Na skróty

Money.plPrawoAktualnościOkiem eksperta

Umowy "śmieciowe" - kiedy firma nie można ich stosować

2012-04-05 11:30

Umowy "śmieciowe" - kiedy firma nie można ich stosować

Zatrudnienie pracownika na podstawie umowy o pracę to duży koszt dla pracodawcy. Często firmy decydują się na zawarcie umowy cywilnoprawnej, np. umowy o dzieło, umowy zlecenia, lub innej umowy o świadczenie usług, co umożliwia znaczne ograniczenie kosztów. Nie zawsze jednak stosowanie takich umów jest dozwolone, a zawieranie ich wbrew przepisom może rodzić poważne konsekwencje.

Z punktu widzenia pracodawcy umowy cywilnoprawne są bardzo atrakcyjne, przede wszystkim ze względu na niższe koszty w porównaniu z umową o pracę. Podpisanie umowy o dzieło, o ile nie jest ona zawierana z własnym pracownikiem, w ogóle nie rodzi obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne. Tak samo jest w wypadku umowy zlecenia zawieranej z uczniem lub studentem, ale tylko do ukończenia przez niego 26 roku życia.

W pozostałych przypadkach osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu i rentowemu, na takich samych zasadach jak pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę, ubezpieczenie chorobowe jest natomiast dobrowolne.

Ze względu na to, że regulacje dotyczące umów o dzieło oraz umów zlecenia zawarte są w kodeksie cywilnym, nie mają do nich zastosowania przepisy kodeksu pracy. Oznacza to między innymi, że osobom zatrudnionym w oparciu o takie umowy nie przysługuje ustawowe prawo do płatnego urlopu.

Kodeks pracy wprowadza zakaz zastępowania umowy o pracę umowami cywilnoprawnymi. Bez względu na nazwę umowy zawartej przez strony, będzie ona traktowana jak umowa o pracę jeżeli będzie spełniała warunki określone w kodeksie pracy, tzn. pracownik zobowiąże się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, natomiast pracodawca do zatrudnienia pracownika za wynagrodzeniem.

Czytaj więcej Ochrona pracownika tuż przed emeryturą Pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę, ale również jej warunków na niekorzyść pracownika, któremu do emerytury brakuje nie więcej niż 4 lata.

Dla odróżnienia poszczególnych umów ważna jest zatem ich treść, a nie nazwa jaką nadały jej strony. Jeżeli w treści umowy cywilnoprawnej będą elementy charakterystyczne dla umowy o pracę, to osoba zatrudniona na podstawie takiej umowy będzie mogła wystąpić do sądu pracy o ustalenie istnienia stosunku pracy.

Umowa zlecenia ma wiele cech wspólnych z umową o pracę. Obie umowy określane są jako umowy starannego działania, ponieważ wynagrodzenie przysługuje za samo działanie, a nie za jego rezultat. Dla umowy zlecenia charakterystyczna jest swoboda zleceniobiorcy w organizowaniu swojego czasu pracy. Inaczej jest w przypadku umowy o pracę, gdzie pracownik ma obowiązek stosowania się do poleceń przełożonych i przestrzegania ustalonego w zakładzie czasu pracy.

Umowa o dzieło, w odróżnieniu od umowy o pracę oraz umowy zlecenia, jest umową rezultatu. Oznacza to, że czynności osoby przyjmującej zamówienie powinny doprowadzić do powstania konkretnego efektu (dzieła), np. namalowanie obrazu, sporządzenie projektu, wykonanie tłumaczenia. Z tego względu niektóre czynności, np. obsługa sekretariatu, w ogóle nie mogą być przedmiotem umowy o dzieło, ponieważ trudno w tym wypadku mówić o końcowym efekcie umowy.

Zawieranie umów cywilnoprawnych w sytuacji, gdy powinna być zawarta umowa o pracę stanowi wykroczenie przeciwko prawom pracownika. Inspektor Państwowej Inspekcji Pracy może ukarać pracodawcę mandatem karnym w wysokości do 2 tys. zł, a w określonych sytuacjach do 5 tys. zł. Jeżeli sprawa zostanie skierowana do sądu możliwe jest wymierzenie kary grzywny w wysokości od 1 tys. do 30 tys. zł.

Czytaj więcej Telepraca. Co musi zapewnić pracodawca? Pracodawca ma obowiązek zapewnienia telepracownikowi pomocy technicznej oraz niezbędnych szkoleń z obsługi sprzętu.

Również ZUS może zakwestionować prawidłowość stosowania umów cywilnoprawnych. Jeżeli podczas kontroli ZUS stwierdzi, że zawarte umowy cywilnoprawne niepodlegające ubezpieczeniu społecznemu w rzeczywistości powinny być umowami o pracę, pracodawca będzie miał obowiązek zapłaty zaległych składek.

