKĄ na 30 MILARDÓW
3) Korytem wartkmi strumień pekunii poplynął, ale skarb państwa
ominął
4) Ta kocia afera, przypomina alkoholową, tam taki jeden co pchły
miał łapać, to sprawił.
5) Jeśli ta lekcja jeszcze do pustej pały nie trafila, to zawróć
do 1-tomu dzienników hansa, bo nawet nie jestes jeszcze Ćwierć
Produktem ani Oświatowym ani Przerobowym
którym Polska nie ma umowy ekstradycyjnej.
Fajni faceci. Ćwiąkalski przystojniacha, a i temu niczego nie brakuje. A i
doświadczenie prawnicze posiada. W kiciu siedział. Jest dobrze ale nie
beznadziejnie. Cyrk.
podstawie zdjęcia?
Ćwiąkalskiego nie budzi przyjemnych skojarzeń.
Pozwolę sobie przypomnieć permanentne nawiązywanie do wzrostu,
tuszy itd. Kaczyńskich. Do wyglądu Kaczyńskiej. To nie wadziło ?
Wątpliwości mam innej natury.
Czuma, tak jak i Tusk, ( a i Obama) nie posiada kompletnie żadnego
przygotowania do rządzenia. Z grubsza 50 lat temu ukończył prawo. W
zawodzie chyba nigdy nie pracował. Trudno go nazwać prawnikiem. Był
opozycjonistą, redaktorem, pracował jako malarz (czy to właśnie
wspólne zainteresowania, o których Tusk wspominał). Wspaniały
życiorys, pochodzenia - ale to są kwalifikacje na senatora a nie
ministra sprawiedliwości w chwili kryzysu tej instytucji. Jako
poseł i polityk też uzyskał nikłe poparcie. Raz wszedł na wakat po
HGW, drugi raz raptem ok. 4500 głosów.
Na dodatek Czuma ma już lat 70. Brak mu jak sądzę kontaktów,
rozeznania a zabraknie również energii.
Wyznaczony został mało kontrowersyjny człowiek na przetrwanie do
wyborów.
Trudno liczyć, że zrobi w tym szambie cokolwiek prócz
klajstrowania.
A i jego przewodniczenie komisji śledczej nie nastraja
optymistycznie. Dał się wpuścić w PR-owską nagonkę.
Wniosek jeden - gość z łapanki a zaplecze PO to mit.
A o wszystkim decydują słupki.
zajęcia cały czas.
niczym nie masz pojecia ? Własnej trafnej analizy na
jakikolwiek temat nie potrafisz przedstawić. A wypowiadasz
sie na temat analiz innych osób ?
Poza tym kochane pisiorki, teraz bedziecie musieli sie sporo
natrudzic aby Czumie zaszkodzić. Na ale jak widze wytykanie
p****** z życiorysu juz sie zaczeło.
To do dzieła pisiorki hau hau hau, szczekajcie dalej , a
karawana jedzie do przodu
beszczelnie obsikiwaną) karawaną jest nadwyczaj adekwatny
do naszej obecnej sytuacji, chociażby drogowej.
Uzmysłowienie sobie, że paru niezbyt cywilizowanych, ale
zadufanych w sobie, autochtonów powórkowych przemyka w
zawrotnym tempie przez kupy piachu, w tumanie pyłu, przy
wtórze ryczących tzw. środków transportowych jest
nadzwyczaj zabawne. Natomiast zadanie, w postaci
szkodzenia drugiemu, można dookreślić stosunkowo
precyzyjnie, przy czym niewątpliwie wkład pracy, że tak
to określę, jest o wiele większy w stos. do adwersarza
młodego. Zatem w przypadku siedemdziesięciolatka,
reagującego na krytykę, w postaci przyoblekania się w
chorobliwy pąs koloru krwisto czerwonego, wydaje się
zajęciem wręcz zabójczym, stąd też i wniosek, że
człowiekowi nic tak nie szkodzi jak starość i sprawę
należy pozostawić matce naturze.
najdalej. Pa, pa.
Gwarantuje to jego obiektywizm przy sprwowaniu urzędu.
poza tym, jako "praktykujący" prawnik część z nich
musiałby nabyc za czasów PRL, co stawiałoby go w złym
świetle. Co do " doświadczenia prawniczego" - uważam,
że nie jest mu potrzebne, jest urzędnikiem, nie
wystepuję przed sądami. Po to ma ludzi pod sobą, żeby
słuzyli mu swoim doświadczeniem.