Na skróty

Money.plPrawoAktualnościOkiem eksperta

Kiedy szef może nie zapłacić za nadgodziny?

2008-10-28 09:06

Kiedy szef może nie zapłacić za nadgodziny?


Praca w nadgodzinach powinna być wykonywana na zlecenie szefa. Nie zawsze tak się dzieje. Kiedy za nadgodziny nie mamy prawa domagać się zapłaty?

Przepisy prawa pracy nie precyzują jednak formy, w jakiej pracodawca może zobowiązać pracownika do pozostania w firmie po godzinach.

Nie zawsze pracodawca musi wydać pracownikowi konkretne i wyraźne polecenie pozostania w firmie po godzinach pracy - czasem również konkludentne (czyli dorozumiane) zachowanie szefa może być równoznaczne z wydaniem polecenia.

Również z orzecznictwa Sądu Najwyższego płynie wniosek, że polecenie przez pracodawcę wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych nie wymaga ani formy pisemnej, ani też żadnej innej formy, i może być wydane w dowolny sposób (wyrok SN z 14.05.1998 r. w sprawie I PKN 122/98).

Jeżeli przełożony ma świadomość tego, iż pracownik pozostaje w pracy po godzinach i nie sprzeciwi się temu, przyjąć można, iż w sposób dorozumiany polecił pracownikowi wykonać pracę w dodatkowym czasie.

Jeżeli więc pracodawca toleruje obecność w pracy pracownika o godzinie 18.00, pomimo tego, że formalnie jego czas pracy trwa do godziny 15.00, zgodnie z orzecznictwem przyjąć należy, iż wykonywana w godzinach nadliczbowych praca ma charakter pracy z polecenia przełożonego.

ZOBACZ TAKŻE:

Również w wyroku z 26.05.2000 r. (II PKN 667/99) sąd stwierdził, że warunkiem przyjęcia dorozumianej zgody na pracę po godzinach jest wiedza pracodawcy o tym fakcie. Trudno jest bowiem uznać, że zwierzchnik wyraża zgodę na wykonywanie przez pracowników pracy po godzinach, jeśli sam nawet o tym nie wie.

Należy jednak pamiętać o tym, że nawet przy świadomości pracodawcy o tym, że pracownik pozostaje w pracy w godzinach nadliczbowych, nie w każdym przypadku jego milczenie może być rozumiane jako zgoda na nadgodziny. W zakładzie pracy musi istnieć bowiem szczególna sytuacja wskazująca na to, że istnieje konieczność wykonania pracy poza normalnym jej czasem.

Przykładem takim będzie otrzymanie przez firmę specjalnego i niespodziewanego zlecenia, które pracownicy muszą wykonać w określonym terminie, nie zaniedbując przy tym swoich normalnych zadań. W takiej sytuacji niemożliwe jest wykonanie nałożonych zadań w ramach zwyczajnego czasu pracy, bez angażowania dodatkowych sił roboczych, tak więc istnieje uzasadniona konieczność pozostania w pracy po godzinach.

Taka sytuacja nie powinna mieć jednak charakteru stałego, gdyż ten wskazywałby raczej na wadliwą organizację pracy, ale wypływać z zaistnienia nadzwyczajnych, niecodziennych zdarzeń. Pomimo tego, iż uznaje się, że o zaistnieniu szczególnej konieczności wykonania dodatkowej pracy pracodawca musi mieć świadomość, również sytuacja, w której klient przesunie umówione wcześniej spotkanie, a pracownicy nie mają możliwości poinformowania o tym szefa, traktowana będzie jako faktyczna konieczność pozostania poza godzinami pracy.

W przeciwieństwie do takiej sytuacji dobrowolne pozostanie pracownika w pracy, nie dające się umotywować przyczynami zewnętrznymi, jak również świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych uwarunkowane winą pracownika, nie zobowiązuje pracodawcy do uznania pracy za nadliczbową (por. wyrok SN z 23.01.1998 r., I PKN 239/97).

 

Jeżeli więc wychodzi on w trakcie zwykłych godzin pracy po to, aby załatwić prywatną sprawę i po godzinach nadrabia zaległości, pozostanie w zakładzie po godzinach nie musi zostać przez pracodawcę potraktowane jako zlecenie pracy w dodatkowym czasie, a w konsekwencji pracownikowi nie będzie przysługiwać roszczenie o wypłatę wynagrodzenia za nadgodziny.

Również pracownikowi, który zatrudniony jest w ustalonym indywidualnie ze zwierzchnikiem czasie pracy nie będzie przysługiwało roszczenie o wynagrodzenie za pracę w nadgodzinach w sytuacji, kiedy rozpoczyna on dzień pracy o 9:00, kończy zaś o 19:00, o ile łącznie przepracowany przez niego w danym dniu czas pracy nie przekroczy normy dobowej.

W systemie zadaniowego czasu pracy założeniem jest, że pracodawca wyznacza zakres zadań możliwy do wykonania w ramach zwykłego czasu pracy, tak więc to pracownik w danym przypadku musi udowodnić, że pozostanie po godzinach pracy wynikało z dodatkowych zadań lub też wadliwego nałożenia zadań, a nie z opóźnień przez niego spowodowanych.

Aby uniknąć ewentualnych sporów z pracownikiem dotyczących kwestii tego, czy za wykonaną w nadliczbowym czasie pracę pracodawca ma zapłacić mu wynagrodzenie oraz dodatek, istnieje możliwość ustalenia przepisami wewnątrzzakładowymi akceptowalnej formy, w której wydane ma być polecenie. Regulamin pracy może przykładowo przewidywać, że polecenie takie musi być wydane na piśmie z podpisem zwierzchnika.

Autorka jest aplikantką radcowską z Kancelarii BSO Prawo & Podatki we Wrocławiu

ZOBACZ TEŻ:
Dodatek za pracę w nadgodzinach
Pytanie: jakiej wysokości dodatek przysługuje pracownikowi z tytuły...


2009-02-27 18:36:27 83.4.59.* | Krzysztof Oktawiec
Bardzo ważny komentarz [0]
Proszę zwrócić uwage na powołany wyrok (SN z 23.01.1998 r., I PKN 239/97).
Dopiero wczytanie się w uzasadnienie dokładnie wyjasnia sens takiego
zapisu wyroku. Dotyczył ten przypadek kierowcy pracującego za granicą,
który po godzinach pracy woził kolegów zwiedzając kraj (Libia). Uważał, iz
ta czynność była pracą po godzinach. Była to tylko jego dobra wola i zgoda
szefów firmy na wykorzystywanie samochodów firmowych do podróży. Na pewno
cierpiał on z powodu braku luzu i niemożności pełnego odprężenia się ale
cięzko nazwać to wykonywaniem zadań służbowych.
Reklama

Praca

Lider, wizjoner, towarzysz. A kim ty jesteś w pracy?

Każdy, kto pracuje z ludźmi doświadcza trudnych sytuacji i nieporozumień. Staramy się wtedy reagować, po to, aby szybko zażegnać konflikt. więcej »

Zapytaj prawnika, dziś pytanie i dziś odpowiedź. Zadaj pytanie
Podobne artykuły
Powiązane tagi
Najnowsze wiadomości