Błędne zakwalifikowanie umowy może rodzić również konsekwencje podatkowe. Podstawowa różnica w opodatkowaniu wynika z odmiennej regulacji w zakresie kosztów uzyskania przychodu. Zasadniczo pracownikowi przysługują koszty uzyskania przychodu w zryczałtowanej wysokości 111,25 zł lub PLN 139,06 zł. Dla umów cywilnoprawnych stanowią one natomiast 20 proc. uzyskanego przychodu, a wypadku korzystania z praw autorskich stawka zwiększa się do 50 proc.

Jeżeli podczas kontroli Urzędu Skarbowego okaże się, że strony powinna łączyć umowa o pracę, a nie umowa cywilnoprawna, to o ile wystąpi niedopłata z takiego tytułu, pracodawca będzie musiał dopłacić zaległy podatek wraz z odsetkami za zwłokę.

By uniknąć przykrych konsekwencji błędnego stosowania umów cywilnoprawnych warto skorzystać z porady profesjonalisty w tym zakresie. Prawidłowe dobranie rodzaju umowy do wykonywanych czynności oraz odpowiednie skonstruowanie jej treści pozwolą zminimalizować ryzyko zakwestionowania umów podczas ewentualnej kontroli.

O czasie pracy czytaj więcej w Money.pl
Nadgodziny - kiedy należą się pracownikowi
Pracownik nie jest uprawniony do samodzielnego podejmowania decyzji o pracy w godzinach nadliczbowych.
System zadaniowego czasu pracy - kiedy można wprowadzić?
Zadaniowy czas pracy jest stosowany wtedy, gdy nie można precyzyjnie określić pory doby, w której praca powinna być wykonana.
Jak liczy się czas pracy personelu medycznego i kierowców
Czas pracy pracowników zakładów opieki zdrowotnej, co do zasady, w okresie rozliczeniowym nie może przekraczać 7 godzin 35 minut na dobę.

Autorka jest aplikantką radcowską w Kancelarii BSO Prawo & Podatki

tagi

koszty, pracownik, cywilnoprawna, składki na ubezpieczenie

Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl


2013-11-29 12:42:46 89.25.209.* | jenny359
Re: Umowy "śmieciowe" - kiedy firma nie można ich stosować [0]
no w tym kraju kazdy pracodawca ma wieksze prawa od pracownika dlaczego tak jest ? czy my pracownicy jestesmy śmiecmi? pracujemy dla pracodawcy nie za darmo tylko wypracowywujemy sobie sami pieniadze no luuudie nie ma nic za darmoche! to ze pracodawca chce miec jak najwiecej a my tylko podstawe mozemy miec jakie to jest sprawiedliwe? jak dla mnie to pracodawcy przekupili posłów! tak tak bo tak mi to wygłądaja mam pracowac za 1000zl a wszyscy inni za conajmniej 3-25 tysiecy chyba was niezle pogielo to ja bede jesc suchy chleb i odemnie wymagacie dzieci itd a wey jecie kawior i macie po 5 dzieci suuuuper kraj!!!!!!!
2013-02-11 01:05:58 178.216.45.* | Miro 05
Re: Umowy "śmieciowe" - kiedy firma nie można ich stosować [0]
Pracuję na umowę zlecenie w szpitalu.Pomagam przy pacjentach nie mam żadnych badań,zatrudnia mnie oficjalnie firma ochroniarska,a żeby było lepiej dla firmy występuje ona pod kilkoma nazwami.. Jak jestem na siłach to daje rady przerobić około 500godzin miesięcznie..masakra,ale jakoś trzeba żyć.Nawet jak jestem w domu..żeby się w końcu wyspać,to i tak cały czas muszę być "pod telefonem" do dyspozycji kierownika.. Wiele bym jeszcze mógł napisać o "alternatywnej formie zatrudnienia", której boją się przyjrzeć z bliska nawet media,tak wygląda wolność i demokracja w trzecim świecie.
2012-11-15 22:49:29 193.34.0.* | Basia492
Re: Umowy "śmieciowe" - kiedy firma nie można ich stosować [1]
Kontrole, pytanie jak często są przeprowadzane? i czy naprawdę wyłapują pracodawców. Bo niestety umowy cywilno-prawne przez wiele firm są nadużywane. a jaki pracownik naśle kontrole na swojego pracodawcę jak zależy mu na pracy.
2013-02-18 12:45:37 194.150.184.* | ja166
ANONIMOWO odpowiadam :)
2012-10-19 22:44:07 85.28.184.* | Aki
Re: Umowy "śmieciowe" - kiedy firma nie można ich stosować [0]
Rząd x lat temu wpadł na pomysł ograniczenia 'szarej strefy' - czyli ludzi pracujących na czarno - i stworzył 'Umowy o dzieło' - twierdząc, że jak ma pracować, to niech chociaż podatek zapłaci. Tak też po części się stało

Ale kij ma 2 końce.
30% pracodawców wpadło na pomysł, że mogą zatrudniać dotychczasowego pracownika na umowę O dzieło, zamiast O pracę. I ta rzesza (pracodawców) nie odprowadza składek do ZUS ale podatek jest (19%). ZUS kuleje i trzeba dosypywać z budżetu państwa do ZUS.

