Agenci BOR złamali prawo? "Mają inne zadania"

fot: Money.pl/Tomasz Brankiewicz
Poseł SLD Ryszard Kalisz powiedział, że powołanie Jerzego Artymiaka na nowego szefa prokuratury wojskowej nie rozwiązuje jej problemów. Wczoraj prezydent przychylił się do wniosku o jego powołanie, który złożył Prokurator Generalny Andrzej Seremet, a zaopiniował minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak.
Ryszard Kalisz mówił, że Bronisław Komorowski musiał zgodzić się na powołanie pułkownika Jerzego Artymiaka na nowego szefa prokuratury wojskowej, gdyż w innym wypadku wszedłby w konflikt z przepisami ustawy. Zdaniem polityka SLD, problemy prokuratury wojskowej można rozwiązać tylko poprzez zmianę sposobu jej funkcjonowania.
- Ustawa o prokuraturze wyraźnie mówi, że na wniosek Prokuratora Generalnego i ministra obrony narodowej prezydent powołuje i odwołuje zastępców i Naczelnego Prokuratora Wojskowego - powiedział Kalisz w Salonie Politycznym Trójki.
POSŁUCHAJ WYPOWIEDZI RYSZARDA KALISZA:
Odnosząc się do ekspertyzy w sprawie stanu zabezpieczenia lotniska Smoleńsk Siewiernyj podczas wizyt premiera i prezydenta w kwietniu 2010 roku, Ryszard Kalisz powiedział, że nie zgadza się z jej wnioskami. Według biegłych prokuratury, agenci BOR złamali prawo podczas wizyt prezydenta i premiera w Smoleńsku. Ryszard Kalisz mówił natomiast, że BOR odpowiada za osobistą ochronę prezydenta i premiera, a nie za zabezpieczanie lotniska.
- Nie ma żadnych podstaw, trzeba to jeszcze raz wyraźnie powiedzieć, wystarczy przeczytać ustawę. BOR jest od ochrony osobistej: pana prezydenta, pana marszałka, pana premiera. BOR nie zajmuje się przygotowaniem lotniska - podkreślił Kalisz.
POSŁUCHAJ WYPOWIEDZI RYSZARDA KALISZA:
Rzeczpospolita napisała, że NIK ustalił, iż Tomasz Arabski bezpodstawnie odmówił prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu samolotu, gdy ten w 2008 roku chciał lecieć do Brukseli. Według NIK, Arabski, podejmując decyzję, potwierdził, że był koordynatorem lotów VIP, w tym do Smoleńska. Szef Kanclearii Premiera utrzymywał jednak, że nie był koordynatorem lotu 10 kwietnia 2010 roku. Ryszard Kalisz, odnosząc się do tego, powiedział, że Tomasz Arabski koordynował ten lot, gdyż przydzielił prezydentowi samolot TU154M.
| Czytaj więcej w Money.pl | |
|
Dlatego prokurator strzelił sobie w głowę? O politycznej nawalance, którą rozpętał płk Przybył - pisze Andrzej Zwoliński. |
|
Prokuratura kontra MON, chodzi o TU-154 Biegli chcą przeprowadzić badania, a wojsko odpowiada: to będzie kosztować. |
|
Ujawniają kulisy inwigilacji dziennikarzy Wojskowym śledczym zarzucono, że przeglądali billingi i esemesy dziennikarzy, zajmujących się Smoleńskiem. |
tagi

Dziwię się, że tak młody a już z taką sklerozą, zapomniał biedak jak
:przyjeżdżał Barak to naszych wygonili z lotniska!, to samo z Putinem,
tylko u nas borowiki miały chyba tylko szkodzić prezydentowi, jak można
być tak nienawistnym do innych, dać mu tylko władzę, o to zrobiłby
porządek!
A ten spaślak za co odpowiada w Polsce?
nie pilotowali samolotu. Nie mieli wpływu na decyzje załogi, które
doprowadziły do katastrofy. To, czy obejrzeliby wcześniej lotnisko czy nie
nie miałby moim zdaniem żadnego wpływu na zachowania załogi, która
wiedziała, że to lądowisko bez ILS, a mimo to próbowała obniżyć lot
poniżej dopuszczalnych wysokości - z wiadomym skutkiem.
BŁAZENADA trwa nadal a państwo POLSKIE nie zdaje egzaminu POd
"żondami" miernot i mącicieli POlitycznych.
Gdyby lotnisko faktycznie było do bani nigdy nie wylądowałby tam Putin.
Jedyna różnica to taka, że lądował w lepszych warunkach atmosferycznych. I
tyle.
piep... jak potłuczony - w zasadzie w 100% się myli - np. wczoraj mówił,
że napewno komorowski nie zgodzi się na dymisję parulskiego / itd. itp.