Na skróty

Money.plPrawoAktualnościOkiem eksperta

Alimenty: Kto i ile musi płacić?

2009-07-22 16:30

Alimenty: Kto i ile musi płacić?


Obowiązek alimentacyjny istnieje między osobami najbliższymi, krewnymi oraz małżonkami. Najczęściej spotykanymi żądaniami, są sprawy o alimenty na rzecz małoletnich dzieci.

Obowiązek ten nie kończy się jednak z datą uzyskania pełnoletniości przez dziecko, nie trwa również w nieskończoność. Do alimentowania dzieci zobowiązani są w pierwszej kolejności rodzice a dopiero dalszej dziadkowie.

Określając, czy i jakiej wysokości, istnieje obowiązek alimentacyjny Sąd bada potrzeby uprawnionego i możliwości zobowiązanego. Potrzeby muszą być zawsze usprawiedliwione, a możliwości wykorzystywane w pełni. Do podstawowych potrzeb należą związane z wyżywieniem, edukacją, zdrowiem, wypoczynkiem, zakupem środków higieny i odzieży.

Dziecko ma prawo żyć na takim samym poziomie, jak jego rodzice. Oceniając zatem możliwości osoby zobowiązanej do alimentowania oprócz zarobków badany jest również jego stan posiadania.

Właściciel więcej niż jednego mieszkania ma potencjalną możliwość uzyskiwania dodatkowych dochodów. Luksusowy samochód świadczy o wysokim poziomie życia właściciela. Badając możliwości zarobkowe zobowiązanego sąd zwykle żąda zaświadczeń z pracy a także deklaracji podatkowych składanych po zakończeniu roku podatkowego.

Dotyczy to każdego z rodziców, pozwala bowiem ustalić czy faktycznie uzyskiwane dochody, odpowiadają rzeczywistym możliwościom.

Obowiązek alimentacyjny może być realizowany również własną pracą i troską. Rodzic, z którym dziecko mieszka zwykle zobowiązany jest do finansowania jego potrzeb w mniejszym stopniu niż ten, z którym dziecko spotyka się sporadycznie. Warto przechowywać dowody zakupów czynionych, przez zobowiązanego, ponad obowiązek ustalony przez strony lub sąd. Pozwoli to w przyszłości wykazać rzeczywiście ponoszone wydatki na dziecko. Dowodem w sprawie mogą być również zeznania świadków, zaświadczenia lekarskie.

W przypadku zmiany sytuacji, potrzeb uprawnionego lub możliwości zobowiązanego, można żądać odpowiednio ich podwyższenia. lub obniżenia. Potrzeby dzieci rosną niejako z ich wiekiem. Zwykle związane jest to ze zmiana szkoły i wydatkami, z tego tytułu wynikającymi. Może również wynikać, co często się zdarza, z koniecznością odpłatnego leczenia np. ortodontycznego. Zawsze jednak konieczne jest wykazanie, że zmiana nastąpiła i jest istotna. Dowodami na jej zaistnienie są dokumenty (zaświadczenia lekarskie, ze szkoły ) oraz zeznania świadków.

Obowiązek alimentacyjny w stosunku do dzieci ustaje, gdy uzyskają one samodzielności finansową. Wcześniej może mieć to miejsce w przypadku dzieci pełnoletnich, które w wyniku niechęci do nauki nie zdobyły odpowiedniego wykształcenia. Podobnie gdy majątek dziecka wystarczy na jego utrzymanie rodzic może prosić o zwolnienie go z obowiązku alimentacyjnego.

Ostatnio wprowadzone zostały, nowelą obowiązującą od 13.06.09 r., zmiany do kodeksu rodzinnego. Na ich podstawie rodzic dziecka pełnoletniego może wnosić o zwolnienie go z obowiązku płacenia alimentów gdy wywiązanie się z niego stanowi zbyt duże obciążenie a dziecko nie wykazuje należytej staranności w uzyskiwaniu potrzebnych mu dochodów.

