33 tys. litrów nielegalnego alkoholu w rękach CBŚ

fot: PAP/Tomasz Gzell
Policjanci z CBŚ rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która zajmowała się nielegalną produkcją alkoholu. Zatrzymano sześć osób i zabezpieczono 33 tys. litrów odkażonego już spirytusu wartego 2 mln zł.
Grupa rozpracowywana była od 2007 roku. W ostatnich dniach CBŚ zlikwidowało nielegalną linię technologiczną służącą do odkażania spirytusu z rozcieńczalnika, która mieściła się w popegeerowskich budynkach w gminie Łęczyca - poinformowała rzeczniczka łódzkiej policji podinsp. Magdalena Zielińska.
Na terenie rozlewni zabezpieczono ponad 20 tys. litrów czystego spirytusu w butelkach plastikowych o pojemności jednego i pięciu litrów oraz zatrzymano dwie osoby. Po przesłuchaniu w charakterze świadków zostali oni zwolnieni.
Śledczy ustalili, że odkażony alkohol wywożony był z rozlewni samochodami dostawczymi i TIR-ami. Jeden z takich transportów namierzono we Włocławku. W ręce policjantów wpadł 36-letni mieszkaniec Ozorkowa, który kierował ciężarowym MAN-em wypełnionym po brzegi spirytusem. Znaleziono w nim 12,6 tys. litrów alkoholu w pięciolitrowych plastikowych butelkach.
Po ujęciu kierowcy policjanci dotarli do trzech przedsiębiorców z Ozorkowa w wieku od 39 do 53 lat, którzy prawdopodobnie kierowali przestępczym procederem.
Tej czwórce zarzucono udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie pieniędzy i przestępstwa karno-skarbowe. Grożą im kary do 10 lat pozbawienia wolności. Trwają przesłuchania podejrzanych. Wobec kierowcy prokuratura wystąpiła już z wnioskiem o areszt.
Jak wyliczono, zabezpieczony alkohol wart jest ok. 2 mln zł. Kolejne dwa miliony zł stracił Skarb Państwa z tytułu niezapłaconego podatku akcyzowego i VAT. Według policji sprawa jest rozwojowa, a śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Łodzi.

Tak mało? Obserwując od szergu lat rynek alkoholowy i jakość sprzedawanego
w tym względzie towaru czyli popularnej wódki, podejrzewm iż jest to
proceder na skalę ogólnokrajową. W tym względzie myślę, że tutaj na tym
forum będziemy zgodni. Każda "nowa" wódka nadaje się do picia tylko przez
określony czas, potem jakoś dziwnie śmierdzi. O skutkach i nie ofijalnych
opiniach lekarzy nie będę wspominał.
Przypomina mi się pita kiedyś wspaniała "Ekstra Żytnia" z kłosem, za 51,-
zł . Dzisiaj nie można nawet otworzyć butelki... Cóż pozostała jak narazie
tylko "Dębowa" w pięknym opakowaniu i mniej więcej tej samej cenie. Dopóki
ne podzieli losu innych pozostałych skąd inąd wódek. Narazie... Ponieważ
są Święta to polecam drink z tej wódki wraz ze sokiem z "Pomarańcza z
Sycylii" prod. Tymbarku w proporcji zależnej od indywidualnego gustu i
smaku. Wesołych Świąt i na zdrowie. Czyys!...
oj chciałbym pracować teraz w CBŚ!!!!
33 tyś litrów alkocholu dorwali....