PO nic z tym nie zrobi, bo sama zatrudnia w swoich biurach poselskich pracowników na Umowę o dzieło - i jakoś nikt się nie dopatrzył, że "nie można ustalić efektu końcowego umowy/dzieła..."

Oliwy do ognia dolewa samozatrudnienie, czyli otwórz firmę jednoosobową i damy ci zlecenie. Jak nie będziesz potrzebny, to sobie jakoś radź...

Mam 30 lat i od 10 lat pracuję - na emeryturę mam już :P uzbierane może 2 lata pracy za ten czas. Jest nas więcej, którzy są w podobnej sytuacji.

WINSZUJĘ ROZWIĄZANIA - poczekajmy jeszcze jak nas dopadnie niż demograficzny....
2012-10-10 09:48:12 94.251.134.* | @gul@
Re: Umowy "śmieciowe" - kiedy firma nie można ich stosować [4]
Przez rok czasu byłam zatrudniona na umowę zlecenie.W końcu udało mi się dostać umowę o pracę na czas określony -3mies. kiedy kończyła mi się umowa, poszłam spytać Prezesa co dalej i dowiedziałam się ,że nie przedłużają mi umowy, gdyż mają za dużo pracowników na Umowy o pracę.Jeśli jednak chciałabym pracować w przyszłości u nich to owszem, ale tylko na zlecenie.Czy takie postępowanie pracodawcy wobec pracownika jest zgodne z prawem??
Bardzo proszę o odpowiedź.
2012-10-10 10:53:12 szklarek  [ Tysiącznik na forum ]
Zgodne, o ile wykonywane zlecenie NIE miałoby cech stosunku pracy, nie byłoby ukrytym stosunkiem pracy.

Wynika to wprost z art. 22 KP:

http://prawo.money.pl/kodeks/pracy/dzial-drugi-stosunek-pracy/rozdzial-i-przepisy-ogolne/art-22

oraz pośrednio z ustaw ubezpieczeniowych.

Jeśli realne zlecenie- wszystko lege artis, pracodawca nie musi mieć tylko etatowców w zakładzie pracy.
2012-10-10 16:01:55 94.251.134.* | @gul@
Normalnie pracowałam po 8 godzin dziennie.w miesiącu miałam 4-5 dni wolnego, a pracownik na umowę 10.Z popołudniowej zmiany chodziłam na ranki.
2012-10-10 20:02:58 szklarek  [ Tysiącznik na forum ]
Jeśli oprócz tego, że po 8 godzin również "w warunkach podporządkowania, w określonym miejscu i czasie, osobiście (nie można było w przypadku niemożności wykonywania zleconych czynności powierzyć ich innej osobie) to BYŁ to stosunek pracy.

Ma Pani możliwość przez 3 lata dochodzić przed sądem pracy 'stwierdzenia istnienia stosunku pracy', a co za tym idzie stwierdzenia tego wstecznie, wydania świadectwa pracy, naliczenia ekwiwalentu za urlop, wypłaty nadgodzin jeśli pracowała Pani więcej niż wynika z 1/1 etatu itd.

Ale w konsekwencji również korekty wszystkich wypłat miesięcznych, korekty ubezpieczeń (składek) w ZUS itd.

Tu nieco o tym:

http://msp.money.pl/wiadomosci/kadry/artykul/ustalenie;istnienia;stosunku;pracy,163,0,137379.html

