2009-09-18 12:29
Zaginiony listonosz okazał się hazardzistą

fot: autor/CC/Flickr
Jak podkreślają policjanci, sprawa wydawała się bardzo poważna. W czwartek ok. godz. 21 do praskich funkcjonariuszy zgłosił się naczelnik oddziału poczty. Był zaniepokojony, bo zaginął jeden z listonoszy, w dodatku - jak wyjaśniał - przed wyjściem w teren uskarżał się on na ból głowy.
Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Ponieważ nie przynosiły one efektu w akcję włączono alarmowe pododdziały prewencji. Po dwóch godzinach jeden z patroli przypadkowo natknął się na listonosza. 31-letni Robert G. grał na automatach w jednym z salonów. Był ubrany po cywilnemu, ale miał przy sobie pocztową torbę.
Okazało się, że mężczyzna jest hazardzistą. Teraz odpowie za przywłaszczenie 3 tys. zł.
(PAP)
ZOBACZ TEŻ:
Hazard we Włoszech to już silny "przemysł"
Na zakłady i inne gry Włosi przeznaczają rocznie równowartość 3 procent PKB.
