20 mln zł za katastrofę hali w Katowicach

fot: PAP/Andrzej Grygiel
Ponad dwustu poszkodowanych żąda 20 mln odszkodowania od Skarbu Państwa. 28 stycznia minęły trzy lata od tragicznej katastrofy.
Lawina tzw. wezwań do ugody i wypłaty odszkodowań to skutek grudniowego wyroku Sądu Okręgowego. Odpowiedzialnością finansową obciążył on Skarb Państwa, a nie Międzynarodowe Targi Katowickie. Poszkodowany mężczyzna początkowo domagał się, by zadośćuczynienie solidarnie wypłaciły MTK i państwo. Sąd uznał jednak, że zapłacić powinien Skarb Państwa, który jest właścicielem terenu, na którym stała hala MTK. Spółka dzierżawiła ten teren.
Obecnie około 230 osób, które w różny sposób ucierpiały na skutek katastrofy, zamierza dochodzić swoich praw od Skarbu Państwa.
- Po wezwaniu do ugody, sąd wyznacza posiedzenie na którym strony próbują dojść cod porozumienia. Jeśli to się nie uda, sprawa jest rozstrzygana przez sąd w procesie cywilnym - mówi Marcin Marszałek, prezes stowarzyszenia Wokanda, które reprezentuje około 40 poszkodowanych. Do kancelarii z Sopotu, Gdyni i Katowic zgłosiło się około 190 osób. One także wystąpiły z roszczeniami do Skarbu Państwa.
- Poszkodowani, których reprezentujemy albo stracili kogoś bliskiego w tej katastrofie, albo byli ranni i doznali uszczerbku na zdrowiu lub są to roszczenia za utracone rzeczy podczas zawalenia się hali - mówi Money.pl Andrzej Car, adwokat z Sopotu.
ZOBACZ TAKŻE:
- 12 oskarżonych w sprawie katastrofy
- Skarb Państwa zapłaci poszkodowanemu w katastrofie hali
- MTK mają zapłacić 3 mln za rozbiórkę zawalonej hali
Wcześniej pozwy o wypłatę odszkodowania kierwane były przede wszystkim do MTK. W katowickich sądach jest łącznie kilkadziesiąt pozwów, złożonych przez poszkodowanych w katastrofie i rodziny ofiar. W zdecydowanej większości stroną powodową jest więcej niż jedna osoba. Łączna kwota żądań wyniosła kilkanaście milionów zł. Część postępowań została zakończona. Sądy zwykle przychylały się do roszczeń, choć zasądzały odszkodowania, zadośćuczynienia i renty w niższej kwocie niż domagali się poszkodowani.
Do tej pory udało zakończyć kilkanaście spraw - mówi Marszołek. Zasądzone odszkodowania od MTK opiewają na sumy od 250 tys. złotych do kilku tysięcy.
Dwukrotnie, odszkodowanie w wysokości 250 tysięcy złotych zasądzono rodzinom, które w katastrofie utraciły najbliższych. Jeden z mężczyzn, który zginął pod zawalonym dachem hali zostawił żonę i dziecko, druga ofiara katastrofy - żonę i dwójkę dzieci.
Trzy rocznica katastrofy istotna jest także ze względów procesowych. Złożenie wniosku o ugodę przerywa bieg przedawnienia - podkreśla Marszołek.
| 28 stycznia 2006 roku podczas międzynarodowej wystawy gołębi pocztowych zawaliła się hala. Zginęło wówczas 65 osób, a 140 odniosło obrażenia. Bezpośrednią przyczyną katastrofy był zalegający na dachu śnieg i lód, który nie był usuwany przez wiele dni. Biegli wskazali także, że hala została zaprojektowana wadliwie i mogła zawalić się w każdych warunkach pogodowych, a nie tylko z powodu zalegającego śniegu i lodu. |
Nie jest jednak jednoznaczne, kiedy upływa trzyletni termin przedawnienia składania roszczeń. Zgodnie z przepisami możliwość składania pozwów mija po trzech latach od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Zwłaszcza ta druga część przepisu może być w różny sposób interpretowana - oceniają prawnicy. Po 28 stycznia to sami poszkodowani będą musieli wykazać, że sprawa się nie przedawniła.
Reprezentujący poszkodowanych uważają, że ofiary zostały zapomniane przez władze i instytucje. Dlatego stowarzyszenie Wokanda zamierza wysłać w tej spawie list do premiera i prezydenta.
- Wszyscy obiecywali wtedy pomoc. Dzisiaj mimo wielkich obietnic decydentów ludzie nie doczekali pieniędzy i muszą o nie walczyć - mówi Money.pl Marcin Marszołek.
Śledztwo w sprawie katastrofy hali prokuratura zamknęła w lipcu ubiegłego roku. Z ustaleń dochodzenia wynika, że na tragedię złożyły się błędy i zaniechania w fazie projektowania i budowy hali, a także jej użytkowania i nadzoru nad budynkiem. Prokurator oskarżył 12 osób, m.in. byłych szefów MTK i projektantów hali. Proces karny winnych zaniedbań ma się rozpocząć w pierwszym półroczu tego roku.


no prosze a CARITAS jak zwykle zrobil zbiorke, zebral podobno 6o mln i
jak zwykle zadolowal.
Pora pokazać tych co to obiecywali przed kamerami o natychmiastowej
pomocy. Ten pierwszy też tam był!
i do tego dojdzie że Państwo nie będzie udostępniać terenu na imprezy
masowe bo będzie się bać że jak coś się stanie to będą musieli za to
odpowiadać !!!
po to są ubezpieczenia żeby to oni płacili odszkodowania a nie Państwo
a co sie stało z kasa pochodząca ze zbiórek w owym czasie, pzeciez to były
ogromne pieniadze?????????????????
Jak wyżej, w końcu po to są ubezpieczenia żeby z nich były wypłacane
odszkodowania (w normalnych krajach).
społeczna" niż normalność.
normalnym krajem.
Protestuję przeciwko wypłacaniu odszkodowań przez skarb państwa (czyli z
moich podatków).
Państwo już i tak obciążają renty inwalidzkie poszkodowanych
Odszkodowania powinny pochodzić od ubezpieczycieli
jeszcze będzie musiało płacić odszkodowania.