Ale uwaga- bierze się też pod uwagę intencję obu stron, tzn. jeśli miała Pani wtedy wybór- zlecenie czy etat i z pełną świadomością wybrała zlecenie- podważy to obecny ewentualny pozew.
W orzecznictwie sądów odgrywa istotną rolę fakt – zawarcie jakiej umowy było wolą stron, gdyż – jak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 10 października 2003 r., sygn. akt I PK 466/02, opubl. w Prawie Pracy z 2004, nr 3, poz. 35) – „nadana umowie określona treść nie przesądza o charakterze łączącego strony stosunku prawnego, ale nie można zakładać, że strony, mające pełną zdolność do czynności prawnych, miały zamiar zawrzeć umowę o innej treści (umowę o pracę), niż tę, którą zawarły”. ,
2012-10-11 18:51:36 94.251.134.* | @gul@
Normalnie wykonywałam swoją pracę, jak pracownik na umowie, nikt za mnie mojej pracy nie wykonywał.Od samego początku miałam zlecenie przez równy rok.umowę dostałam tylko dlatego iż koleżanka się rozchorowała i przebywała w szpitalu.Zawsze dostawaliśmy premię kwartalną, teraz inni pracownicy dostali a ja nie.Ciekawi mnie dlaczego, przecież przez ten okres do wypracowania premii normalnie pracowałam.
2012-09-13 18:22:41 31.174.26.* | soniek
Re: Umowy "śmieciowe" - kiedy firma nie można ich stosować [2]
Sama pracuję na umowy na czas określony a podpisuje jedynie na tydzień. Co tydzień mam podpisywać nowe umowy, przedłużano mi je czterokrotnie, z każdym tygodniem martwiłam się coraz bardziej, niepewność czy za tydzień będę pracować dobija człowieka. Plus osoby które mają umowy tygodniowe pracują za trzech bo się boją zwolnienia, a stali pracownicy firmy po prostu leniuchują. Powinno się coś zrobić z takimi umowami.
-1 spadek
2012-09-13 18:54:25 wiwan  [ Tysiącznik na forum ]
Tygodniowe umowy O PRACĘ ?
W ciągłości ?
Więc już przedostatnia umowa z mocy prawa stała się umową na czas nieokreślony.Nie ma powodu podpisywać kolejnych, bo są bezprzedmiotowe w świetle art.25'1 KP.
2012-10-19 22:19:13 85.28.184.* | Aki
tu sytuacja jest prosta - pracodawca wypisuje umowy na tydzień, żeby mieć podkładkę w razie 'W' mija tydzień i umowa jest targana i takiego zdarzenia nie było, nie odprowadza składek i takie tam, czyli mówiąc wprost - praca na 'czarno' - dużo firm tak kombinuje, a to że masz umowę , to się nic nie bój, na to też jest metoda - podpisuje ją gość, który juz nie pracuje w firmie, a sam właściciel się wszystkiego wyprze, bo powie, że ma ludzi od tego...
2012-08-29 19:27:00 87.204.251.* | h.probus
Re: Umowy "śmieciowe" - kiedy firma nie można ich stosować [0]
Pan Palikot też ma swój udział we wprowadzeniu tych umów.

" Interpelacja nr 7769

do ministra pracy i polityki społecznej

w sprawie nieuzasadnionego ograniczania samozatrudnienia

Szanowna Pani Minister! Samozatrudnienie jest jedną z form prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby fizyczne. Polega ono na samodzielnym wykonywaniu pracy na zlecenie jednego lub kilku kontrahentów, którymi często są byli pracodawcy. Pracodawcy w celu zmniejszenia kosztów pracy często proponują pracownikom zatrudnionym dotychczas na podstawie umowy o pracę racjonalizację warunków pracy. Polega to właśnie na przejściu pracownika na tzw. samozatrudnienie. Od tego momentu były pracodawca zleca wykonywanie czynności, które dotychczas pracownicy wykonywali na umowę o pracę. Podjęcie przez pracownika na własny rachunek oraz własne ryzyko działalności gospodarczej często jest korzystne zarówno dla niego, jak i dla zleceniodawcy. Niestety pomimo iż samozatrudnienie znalazło stałe miejsce na rynku pracy i sukcesywnie przyczynia się do zmniejszenia bezrobocia, to przepisy prawne utrudniają podjęcie tej formy prowadzenia własnej działalności.

Od 1 styczna 2007 r. uległa zmianie definicja pozarolniczej działalności gospodarczej. Nowa regulacja ogranicza samozatrudnienie, ale go nie eliminuje. Eksperci podatkowi podkreślają, że instytucja ta nie zniknie z polskiego obrotu gospodarczego, gdyż wydaje się korzystna zarówno dla zlecającego, jak i dla samozatrudniającego. Samozatrudnienie ma szereg zalet, do których można zaliczyć większą niezależność, dużą elastyczność czasu i miejsca pracy, możliwość rozliczania się w oparciu o 19-procentową stawkę podatku dochodowego, niższe składki na ubezpieczenia społeczne oraz możliwość pracy we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Ponadto samozatrudnienie jest wstępem do większego biznesu. Niestety osoby, które decydują się na samozatrudnienie, musza liczyć się z negatywnymi konsekwencjami, wśród których należy wymienić konieczność prowadzenia księgowości i ewidencji podatkowej, ponoszenie ryzyka działalności gospodarczej, konieczność zmagania się z biurokracją oraz skomplikowanymi przepisami prawa oraz z kontrolą różnych instytucji państwowych. Pomimo to zalet jest więcej niż wad. Dlatego rząd powinien wspierać, a nie ograniczać tę formę zatrudnienia. Należy pamięć, że samozatrudnienie przyczynia się do spadku bezrobocia oraz jest alternatywą dla wielu osób, które zamarzają rozpocząć prowadzenie działalności gospodarczej. Szacuje się, że w Polsce jest 300-400 tys. osób korzystających z samozatrudnienia, w związku z tym prawo powinno ułatwiać im podjęcie jednoosobowej działalności gospodarczej.