Autorka jest adwokatem w kancelarii Supera

 



2012-05-01 20:48:41 84.7.1.* | IGA4321
Re: Alimenty: Kto i ile musi płacić? [0]
Moja matka dostaje rentę około 1000z i ma jakies dodatki mieszkaniowe
itp.ł, ja mam czwórke dzieci na utrzymaniu, oboje z męzem nie pracujemy,
ja choruje a mąz zajmuje sie domem, pomaga nam opieka społeczna i czerwony
krzyz, zyjemy ze swiadczen rodzinnych.. Matka moja chce pozwac mnie do
sadu o alimenty na nią( czasem pije i nie starcza jej do konca
miesiaca).ile moge sie spodziewac alimentów zasadzanych przez sad na moją
matke? prosze o pomoc.
2012-03-17 20:23:39 37.30.126.* | lucjangrug
Re: Alimenty: Kto i ile musi płacić? [0]
moja dziewczyna urodzila dziecko ktorego jestem ojcem i nie chce zebym je
widywal. chce takze zeby ojciec pozostal nieznany . mom 730 zlotych renty.
jakiej wysokosci alimentow moge sie spodziewac?
2011-12-10 17:26:17 anitamta5
Re: Alimenty: Kto i ile musi płacić? [0]
moim rodzicom ograniczono władze rodzicielską, a ja staram się o
utworzenie rodziny zastępczej dla moich braci. Kurator powiedział, że
jeśli mój ojciec nie będzie dobrowolnie mi pomagał w utrzymaniu rodzeństwa
mogę ubiegac się o alimenty na nich. O ile mogę się ubegac jeżeli mój
ojciec zarabia co najmniej 2500 zł netto, matka całe życie nie pracowała,
a ja zarabiam ok 1100 zł. Moi bracia mają 16 i 12 lat. Ten starszy chodzi
do szkoły z internatem ale przyjeżdża co weekend.
12 awans
2011-08-23 00:46:04 79.139.4.* | mario70
Re: Alimenty: Kto i ile musi płacić? [0]
Jestem na etapie wstępnego rozejścia się z żoną .Ja pracuję i zarabiam
utrzymuję dom ..żona nigdy nie zarabiała ale nigdy nie miałem o to
pretensji!Mam zapytanie ile powinienem płacić alimentów na 9 letniego syna
2010-10-07 11:51:11 83.10.154.* | tomek 73
Re: Alimenty: Kto i ile musi płacić? [0]
witam, mam 17 letniego syna , mieszkal ze mna ale od 2004 sadownie mieszka
z matka ja pracuje matka nie i nie moze wiecej czsu mu poświecic sąd
stwierdził- zasądził mi 150 zł alimentow płaciłem 300 zł bardzo interseje
mnie życie mojego dziecka, szkoła koledzy, syn coraz mnie czasu mi
pośiweca z wiadomych przyczyn wiek. jego mtaka ciagle nie pracuje, mieszka
ze swoja matka z tego co wiem jestim ciezko korzystja z mops ale za kazdym
razem jak ja cos kupuje dziecku ubrania kasiazki leki to oni tego nie chca
bo ubrania sa nie ładne a syn sam wybrał, ksiązki kupuje im urzad miasta,
i zawsze twierdzi ze lepiej mam dawac pieniadze-ale ja mam watpliwości czy
pieniadze nie ida na jej potrzeby a nie dziecka , teraz chce alimnetów 500
zł sama nie pracuje od 16 lat a ma 35 czyli nigdy nie pracowala, nie
łożyła nigdy na utrzymanie dzicka sepi na każdej instytucji czy to jest
legalne??? czy ona nie ma obowiązku utrzymywania dziecka w takim samym
stopniu jak ja? wkurza mnie to ze uczy mojego syna takie sposobu myslenia,
nie mobilizuje go do nauki pracy itp jak to rozegrać w sądzie?
2010-09-05 03:47:58 mirekkt
Re: Alimenty: Kto i ile musi płacić? [0]
Jeszcze jestesmy razem ale chyba dojdzie do rozwody. co mamy zawdzięczamy
niestety mojej osobie ( to nie jest złośliwość) - tj. przyszła żona
nigdzie nie pracowała a ja prowadziłem prywatny interes z rodzicami więc
została u nas zatrudnioona (w między czasie namówiłen ją do zrobienia
wykształcenia średniego (zaoczne) wiedząc iż naprawdę dziewczyna jest
inteligiętna. Oczywiście ukończyła szkołę ale okłamała mnie o terminie
matury i nawet do niej nie podeszła.
..itd..........znowu otworzyłęm działalność gospodarczą pracując na cały
etat w innej firmie - oczywiście pracowaliśmy razem, żona dbała bardzo
dobrze o interes.
Firma upadła a żona nie zamierzała nigdzie pójść do pracy. Po roku czasu i
