Berlusconi już z zębem. Czy pójdzie do sądu?

fot: ec.europa.eu
Premier Silvio Berlusconi wstawił sobie ząb, który wybito mu w czasie ataku 13 grudnia 2009 roku w Mediolanie. Niezrównoważony mężczyzna uderzył go wtedy w twarz miniaturą tamtejszej katedry. Zabieg okazał się skomplikowany: trwał cztery godziny i wymagał całkowitej narkozy
Stan premiera jest dobry - poinformował jego osobisty lekarz Alberto Zangrillo. Wyjaśnił, na czym polegała operacja i zapewnił, że szef rządu będzie już mógł wrócić do pracy w czwartek.
Na ten dzień zaplanowane jest posiedzenie Rady Ministrów. Następnego dnia ma się rozpocząć w Mediolanie kolejny proces Berlusconiego. W tej sytuacji nie wiadomo jednak czy się rozpocznie.
9 lutego, na konferencji prasowej w swej kancelarii, mówiąc, o wyrzeczeniach, związanych z pełnieniem urzędu, premier poskarżył się dziennikarzom, że do tej pory nie udało mu się wstawić zęba, bo miał zbyt wiele zajęć. Zdjęcia szefa włoskiego rządu pokazującego ubytek w uzębieniu obiegły cały świat.
| Czytaj w Money.pl | |
|
Kupił 13 aut uczestniczkom bunga bunga Wśród podarowanych młodym kobietom pojazdów jest land rover za 70 tysięcy euro. |
|
Berlusconi nie boi się procesu za bunga bunga Premier Włoch Silvio Berlusconi zapewnił, że jest też spokojny o losy koalicji rządowej. |
|
RAI ocenzurował głośny film o Berlusconim Kierownictwo stacji zabroniło emisji całej sceny szturmu na sąd w Mediolanie. |