W związku z przedstawionym problemem zwracam się z prośba o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

1. Dlaczego Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej utrudnia prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej?

2. Dlaczego rząd oraz resort pracy ograniczają samozatrudnienie, pomimo że jest ono pozytywnie oceniane przez samozatrudniających oraz ich kontrahentów?

Z wyrazami szacunku

Poseł Janusz Palikot

Lublin, dnia 18 kwietnia 2007 r."
-1 spadek
2012-07-12 18:16:59 213.156.119.* | arczi559
Re: Umowy "śmieciowe" - kiedy firma nie można ich stosować [1]
Śmieciowy to jest ZUS. Śmieciowy też jest deficyt handlowy naszego kraju z innymi państwami!

Bardzo wielu przedsiębiorców ledwo żyje finansowo. Jak się będzie im ciągle coś dokładać to za chwilę będzie dramat.
2012-07-12 18:18:55 213.156.119.* | arczi559
ZUS - mam na myśli pieniądze jakie trzeba płacić co miesiąc jak się kogoś zatrudnia...
2012-07-09 23:57:19 81.210.114.* | ~~dino2
Re: Umowy "śmieciowe" - kiedy firma nie można ich stosować [0]
Jaki UKS kogoś złapie na umowach śmieciowych, skoro niektóre z nich same tak zatrudniają? I to jeszcze umowy podpisują z datą wsteczną, już po wykonaniu dzieła czy zlecenia. A w PIP twierdzą, że są kompetentni jedynie by namawiać pracodawcę do zmiany umowy. Autentyk. Można iść do sądu - istnieje prawdopodobieństwo, że jego pracownicy też są na śmieciówkach.
2012-04-16 02:45:32 193.151.115.* | wala57
Re: Umowy "śmieciowe" - kiedy firma nie można ich stosować [1]
Sporo się ostatnio mówi o umowach śmieciowych , przypisując je głównie przedsiębiorcom, którzy chcą oszukać...
Co powiedzieć można o tzw. stażu dla osoby w wieku 57 lat ,która przepracowała ponad 34 lata - staż jest największym ze śmieci wśród tych umów - nie daje ani statusu pracownika , więc i praw pracownika , zmusza do pracy w pełnym wymiarze godzin ( 40 tygodniowo ) za 2/3 minimalnego wynagrodzenia , zabrania uzyskiwać dodatkowo jakiegokolwiek dochodu .
Jest to wykorzystywanie bezrobotnego , który ze względu na swój wiek nie może znaleźć pracy i to przez kogo - ano przez instytucję państwową PUP, która jest zobowiązana do pomocy w uzyskaniu dla tej osoby PRACY , a nie ŚMIECIA w postaci STAŻU
Przedsiębiorca jest zmuszony ze względu na koszty czasem stosować umowę zwaną śmieciową , ale przynajmniej płaci pracownikowi , w sytuacji PUP - stosowany jest wyzysk pracownika , dzięki czemu obniża się koszty - najczęściej w instytucji państwowej.W żadnych dyskusjach , na żadnym forum nikt z mądrych polityków o tym nie powiedział .
2012-04-16 10:36:09 szklarek  [ Tysiącznik na forum ]
Dla wielu osób w takiej sytuacji jest to jedyna możliwość uzyskania dochodu- gdy staż trafia się po okresie zasiłku dla bezrobotnych.
Nie ma obowiązku uczestniczenia w stażu, co oczywiście pozbawia statusu bezrobotnego.
Zwracam uwagę również, że dzięki stażowi uzyskuje się okres ubezpieczenia również społecznego- są odprowadzane składki emerytalna, rentowa , chorobowa. I tak należy to przekalkulować. O prawie do pobierania stypendium mimo niezdolności do pracy nie wspomnę.
2012-04-15 23:41:13 83.17.185.* | lekarz
Re: Umowy "śmieciowe" - kiedy firma nie można ich stosować [0]
Fajnie siĘ to pisze..
Ale niech autorka zajrzy do szpitali . Tam , zwłaszcza w tzw. "spółkach prawa handlowego " zmuszono personel do przejścia na tzw. "kontrakty" Dalczego?? Bo unijne normy czasu pracy UNIEMOŻLIWIAJĄ -bo po prostu nie ma tylu lekarzy co potrzeba na własciwe zorganizowanie pracy. A banialuki o pracy zmianowej to mrzonki..
LEKARZ
2012-04-10 17:23:02 78.8.47.* | ochroniarz
Re: Umowy "śmieciowe" - kiedy firma nie można ich stosować [0]
Zdecydowana większość osób zatrudnionych w firmach ochroniarskich pracuje wedle ustalanych grafików po 12 godzin na zmianę. Mają swoich szefów nadzorujących ich pracę. Zatrudniani są głownie emeryci i osoby posiadające grupy inwalidzkie. Spowodowało to zwiększenie inwalidów wśród osób, które faktycznie nimi nie są, ale sobie grupę załatwiły. Pracują za stawkę 3,50 - 4,35 zł za godzinę. Inspektoraty Pracy są bezsilne, bo ochroniarze zatrudniani są na umowę zlecenie.
-1 spadek
2012-04-10 16:32:25 79.187.170.* | życzliwy
Re: Umowy "śmieciowe" - kiedy firma nie można ich stosować [13]
Problem jest bardziej skomplikowany niż to sie pismakom wydaje.
Po pierwsze protestuje przeciwko nazywaniu umów o pracę śmieciowymi ,obojetnie jakimi by nie były. Do pracy musimy mieć szacunek i musimy się go jako naród nauczyć a takie stawianie sprawy tego nie uczy.