awantur żona poszła do pracy. .....itd to by był w dużym skrucie charakter
żony (myślę że jej nie przedłużą umowę gdyż nie umie pracować z ludzmi) I
teraz jeżeli doszło by do rozwodu to ona twierdzi iż pości mie z torbamimi
. Ja pracuje na cafy etat z zarobkami 2500zł i mamy jedna dziecko 11lat..
Czy alimety sę na utrzymanie wygodnego życia przez byłą żonę, czy na
utrzymanie dziecka ?
- kto takiej osobie powierzy wychowanie dziecka (bez mieszkania i pracy?
- dlaczego mam płacić na utrzymanie żony (zakładam iż jej jako matce
zostanie dziecko - lecz tak łatwo sie nie dam) - mogę płacic na wydatki
związane z dzickiem, a nie będzie żyła żona moim kosztem.
WIEM, IŻ TO CO NAPISAŁEM MOŻE BYĆ NIEZROZUMIAŁE, ALE DLACZEGO ALIMENTY
SŁUŻĄ UTRZYMANIU BYŁYCH ŻON A NIE DZIECI (dla dziecka oddam ostatnią
koszulę).
Moje słowa nie są złośliwe i ewentualny rozwód nie będzie z mojej winy
gdyż ja mam podły charakter - mam dosyć kłamstwa, podbierania pieniędzy z
moich spodni i spłacania kredytów zaciągniętych bez mojej wiedzy.
12 awans
2010-07-28 12:12:34 109.243.48.* | mandarynka
Re: Alimenty: Kto i ile musi płacić? [1]
a czy wie ktos ile dostaje sie alimentow jak facet ma na papierze 1200
napisane,a zarabia kolo 3000-do ponad 4000 ?? pracuje na delegacjach
,buduja mosty, czy to istotne ile on rzeczywiscie zarabia czy TYLKO wazne
jest ile pisze na papierze?? czy wie ktos cos na ten temat??
2012-02-10 16:17:43 79.186.188.* | gohst
Wydaje mi się, że tylko papier.
2010-01-13 22:44:30 olowas
Re: Alimenty: Kto i ile musi płacić? [0]
Pani Mecenas,\
Artykuł potrzebny, jednak jest tak ogólnikowy, że nawet nie liże sprawy po
wierzchu. Prosimy o więcej komentarzy, porad - ta o zbieraniu rachunków to
chyba najpożyteczniejsza informacja. W społeczeństwie panuje jakaś okropna
pogarda dla "alimenciarzy", tymczasem w związku z rosnącą liczbą rozwodów
- nie będę wnikał w przyczyny, prawdopodobnie główną jest ogólnie zbyt
wysoka liczba małżeństw :) (im starszy jestem, tym mniej rozumiem, po co
się w ogóle ludzie pobierają; nawet względy podatkowe są argumentem bez
sensu, bo niezależnie od dochodów lepiej być samotnym rodzicem - a
optymalnie parą samotnych rodziców z co najmniej jednym dzieckiem każdy)
- powstaje sytuacja, w której dziecko zostaje z jednym rodzicem, drugi ma
też obowiązek zapewnić środki. Nie znam skali niepłacenia alimentów w
społeczeństwie. Statystyki typu 8% zobowiązanych płaci są dla mnie
niezrozumiałe. Znam sytuacje, w których tatusiowie olewają dzieci,
ukrywają dochody, nie pomagają w niczym, jednak po pierwsze - nieładnie, a
po drugie - wywołuje to potencjalnie takie kłopoty w życiu dłużnika
alimentacyjnego,że nie ma to sensu. Chyba że jest to ktoś, kto żyje w
norze, popija piwko i generalnie ma wszystko gdzieś. Chyba jednak nie jest
to większość społeczeństwa? Alimenty dziecku się należą, nie płacę ich
chętnie (bo i tak nie jemu służą), ale płacę i nie zamierzam przestać, a
oprócz tego robię wszystko, żeby budować więź. Śledząc aktywność różnych
towarzystw na rzecz ojców, wiem,że nie jestem jedyny. Życzę wszystkim
ojcom, żeby mieli nieskrępowany kontakt z dziećmi (ja mam krępowany i wiem
- niestety b. żona też - jakim cierpieniem jest to okupione), nie
poddawali się w sądach (odpuszczając dajemy tym ... przepraszam, powiem to
- często tępym i ograniczonym babinom czyli sędzinom sądów rejonowych -
argument, że ojcom nie zależy). A najlepiej dbajmy o to, żeby rodziny były
pełne i dobre - a jak się nie da, rozstawajmy się godnie, dążąc do
popieranego przeze mnie w pełni modelu opieki naprzemiennej (ciekawi niech
sobie wgoogle'ają). Model wart propagacji i prawnego usankcjonowania jako