Problemem są nie tylko koszty podatkowe ,ąle przede wszystkim koszty ogólne pracy głownie problemy z pracownikami. Najczęściej najpierw przyjmuje się z agencji pracy tymczasowej , albo na umowę zlecenie , albo na czas określony żeby sprawdzić pracownika do czego się nadaje. Niestety coraz trudniej o pracowników którzy się nadają do pracy .
Sytuacja która jest obecnie na rynku pracy to efekt głuporty, która zalała ostatnimi czasy świat.
Wmawianie wszystkim,że są świetni ,że każdy może robić wszystko i jest dobry - a wine ponoszą wyłącznie pracodawcy bo powinni mu stworzyć warunki , dostosować stanowisko do jego zdolności i będzie ok.
Druga sprawa to wszystkich na wszytko powinno być stać , bo przecież sam fakt ,że żyje to mu się należy , wszystko jest dla każdego , latanie samolotem , nowoczesny sprzet ,
Każdy ma prawo do awansu , do ścieżki kariery i inne duperele i efekt jest taki jaki widzimy - kryzys i pełno niekompetentnych niedouczonych
the beściaków.
Cokolwiek człowiek nie chce załatwić , nic nie jest załatwione kompetentnie , sprzedawca sprzętu Tv nie zna się na sprzęcie , w banku nie potrafi udzielić informacji ,taksówkarz nie zna miasta , nie wie jak gdzie dojechać , pod numerami telefonów w godzinach pracy masz tylko automatyczne sekretarki , na półkach w sklepach spożywczych leża przeterminowane towary, zepsutego sprzętu nie ma kto naprawić potrafia tylko zaproponować kupno nowego , albo wymienia część drożej niż kosztuje nowy sprzet, i tak można mnożyć zarzuty.
Nie ma czegoś takiego jak umowa śmieciowa chyba,że o wywóz śmieci chodzi.
Trzeba uczyć ludzi szacunku do pracy , każda praca jest ważna , godna szacunku jeżeli jest rzetelnie wykonana, tylko kto jeszcze wie co to jest rzetelnie wykonać pracę , bo na codzień jest tak:
zapomniałem , nie pomyślałem , każdy przecież może zapomnieć . przecież chyba można się pomylić , może być jutro? , muszę dzisiaj wyjść wcześniej , klienci to już sami nie wiedza co chcą, mam zły dzień, bo nie sprawdziłem ,
Dziś dzień po świętach - ile rano było telefonów do pracy o dzień na rządanie , ile telefonów nie odebranych bo nie miał go kto podnieść , ile spraw nie załatwionych bo był tak zwany szewski poniedziałek.
Co to jest umowa śmieciowa panie kolego dziennikarzu. Nie przyjdzie ci do głowy , że to jest umowa szansy , jak się sprawdzisz to dostaniesz umowę na stałe. Ale musisz się sprawdzić , bo to ,że ci się wydaje,że byłeś OK to trochę za mało to inni ocenią czy jesteś OK.
Wszyscy zapomnieli o jednym ,że jak firma ma dobrze funkcjonować to musi ktoś pracować i pracodawcy nie pozbywają się dobrych pracowników. Niech jeden z drugim zrobi rachunek sumienia i pomyśli dlaczego mnie zwolnili , a nie Kowalskiego , na zimno bez emocji niech wreszcie przyzna , no niestety ten Kowalski to jest lepszy.
2013-09-19 00:29:07 37.31.15.* | nie robot
Ależ większej głupoty nie czytałam. Przestań pieprzyć frazesy o szacunku do pracy ,kompetencji, wspaniałych uczciwych pracodawcach i Ci nieznośni nieodpowiedzialni pracownicy. Pouczasz ludzi a kim Ty właściwie jesteś? Pracodawcą- krwiopijcą ?Na to wygląda. No to powiedz ile płacisz swoim pracownikom? za godz.czy miesięcznie?Pochwal się ,za urlopy płacisz? średnią krajową płacisz? Żądasz żeby Oni byli super pracowici za marne grosze .O nie to tak nie działa.Pracuję w pracy umowa zlecenie gdzie ludzie już 6 lat wykazują się jacy sa dobrzy. ścigają się we wszystkim, nerwy, podsłuchiwanie siebie...podnieśli już normy do absurdu. Roboty. A zapłaty za to porządnej,.premii,,dostrzeżenia. nie ma!!!!Więc nie pisz tu głupot o sprawdzaniu pracownika. Bo Ja Ci napisze o sprawdzaniu pracodawcy. Pazerności pracodawcy, łamaniu prawa na umowach śmieciowych. I się okaże kto ma więcej zarzutów.I czy się tobie to podoba czy nie "to jaka płaca taka praca" a nie odwrotnie.
2013-09-19 00:29:02 37.31.15.* | nie robot
Ależ większej głupoty nie czytałam. Przestań pieprzyć frazesy o szacunku do pracy ,kompetencji, wspaniałych uczciwych pracodawcach i Ci nieznośni nieodpowiedzialni pracownicy. Pouczasz ludzi a kim Ty właściwie jesteś? Pracodawcą- krwiopijcą ?Na to wygląda. No to powiedz ile płacisz swoim pracownikom? za godz.czy miesięcznie?Pochwal się ,za urlopy płacisz? średnią krajową płacisz? Żądasz żeby Oni byli super pracowici za marne grosze .O nie to tak nie działa.Pracuję w pracy umowa zlecenie gdzie ludzie już 6 lat wykazują się jacy sa dobrzy. ścigają się we wszystkim, nerwy, podsłuchiwanie siebie...podnieśli już normy do absurdu. Roboty. A zapłaty za to porządnej,.premii,,dostrzeżenia. nie ma!!!!Więc nie pisz tu głupot o sprawdzaniu pracownika. Bo Ja Ci napisze o sprawdzaniu pracodawcy. Pazerności pracodawcy, łamaniu prawa na umowach śmieciowych. I się okaże kto ma więcej zarzutów.I czy się tobie to podoba czy nie "to jaka płaca taka praca" a nie odwrotnie.