obowiązujący z automatu. Na razie sądy w Polsce do tego absolutnie nie
dorosły, ale za 20-30 lat będziemy się z tego śmiać. Niestety już
dziesiątki tysięcy dzieci będą pozbawione... chciałem napisać - jednego z
rodziców, ale wiadomo, że chodzi o ojców. Pozdrawiam matki Polki - do Was,
szanowne panie, mam tylko jedną prośbę: odrzućcie na bok Wasze urazy,
szanujcie potrzeby dziecka (wiem, że chodzi o kasę, ale więcej można
uzyskać współpracą niż przemocą, nawet prawną).
2009-08-30 01:33:05 91.94.163.* | ParagrafM
Re: Alimenty: Kto i ile musi płacić? [10]
Pani Małgorzato, artykulik jest super (a nawet Supera...), a sam temat
"obowiązek alimentacyjny" jest ciekawy i intrygujący zarazem...
Oczywiście, informacje, które Pani podała na powyższy temat są mocno
ogólne i ograniczone do alimentów na rzecz małoletnich dzieci, i trudno,
żeby były inaczej; temat jest wyjątkowo obszerny i wbrew pozorom
skomplikowany dla przysłowiowego Kowalskiego, który często nie ma
świadomości, że oprócz alimentów na małoletnie lub dorosłe, ale uczące
się dzieci, istnieje jeszcze instytucja obowiązku alimentacyjnego na rzecz
innych krewnych - w tym przypadku brak świadomości pomaga...
Oczywiście, musi Pani "z czegoś żyć", więc link do Super(a) kancelarii
jest zrozumiały... Jednak, wypadałoby podać przynajmniej kilka ogólnych
informacji i ciekawostek na powyższy temat, np. podstawową zasadę
obowiązującą w polskim prawie, tj. "alimenty dotyczą cię dopóty, dopóki
żyjesz" - np. Kowalski często myśli, że w/w obowiązek kończy się dla
niego, gdy jego dziecko osiągnie określony wiek, np. 25 lat, a tak
przecież nie jest.
Warto wspomnieć o specyficznej konstrukcji k.r.o., która umożliwia pani
sędzi - niestety kobiety zdominowały sądy rodzinne i nie zanosi się na
wprowadzenie parytetu w tej branży... - dowolne korzystanie z zawartych w
nim przepisow, w zależności od "potrzeb"; dobrym przykładem jest tu art.
27 - jeśli kobieta ma niższe dochody niż mężczyzna, wystarczy, że
uprawdopodobni swoje potrzeby i mężczyzna jest zobowiązany do np.
świadczenia wyższych kosztów utrzymania rodziny na czas procesu
rozwodowego, które są w takim przypadku wyższe niż alimenty na rzecz
dzieci (których to w takim przypadku sąd świadomie nie orzeka, często
podpowiadając kobiecie wprost, aby wnioskowała o koszty utrzymania
rodziny), jeśli zaś jest odwrotnie, tj. kobieta osiąga wyższe dochody, to
sąd orzeka o wysokości alimentow na rzecz dzieci świadczonych przez
mężczyznę, a jeśli mężczyzna upomni się o świadczenie przez kobietę na
jego rzecz jakiejkolwiek kwoty w ramach kosztów utrzymania rodziny na czas
procesu, to sąd odrzuca jego żądanie uzasadniając to brakiem dołożenia
przez niego należytych/odpowiednich starań w celu osiągnięcia wyższych
dochodów - czyli tzw. mniemanologia stosowana.
Warto pochylić się nad problemem bardzo niskiego poziomu ściągalności
zasądzonych alimentów, zwłaszcza na małoletnie dzieci - np. w
Szczecińskiem płaci ok. 8 % zobowiązanych! Dlaczego tak się dzieje? Czy
zawsze jest to zła wola tzw. alimenciarza? Czy nie ma tu winy "pań" z
sądów rodzinnych, które często świadomie wydają ewidentnie nieracjonalne
orzeczenia?
Warto również, przy okazji, poruszyć problem dyskryminowania mężczyzn w
sprawach rodzinnych w polskich sądach - oj, nie jest to wyimaginowany
problem, niestety; jeśli pani Marzenka22336 - patrz komentarz nr 1, byłaby
szczera, to pewnie i ona potwierdziłaby, że pani sędzia niezbyt
sympatycznie traktowała na sali sądowej jej "alimenciarza"...
Jaki wpływ na dzieci mają w/w nieracjonalne orzeczenia w/w "pań"?
W większości przypadków dzieci praktycznie tracą ojców, w najlepszym
przypadku na wiele lat...

Pozdrawiam.
2009-10-05 22:13:15 94.254.132.* | czpla
zgadzam sie w 100% z powyższym opisem. Dodam tylko,iż jest w naszym
społeczeństwie przekonanie i całkiem słuszne,że tu Sąd - nie
sprawiedliwosc. Sąd idzie po najmniejszej lini oporu - facet nie ma
szans. Zwany alimenciarzem - a jak nalezałoby nazwac te niektóre S..i.
2009-10-08 08:46:07 195.216.250.* | ALImenciarz
żona złożyła wniosek o alimenty, żądając 2500 zł (czyli zostało mi
na życie 136 zł/miesięcznie); w moim przypadku pani sędzia
stwierdziła: "jest pan młody i zdrowy - może pan pracować..." i
zasądziła alimenty w wysokości 2400 zł. musiałem zmienić pracę,
teraz codziennie ok.4-4,5h dojeżdżam do pracy, żeby zarobić na
alimenty, dojazdy, 430 zł na "chlebek"; nie ma mnie 5 dni w
tygodniu 12-13h na dobę (dzieci właściwie mogą widywać mnie w
weekendy, o ile nie zarabiam na "coś do chlebka" WNIOSEK: decyzja
sądu zabrała dzieciom ojca - bo pracuje na alimenty i komornika!
2010-01-13 22:19:00 olowas
przepraszam za szczerość, ale nie wierzę. Zdarzają się bzdury,
jest ich dużo, szczególnie w Sądach Rodzinnych - nie ma co truć
o feminizacji i takich tam... Są pewne zasady - zarabia pan
średnią krajową, na życie musi panu zostać, również na kontakty
z dzieckiem, przecież sądy o to pytają. Nie oceniam pana, nie
znam pana sytuacji, ale dojeżdżanie 4h do pracy, żeby więcej
zarabiać jest dziwne. Piszę z pozycji alimenciarza. Zarabiam o
wiele więcej niż pan, b. żona wnioskowała o prawie 4.000, po
przeanalizowaniu sytuacji sąd zasądził 1.000 zł na dziecko -
uczące się w prywatnej szkole, z wykazanymi wydatkami typu co
miesiąc nowy komputer, 2 pary butów, na jedzenie 1.000 zł itd.
Dlatego nie wierzę. Poza tym istnieją odwołania. Ludziom w
podobnej sytuacji życzę hartu ducha i nieodpuszczania - niby
dlaczego te matki mają dostawać nadmierną sumę? Rolą ojca jest
zapewnić dziecku wiele, dla mnie samego jest to priorytet
życiowy, ale nie tylko ta kasa dla matki (na waciki?) jest
ważna. Ważniejsze są osobiste starania i zaangażowanie - na to
też potrzebne są pieniądze. Powodzenia, nie dajcie się -
alimenty raz zasądzone trudno zmienić, lepiej jak dziecko
dostaje dużo bezpośrednio od taty. I zbierać rachunki, tak jak
pani mecenas radzi w artykule. Swoją drogą nieciekawym i
ogólnikowym. Należy go traktować jako reklamę kancelarii,
niestety.
[cytat
żona złożyła wniosek o alimenty, żądając 2500 zł (czyli
zostało mi na życie 136 zł/miesięcznie); w moim przypadku
pani sędzia stwierdziła: "jest pan młody i zdrowy - może
pan pracować..." i zasądziła alimenty w wysokości 2400
zł. musiałem zmienić pracę, teraz codziennie ok.4-4,5h
dojeżdżam do pracy, żeby zarobić na alimenty, dojazdy,
430 zł na "chlebek"; nie ma mnie 5 dni w tygodniu 12-13h
na dobę (dzieci właściwie mogą widywać mnie w weekendy, o
ile nie zarabiam na "coś do chlebka" WNIOSEK: decyzja
sądu zabrała dzieciom ojca - bo pracuje na alimenty i
komornika!
2010-01-13 00:00:48 81.190.51.* | -rada-