2012-11-06 21:06:33 46.77.9.* | kajo
człowieku u nas w firmie musieli odejść wszyscy z piętnastoletnim stażem bo nie zgodziliśmy się na umowy śmieciowe.Zastąpili nas emerytami i ludżmi z grupą.Pracodawca nie pozbywa się dobrych pracowników!!!!!!!!!!!!Co za bzdura!
2012-10-02 17:15:38 91.193.208.* | jamoo
umowa śmieciowa to umowa śmieciowa i koniec wyzyskiwaczu! Bo jak to można nazwać, kiedy się sprawdzałem i dawali tylko co 3 miesiące na zlecenie w podfirmie i to przez 2 lata. To zwyczajny wyzysk
2012-09-16 11:23:00 89.77.92.* | Tenia
Wyraz "rządanie" jest napisany z błędem.Więc od siebie też trzeba wymagać - Panie Pracodawco.A poza tym ze wszystkim się zgadzam.
2012-07-02 14:13:47 89.77.162.* | do zyczliwego ;)
no prosze , w koncu ktos napisal o szacunku do pracy ;) Ja prosze ja ciebie, bardzo szanuje swoja prace, pracuje w jednej firmie juz 5,5 roku jednak boje sie ze po skanczeniu umowy, do reki dostane kwestionariusz do posredniaka jak wiekszosc moich kolegow z pracy. od kiedy weszly te smieszne umowy tygodniowe i miesieczne u coniektorych posredniakow, od tego czasu wiekszosc ludzi tyra na nich przez 18 miesiecy, pozniej jest tylko nowe podanie i dalej rypiemy na tych samych zasadach bo pracodawca ktory nas wynajmuje, twierdzi ze nie ma zapotrzebowania na tego robola przez dluzszy okres, i znam prosze ja ciebie juz kilka osob ktore w ten sposob spedzili juz 5 lat w jednej firmie przez tego samego posredniaka. szacunek do pracy jest, ale kurcze, gdzie jest szacuek do tego czlowieka, ktory 7 poty wylewa by utrzymac te robote i w koncu doczekac sie normalne umowy o prace na caly etat????
2012-06-20 09:55:23 81.219.186.* | tomt902
bo to jest taka mentalność Kalego.
zastanówcie się ile generujecie przychodu swojemu pracodawcy a ile on ponosi kosztów i ile ryzykuje.
ja nie bronię wielkich koncernów, ale niewielcy przedsiębiorcy mają nie lada problem i oscylują na granicy opłacalności. jak komuś nie pasuje to dlaczego nie założy własnej działalności i zatrudni reszty niezadowolonych za większe pieniądze niż minimalna...
2012-04-10 17:32:28 78.8.47.* | ochroniarz
"Zyczliwy" - to kpina z ludzi. Kto będzie szanował prace za minimalna stawkę? To pracodawcy okradają pracowników. Nie ma nigdzie informacji o uczciwych pracodawcach. Upowszechnia się słowo "złodziej" określające większość pracodawców, lekarzy, prawników.
2012-04-10 17:04:14 78.8.53.* | Vez
Drogi Panie. Jedno pytanie: Jak długo można sprawdzać pracownika czy się nadaje? Ja jestem świadkiem takiego sprawdzania przez 8 miesięcy.I to są dwie kolejne umowy o dzieło. Czynności wykonywane przez tego pracownika nie wymagają jakichś specjalnych umiejętności. Pracodawca schodzi sobie z kosztów i tyle.
2012-07-21 23:56:07 46.134.30.* | Trzeźwa krytyka
Wszystkie umowy powinny być o dzieło albo umowy o współpracę między firmą a firmą. Wtedy mamy jasny uklad:
Zrobileś - dostałeś kasę. Nie zrobiłeś - idź do domu.
Ubezpieczyc można się samemu.
To jest wtedy uczciwe.
Miły Panie pragną Pana poinformować, że złodziei - pracowników jest proporcjonalnie znacznie, zbacznie więcej niż pracodawców.
Jeszcze raz podkreślam - proporcjonalnie - mam nadzieję, że zrozumiał Pan.
Otóż 90% pracowników kradnie.
Wymienię tylko kilka popularnych kradzieży:
kradzież baz danych
kradzież klientów
kradzież czasu (facebook, nasza klasa, gadu gady, emaile prywatne i wiele wiele innych stron)
kradzież - dzwonienie z telefonu firmowego
kradzież czasu pracodawcy - wydzwanianie w prywatnych sprawach ze swojego telefonu
kradzież czasu - przerwy na kawkę, papieroska, pogadanki i przelotne przeciągające sie spotkania
kradzież czasu pracodawcy poprzez partaczenie roboty - ciagłe poprawki, niedoróbki
oraz zaprzepaszcanie finansów firmy poprzez tak prozaiczne przypadki jak np. nieodbieranie telefonow od klientow lub odbieranie co drugiego telefonu, w końcu trzeba posiedzieć trochę tu i tam i pozałatwiać troche prywatnych spraw;
i wiele innych, o których nie będą się rozpisywać