Teraz żona nie musi pracować i żyje spokojnie . Pewnie teraz
puka się w głowę ,że nie zażyczyła sobie np: 3 tys. zł. Skoro
jesteś młody i do roboty zdrowy , jak po oględzinach stwierdziła
sędzia , to i 3 tyś . od Ciebie zasądziłaby na rzecz Twojej
...
Na razie płać znacznie mniej . Wtedy nie przymkną Ciebie tak
szybko . A później zobaczysz jak się ułoży .
2010-01-12 12:45:38 79.110.194.* | legeo
Na komornika nie musiałbyś pracować gdybyś sam alimenty
dobrowolnie płacił. Ostatnia nadzieja ustanie obowiązku
alimentacyjnego - zobacz tutaj
http://www.legeo.pl/porady/pytanie/4763/
2010-03-08 20:57:22 87.105.58.* | kaMa65
Nie rozumiesz prawa? Napisz maila do Poradni Prawnej Fundacji
Cognosco nr
tel. 012 642 21 56 wew. 22
2011-02-02 16:31:25 77.113.172.* | niezalogowana
witam-mam pytanie jaka kwote alimentow sad uzna za
stosowna do przyznania mi i dziecku skoro ja nie pracuje
i nigdy nie pracowalam bo tak maz chcial i teraz jestem
na posredniaku a maz wykazal zarobki w pozwie w kwocie 20
000tys i jest wlascicielem firmy?Rozwod jest bez
orzekaniao winie ,bylismy razem prawie 20 lat -za namowa
pani mecenas wystapilam o alimenty na dziecko w kwocie
2000tys i na siebie na czas okreslony przez 5lat takze
2000tys.Jak myslicie czy rzeczywiscie uzyskam je bez
problemu przy jego duzych zarobkach?
2012-03-01 19:20:06 79.191.200.* | assw
za robote sie wez a nie tylko faceta okradac
2009-10-30 15:52:16 89.72.91.* | bbbbbbbbbb
A po co skalakles w bok? co? a dlaczego ukrywasz docohdy. Bez
przyczyny ci nie dali? A dizeicaki to tylko w weekendy, co.. bo
w tygoniu koledzy i piwko. Nieuk!!
2009-10-08 10:32:41 193.111.166.* | maniche
Powiem ci głupi jesteś!
Odwołaj się od wyroku sądu, a nie tyraj po 13 h dziennie
2009-08-11 21:17:50 83.31.240.* | kamanik
Re: Alimenty: Kto i ile musi płacić? [18]
Informacje przedstawione powyżej to jedynie teoria. W praktyce sądy często
nie biorą pod uwagę istotnych faktów. Tyczy się to obydwu stron.
2009-08-13 07:30:21 95.40.252.* | marzenka22336
Re:ALIMENTY:od 2003ROKU nie mam ani grosza.
zasądzono mi alimenty w 2003 roku dwie sprawy prowadził
prokurator,alimenciarz świetnie sobie radzi i przebywa na
wolności(mogę tylko liczyć na to że szlak go trafi)
Państwo nie pomoże, będzie płacić za niego kosztem podatników.do
więzienia i do pracy :po co nam kodeks karny????
-1 spadek
2009-10-05 18:50:05 91.150.139.* | Samotny ojciec
Pani Marzeno, psychologa potrzebuje pani....
2010-01-14 03:39:56 76.10.168.* | Jozus od Helki
i kontynuacji podstawowki droga marzenko....od jutra.Ponownie
cos napisac sprobuj dopiero po jej ukonczeniu.Zycze sukcesow
.......... w szkole
2009-10-20 00:38:11 89.76.141.* | joatym
jestem ciekawa ile kobiet jest w Polsce jest zobowiązana płacić
alimenty,i z tego obowiązku się nie wywiązuje?
-1 spadek
2009-10-30 15:45:52 89.72.91.* | fffffffffffff
A niby dlaczego kobieta ma placic alimenty>? Co? Wystarczy ze
urodzila, znieksztlacila sobie sylwetke.. teraz niech ojciec
sie wykazuje..
Zreszta to kobieta musi ''brac'' dzieci, bo faceci sa tak
nieudolni, ze nie potrafia wychowywać.. Kovbieta i rtak jest
dyskrymoniwana, nawet przez wlasna plec. A rownouprawinienie
nie polega na tym by bylo po rowno, tylko by dawac rowne
szanse... Czego kobiety, w przeciwienstwie do chlopstawa nie
maja:((
2010-03-11 16:07:17 78.150.4.* | marcel 77
Duzy blad ze tak myslisz ? moze 40 procent meszczyzn taki
jest niestety dajmy szanse tym 60-ciu procentom a wykaza
sie napewno w 1000 procentach co do kobiet i napewno
kobiety straca wszystkie przywileje niby plec slaba? ale
na pewno swoja slabosc znakomicie WYKORZYSTUJE??? to dla
mnie jest szok !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2010-01-11 16:11:42 85.193.227.* | kochamy sie z synem :) a dam tyle ile sie nalezy,,
ty fffffffff strasznie nieudolnych facetow poprostu
mialas,,na takich tylko cie bylo stac,,ty
urodzilas,utylas i tyle z ciebie?szkoda dziecka,,wypielas
kiedys do takiego dupe i teraz masz,,,polowa z was sie
na matki nie nadaje,,(kobieta"musi" brac dziecko - o rany
)do roboty...znajdz se babe.. :p ... jakie wy
sfrustrowane
2010-03-05 12:22:37 77.254.219.* | bid
biedne kobiety !!! No tak jak ojciec nie zaplaci
allimentow to co i dziecku jesc nie dadza ,no bo on
jest utrzymaniem swojego dziecka a przy okazji matki i
jej nowej rodziny
2010-03-05 12:51:04 77.254.219.* | bid
A napisałam to z tego powodu iż ja mam 3 dzieci i
mój maz 1 po za małżeńskie matka tego dziecka
ciagle twierdzi ze to dziecko musi jesc a gdy nie
zapłacimy NO to chyba mu nie da Ja na nasze dzieci
w cigu miesiaca nie wydaje na ubrania nawet 50 zl
bo nie mam takiej potrzeby , mam problemy z
syna chorobami i wsadzie to sie nie liczy
Rozumie zaczyna sie szkola sa potrzeby no ale i w
matki interesie jest utrzymanie tego dziecka
Współczuje niektórym facetom
2010-08-03 21:53:28 83.27.153.* | joanna66
jakim facetom współczujesz? może mojemu też?
znalazł sobie inna jak byłam w ciązy. dziecko
ma 2,5 roku a on nawet nie zadzwonił. alimenty
w kwocie 300 zl ! nie dostałam ani razu.
komornik też nie ściąga. no faktycznie biedny
facet! najlepiej mieć wszystko w dupie. wiesz
co, jak ty to robisz, że dzieciom ubrań nie
kupujesz??????????? moje rośnie i potrzebuje co
raz to nowych, większych - buty, majtki,
skarpety, koszulki, kurtki, spodnie , to dziwne
, że ty sobie tak Świetnie radzisz. może nam
głupim matkom parę rad udzielisz :)
-1 spadek
2011-09-29 20:06:35 31.63.51.* | emiluś
Trzeba było się zapytać jeszcze przed
stosunkiem czy na skarpetki będzie dawał:)
2010-12-02 17:52:03 77.40.222.* | Ryczące krowy
Piszesz (joanna66): "najlepiej mieć wszystko
w dupie." ...pewnie masz rację, a bynajmniej
doświadczenie - w końcu twoja rosła przez
całe 9 miesięcy. A przed tym że przytrafiło
ci się to dziecko, tą samą dupę łajdaczyłaś
dla własnej swawoli. I nie wchodząc w
szczegóły o tym co w niej miałaś, dziwne że
to kiedyś taką miętą darzyłaś, a dzisiaj
taką nienawiścią pałasz...