Polecam rozwiązać zawiłą zagadkę.
Czy Pana pracodawca czy może Pan jest złodziejem?
2012-10-02 17:19:58 91.193.208.* | jamoo
a znasz powiedzenie jaka płaca taka praca? Jeśli pracodawca okrada w imię prawa pracownika to pracownik w odpowiedni sposób się odwdzięcza
2012-08-20 15:55:55 82.146.248.* | Tusek
podziekuj Tuskowi Zlodziejowi, on nie wie co to bieda
2012-09-16 19:24:18 164.127.149.* | nikka890
Tak sie rozpisują o tych umowach śmieciowych i popularyzują je jeszcze bardziej. Teraz trudno znaleźć jakąkolwiek pracę na umowę o pracę. Mam prawe 30 lat caly czas pracuje na umowę zlecenie. Ciekawe czy biedni przedsiębiorcy chcieliby nie mieć na emeryture, nie mieć prawa do urlopu. Mój pracodawca nie chce mi nawet opłacać ubespieczenia zdrowotnego mimo iż podobno nie jest to legalne. Powiedział mi że jesli chce miec ubezpieczenie to musze miec ujętą pensje. Nie ważne że z tego co mam ledwo jestem w stanie wyżyć. Naprawde biedni pracodawcy. Państwo pozwala wykorzystywać młodych ludzi zabierając im szanse na lepszą przyszłość. Pracuję albo na czarno albo na umowę śmieciową. Jest to zjawisko powszechne wśród młodych ludzi. Wystarczy przejrzeć ogłoszenia jaki procent pracodawców oferuje umowę o pracę lub chociaż na taką umowę daje nadzieje. Tragedia. ..nikogo to nie obchodzi!
Najnowsze wiadomości
Podobne artykuły