Podsumowanie krótkie:
I jako żona, i matka; poważnie nawalasz...
- a przecież zgwałcona nie zostałaś!
-4 spadek
2010-11-26 12:30:54 88.156.210.* | z76
ciekawe po co z nim do łóżka poszłaś skoro
teraz jest taki be ??????
2010-08-06 14:55:33 151.13.237.* | Agnen
Mialas takiego faceta jakiego sobie
wybralas. Zanim sie pojdzie do lozka tez
trzeba pomyslec. Po drugie nie generalizuj
wsrod kobiet tez sie takie trafiaja, ze bez
kija nie podchodz, a stoja na z gory
wygranej pozycji bo to przeciez " slaba
plec".
2011-07-06 20:21:06 87.204.55.* | maga001
oj tu sie mylicie!!!!mój maz był kiedys
wspaniały...ale własnie kiedys...jk
zaszłam poraz 2 w ciaze to wszystko
zaczeło sie
zmieniac...koledzy,alkohol,awantury...po
jakims czasie przepraszał ale co dalej to
samo i to coraz to bardziej,po alkoholu
potrafi rozpirdolic cała chałupe,i nie
patrzy ze sa małe dzieci..wiec nie
piszcie głupot ze takiego jak sobie
wybrałas...bo ludzie sie zmieniaja,a
wiekszosc z was mało zna zycie i w******
mnie takie pisanie ze jak szłas do łózka
to było oki
2011-09-29 20:09:55 31.63.51.* | marika2543
Był wspaniały albo ty zakochana...mylimy
często pociąg fizyczny z miłością i
pózniej tak to bywa...dlatego nie cierpie
ślubow-naiwność!!!
Reklama

Etyka mediów

Znany dziennikarz trafi do więzienia?

Zarzut publicznego znieważenia Alvina Gajadhura, rzecznika Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, postawiła warszawska prokuratura Jakubowi W. więcej »

Zapytaj prawnika, dziś pytanie i dziś odpowiedź. Zadaj pytanie
Podobne artykuły
Powiązane tagi
Najnowsze wiadomości